Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2019-03-23 09:01:51 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: 1liga.pls.pl

Mateusz Jóźwik: Udało się nam stworzyć monolit

Fot.: Anna Jabłczyk

APP Krispol Września po raz drugi z rzędu awansował do półfinału 1. Ligi Mężczyzn. Wrześnianie dzisiaj rozpoczynają rywalizację w II rundzie fazy play off ze Stalą Nysa. - Niewątpliwie jesteśmy zaskoczeniem tej ligi. Myślę, że z dnia na dzień zaskakujemy samych siebie, tymi wszystkimi zwycięstwami. Powiem tak - strach pomyśleć, co będzie dalej. My tak naprawdę wygrywamy z meczu na mecz. Każdy z nas buduje swoją historię, jako zawodnik. Niezwykle piękną sprawą jest to, że udało się nam stworzyć monolit. Widać, że zespołowość u nas króluje - powiedział w rozmowie Mateusz Jóźwik, przyjmujący Krispolu Września.

Wygraliście rywalizację z Exact Systems Norwid Częstochowa 3:1 w I rundzie fazy play off 1. Ligi Mężczyzn. Swój awans do półfinału przypieczętowaliście dopiero w czwartym spotkaniu. Nie ma co ukrywać, że do pana należał ten ostatni mecz. Był pan liderem zespołu i sądziłam, że to w pana rąk trafi nagroda MVP.

Mateusz Jóźwik
: - MVP to tylko indywidualne wyróżnienie, które nie zawsze jest zgodne, z tym co pokazało się na boisku. Dla naszego zespołu i dla mnie personalnie najważniejsza była wygrana. Na nagrodę MVP zawsze pracuje cała drużyna. Każdemu życzę, aby otrzymał takich wyróżnień jak najwięcej. Myślę, że za 20 lat fajnie mieć taką nagrodę na półeczce i sobie przypomnieć, co robiło się kilka lat temu. Tak jak powiedziałem wcześniej, najbardziej cieszą wygrane.

W świetnym stylu awansowaliście do półfinału 1. Ligi Mężczyzn, choć niewiele osób sądziło, że to właśnie wasza drużyna znajdzie się w czwórce.

- Niewątpliwie jesteśmy zaskoczeniem tej ligi. Myślę, że z dnia na dzień zaskakujemy samych siebie, tymi wszystkimi zwycięstwami. Powiem tak - strach pomyśleć, co będzie dalej. My tak naprawdę wygrywamy z meczu na mecz. Każdy z nas buduje swoją historię, jako zawodnik. Niezwykle piękną sprawą jest to, że udało się nam stworzyć monolit. Widać, że zespołowość u nas króluje. Najpierw jest zespołowość, potem umiejętności. Dopóki nie zaczniemy przegrywać sami ze sobą na boisku, tak jak miało to miejsce w trzecim meczu w Częstochowie, to jesteśmy nieobliczalni. Gdy się nakręcimy, to trudno nas zatrzymać.

Nawiązując jeszcze do tego trzeciego meczu. Przegraliście z Norwidem 0:3. Dla was był to bardzo zimny prysznic. Wydaje mi się jednak, że w perspektywie zbliżających się półfinałowych pojedynków taka lekcja bardzo wam się przyda.

- Oczywiście, że tak. Podczas pierwszego meczu w Częstochowie chcieliśmy bardzo wygrać. Zależało nam na tym, aby rozegrać mecz i wrócić do Wrześni. Jednak wyszliśmy na boisko bardzo spięci. To, że spotkanie było transmitowane przez Polsat Sport na nas nie wpłynęło. Oczywiście fajnie, że w telewizji byliśmy częściej, niż inne zespoły. Niemniej przegraliśmy sami ze sobą. Zakopaliśmy się w pewnym dołku.

*więcej na: 1liga.pls.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane