Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2017-10-03 17:52:23 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl

Piotr Łuka: Powrót do PlusLigi jest marzeniem nas wszystkich

Fot.: Anna Szłapa

AZS PWSZ Stal Nysa przegrał z Exact Systems Norwid Częstochowa 1:3 (24:26, 25:21, 23:25, 22:25) w pierwszej kolejce I ligi mężczyzn. Trenerem zespołu gospodarzy jest Piotr Łuka, który jeszcze w poprzednich rozgrywkach występował na pozycji przyjmującego. Nowy szkoleniowiec przez wiele lat bronił barw klubów PlusLigi, grając między innymi w Jastrzębskim Węglu, Asseco Resovii Rzeszów czy AZS-ie Olsztyn.

pzps.pl: Niedawno zakończył Pan karierę zawodniczą, jak wspomina Pan swój ostatni mecz? Nie brakuje Panu gry?

Piotr Łuka:
Szczerze mówiąc, swój ostatni mecz wspominam bardzo źle, bo było to przegrane spotkanie o brązowy medal w poprzednim sezonie. Jednak wtedy nie byłem jeszcze świadomy tego, że jest to mój ostatni mecz (śmiech). Chętnie zagrałbym sobie takie prawdziwe, pożegnalne spotkanie, tak, żeby ten wynik był dużo lepszy i milej się kojarzył. Natomiast jeżeli chodzi o to, czy ciągnie mnie na boisko, to szczerze powiem, że nie mam czasu za tym tęsknić. Z zawodnika od razu stałem się trenerem, a jest to praca wymagająca bardzo dużo czasu i poświęcenia. Jednak stojąc z boku, denerwuję się i przeżywam mecz chyba dużo mocniej, niż gdy byłem na boisku (śmiech).

Nie spodziewał się Pan, że to będzie pański ostatni mecz, skąd zatem decyzja o zakończeniu kariery?

- Sytuacja przedstawiała się tak, że planowałem jeszcze w tym sezonie grać. Jednak działacze w Nysie postanowili rozstać się z dotychczasowym szkoleniowcem przez co mnie i kilku innym trenerom została złożona propozycja objęcia funkcji pierwszego trenera. Przedstawiłem zarządowi swój plan, wizję, jak według mnie będzie to wszystko wyglądało, a zarząd ją przyjął. Tak z Piotra Łuki zawodnika stałem się Piotrem Łuką trenerem. Było w tym dużo zbiegów okoliczności i przypadku, ale nie ma co ukrywać, spędziłem wiele lat na parkietach i wiek też już robi swoje. Na razie wcale nie martwi mnie to, że zakończyłem karierę zawodniczą.

Ostatnim sprawdzianem przed sezonem dla nyskiej drużyny był Memoriał Zdzisława Kiczyńskiego, w którym Pana zespół zajął drugie miejsce.

- Pierwszy mecz rozegraliśmy z Sanokiem. Był to dla nas już drugi sparing z tą drużyną, ponieważ spotkaliśmy się z nimi także w trakcie obozu przygotowawczego w Kielnarowej. Udało nam się wygrać, ale to był zupełnie inny etap przygotowań. Minął prawie miesiąc i wszystkie drużyny są już w przygotowaniu „ligowym”. Początek spotkania był w naszym wykonaniu bardzo słaby, jeden z najsłabszych, biorąc pod uwagę wszystkie sparingi, które rozegraliśmy. Nie graliśmy w ataku, słabo graliśmy na zagrywce. Bardzo się cieszę, że po wyrównanej końcówce, udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść, dzięki czemu wygraliśmy 3:1. W niedzielę natomiast przegraliśmy z AGH Kraków 2:3 i w rezultacie uplasowaliśmy się na drugiej pozycji.


*więcej na pzps.pl
**rozmawiała Angelika Knopek, pzps.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane