Ligi polskie | 2017-09-23 22:50:02 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała z PGE Skrą Bełchatów 1:3 (25:16, 17:25, 33:35) w meczu o Superpuchar. Tym samym pierwsze trofeum w tym sezonie trafiło do rąk bełchatowian. MVP spotkania został wybrany Bartosz Bednorz.
Jest to piąta edycja tych rozgrywek organizowanych przez Profesjonalną Ligę Piłki Siatkowej S.A. W premierowej w 2012 roku PGE Skra pokonała w Częstochowie Asseco Resovię Rzeszów 3:0 (25:21, 25:23, 25:19). Po raz drugi bełchatowianie sięgnęli po trofeum dwa lata później w Poznaniu, wygrywając 3:1 (26:24, 25:22, 20:25, 27:25) z dzisiejszym rywalem, ZAKSĄ. Superpuchar zdobyli również Asseco Resovia Rzeszów i LOTOS Trefl Gdańsk.
Pierwszą partię spotkania od serii świetnych zagrywek rozpoczął Srećko Lisinac 4:5. W dalszej części spotkania drużyny toczyły równą grę. Po jednej stronie siatki bardzo dobrymi atakami popisywał się Bartosz Bednorz i Mariusz Wlazły, a po drugiej Sam Deroo i Łukasz Wiśniewski. Na drugiej przerwie technicznej ZAKSA wypracowała trzy oczka przewagi 16:13. Na niewiele zdały się przerwy na żądanie trenera Roberto Piazzy. Kędzierzynianie dobrze czytali grę rywali na siatce i ustawiali szczelny blok 21:14. W tym elemencie nie miał sobie równych Mateusz Bieniek i Maurice Torres. Ten drugi w ostatnich akcjach premierowej odsłony meczu popisał się również serią mocnych zagrywek (w ataku utrzymał 75% skuteczność). Ostatni punkt dla mistrza Polski blokiem zdobył Deroo, który na prawym skrzydle zatrzymał Szymona Romacia 25:16.
Porażka w pierwszym secie podziałała na bełchatowian jak zimny prysznic. Od pierwszych akcji poprawili swoją skuteczność w ataku, wzmocnili swoją zagrywkę i zaczęli czytać grę rywali na siatce, ustawiając szczelny blok. Dzięki temu objęli prowadzenie 11:6. Kędzierzynianie do końca nie potrafi znaleźć skutecznego sposobu na zatrzymanie przeciwników. Na niewiele zdały się przerwy na żądanie trenera Andrei Gardiniego. PGE Skra dominowała na parkiecie w każdym elemencie. Tak dobry wynik był zasługą dobrej gry Bednorza i Milada Ebadipoura 19:14. Tym razem siatkarze z Bełchatowa nie popełnili błędów w końcówce i wygrali pewnie tę część spotkania 25:17, doprowadzając do remisu.
Po dziesięciominutowej przerwie grę od zepsutej zagrywki wznowił Ebadipour 1:0. Drużyny tę partię grały praktycznie punkt za punkt ani przez moment nie zwalniając ręki w ataku 9:9. Przed przerwą techniczną ZAKSA miała spore problemy z przyjęciem serwisu Bednorza 12:9. Jednak mistrz Polski szybko odrobił tę stratę 16:16, a nawet wyszedł na prowadzenie 17:16. Końcówka tego seta była niezwykle zacięta. Zespoły wystrzegały się prostych błędów przez co ten fragment meczu stał na naprawdę wysokim poziomie sportowym 24:24. A niezwykle długa gra na przewagi podniosła jeszcze temperaturę. Ostatecznie dwa punkty na wagę zwycięstwa zdobyli bełchatowianie 35:33. Najpierw Torres zaatakował w siatkę, a chwilę później PGE Skra zatrzymała w ataku Deroo.
Podopieczni Roberto Piazzy poszli za ciosem i w kolejnej partii utrzymali wysoką skuteczność w ataku. Na duże słowa uznania zasługiwała również obrona w polu Kacpra Piechockiego. Z kolei w polu serwisowym ręki nie zwalniał Ebadipour 11:6. Drużynie z Kędzierzyna-Koźla bardzo trudno było odrobić tę stratę 11:16. Co prawda zawodnicy mistrza Polski starali się jeszcze nawiązać walkę w tym secie, ale to gospodarze meczu o Superpuchar 2017 kontrolowali grę 21:16. Ostatni punkt na wagę zwycięstwa w tym meczu zdobył Ebadipour 25:21.
ZAKSA:Benjamin Toniutti, Rafał Buszek, Łukasz Wiśniewski, Maurice Torres, Sam Deroo, Matuesz Bieniek, Paweł Zatorski (L) oraz Sławomir Jungiewicz, Rafał Szymura
PGE Skra: Srećko Lisinac, Mariusz Wlazły, Bartosz Bednorz, Patryk Czarnowski, Milad Ebadipour, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (L) oraz Szymon Romać, Marcin Janusz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.