I Liga Mężczyzn | 2020-01-25 19:14:58 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: 1liga.pls.pl
- APP Krispol to bardzo ciężki przeciwnik, ale na pewno będziemy chcieli zrewanżować się wrześnianom za porażkę na ich hali. W meczach domowych czujemy się mocniejsi i jeżeli zagramy, takie spotkanie jak z Politechniką Lublin, to jestem spokojny o wynik końcowy - powiedział Łukasz Usowicz, środkowy Exact Systems Norwid Częstochowa. W niedzielę częstochowianie zmierzą przed własną publicznością z wrześnianami. Początek ostatniego spotkania 19. kolejki KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn o godzinie 18.00.
Przegraliście ze Stalą Nysa S.A. 0:3. Chyba największy żal możecie mieć o przegraną w pierwszym secie, bo mieliście duże szanse na wygraną?
Łukasz Usowicz: - Dobrze weszliśmy w mecz i w pierwszym secie postawiliśmy trudne warunki liderowi. Niestety popełniliśmy zbyt wiele własnych błędów, przez co nie udało się nam zwyciężyć w tej partii.
Przeciwnicy wyszli na to sobotnie spotkanie w nieco zmienionym składzie. Na ataku zagrał Łukasz Kaczorowski, a na przyjęciu zagrał Kamil Długosz, którzy zajęli miejsce odpowiednio Bartosza Krzyśka oraz Łukasza Łapszyńskiego. Zaskoczyły was te zmiany?
- Nie byliśmy zaskoczeni tymi zmianami. Na odprawach omówiliśmy wszystkich zawodników przeciwnika biorąc pod uwagę to, że drużyna z Nysy ma dwie bardzo mocne szóstki i każdy z nich może wyjść i zagrać bardzo dobre spotkanie.
Czego zabrakło, żeby nawiązać bardziej wyrównaną walkę z nyską drużyną?
- Na pewno popełniliśmy zbyt dużo błędów. Poza tym mocna zagrywka nyskiej drużyny zmuszała nas do gry na wysokim podwójnym, a nawet potrójnym bloku. Nie wykorzystaliśmy również wielu kontrataków, co w meczu z takim przeciwnikiem szybko obróciło się przeciwko nam. Poza pierwszym setem nie mogliśmy złapać kontaktu punktowego.
więcej na: 1liga.pls.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.