I Liga Mężczyzn | 2019-10-29 09:06:01 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: 1liga.pls.pl
- Kluczem do zwycięstwa był spokój, który zachowaliśmy w końcówkach setów. Graliśmy dobrą siatkówkę, w której w głównej mierze to nasi przeciwnicy popełniali błędy, a nie my - powiedział Szymon Bereza, rozgrywający ZAKSY Strzelce Opolskie po zwycięskim meczu z SPS Chrobrym Głogów. Było to spotkanie 7. kolejki KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. Podopieczni Rolanda Dembończyka przygotowują się aktualnie do środowego meczu 1. rundy Pucharu Polski, w którym zmierzą się ze Stalą Nysa S.A.
Mecz z SPS Chrobry Głogów wybraliście 3:0. Chyba można powiedzieć, że wszystko poszło zgodnie z planem?
Szymon Bereza: Zdecydowanie tak. Wyszliśmy na boisko bardzo zmotywowani, bo wiedzieliśmy, że ten mecz to nasza szansa na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo i jak widać się udało.
Wynik może wskazywać na łatwą potyczkę, ale w rzeczywistości głogowianie dość mocno wam się przeciwstawili.
- Głogów to bardzo trudny teren. Nie przypominam sobie, żebym grał mecz na hali, gdzie jest tak głośno. Spotkanie było bardzo wyrównane, a losy meczu rozstrzygały się dopiero w końcówkach setów. Myślę, że to było miłe dla oka spotkanie.
Co było kluczem do zwycięstwa w meczu 7. kolejki?
- Kluczem do zwycięstwa był spokój, który zachowaliśmy w końcówkach setów. Graliśmy dobrą siatkówkę, w której w głównej mierze to nasi przeciwnicy popełniali błędy, a nie my. Przyjechali również kibice ze Strzelec Opolskich, którzy nas dopingowali i dołożyli cegiełkę do naszego zwycięstwa.
*więcej na: 1liga.pls.pl
**Autorka: Katarzyna Porębksa
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.