Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2017-05-13 21:31:00 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Łukasz Chajec: To jest czysta miłość do siatkówki

Fot.: Anna Jabłczyk

Zespół z Sulęcina z wielkimi nadziejami przybył do Andrychowa, gdzie w finałowej rywalizacji zmierzył się z miejscowym MKS-em. Podopieczni trenera Łukasza Chajca po czterech rozegranych setach mogli cieszyć się z wymarzonego awansu do I ligi. Radości w zwycięskiej ekipie nie było końca. - Ta drużyna tworzyła się z miesiąca na miesiąc. W meczu finałowym nasza forma po prostu „wybuchła” - przyznał wzruszony i niezwykle szczęśliwy szkoleniowiec Olimpii Sulęcin.

Czy przed przyjazdem do Andrychowa spodziewaliście się, że to wasza ekipa sięgnie po awans do I ligi?

Łukasz Chajec
: - Bardzo w to wierzyliśmy. Cały zespół i wszyscy ludzie, którzy otaczają tę drużynę, mieli nadzieję, że jesteśmy w stanie to zrobić. Takie podejście do tego turnieju spowodowało, że to się udało i niezwykle się z tego cieszymy.

Radość w zespole jest niesamowita. Czy to zwycięstwo jest ukoronowaniem ciężkiej pracy jaką drużyna z Sulęcina wykonała w tym sezonie?

- My jako zespół wykonaliśmy naszą robotę na parkiecie, ale też ludzie wokół naszej ekipy bardzo nam pomagali. Jeszcze raz powtórzę: wiara w to, że awansujemy była kluczem tego sukcesu. To był dla nas trudny sezon. Nie byliśmy w tym roku faworytem w walce o I ligę. Ta drużyna tworzyła się z miesiąca na miesiąc. W meczu finałowym nasza forma po prostu „wybuchła”.

Można powiedzieć, że zwycięstwo w turnieju półfinałowym rozgrywanym w Wilczynie dodało wam skrzydeł przed przyjazdem do Andrychowa?

- W tym półfinałowym turnieju zagraliśmy trzy mecze na bardzo wysokim i wyrównanym poziomie. Z pewnością każde wygrane spotkanie budowało nas mentalnie. Poza tym zwiększało naszą wiarę, że możemy zrealizować nasz cel, czyli uzyskać awans do I ligi.

Jak w kilku słowach może pan trener podsumować ten wyczerpujący maraton meczowy w Andrychowie?

- Przede wszystkim był to dla nas trudny turniej. Rozpoczęliśmy go od grupowej wygranej z zespołem AZS UAM Poznań, wygrywając 3:0. W tym starciu pokazaliśmy ok. 30% naszych możliwości. W drugim spotkaniu zagraliśmy przeciwko Lechii, która okazałą się od nas lepsza. Tam na parkiecie pokazał się cały nasz zespół. W założeniach przedmeczowych chcieliśmy wygrać ten mecz, ale również zaoszczędzić trochę sił ostateczną batalią o awans.

Na zakończenie rywalizacji zmierzyliście się z gospodarzem hali przy ulicy 1 Maja. Odczuwaliście wagę tego starcia?

- Wiedzieliśmy przed tym ostatnim meczem, że nie będzie łatwo. Graliśmy przeciwko organizatorowi turnieju, który będzie miał za sobą pół tysiąca kibiców. Muszę podkreślić, że MKS Andrychów to bardzo dobry zespół, ale wierzyliśmy w to, że możemy z nimi wygrać.

W finałowym starciu Olimpię cechował skuteczny serwis, a także dobra gra w obronie oraz skończone akcje z pierwszej piłki.

- Na odprawie mówiłem chłopakom, że chcąc wygrać w tym spotkaniu musimy zagrać naszą najlepszą siatkówkę. Naszym planem było wyjść na parkiet, aby cieszyć się i bawić się grą. To właśnie pokazaliśmy i to poskutkowało.

Po tym sukcesie pojawiają się już jakieś plany dotyczące przyszłości sulęcińskiej siatkówki w I lidze?

- Przyznam szczerze, że jeszcze o tym nie myślimy. Teraz chcemy się cieszyć z tego, co wywalczyliśmy. Przed wyjazdem do Andrychowa wszyscy kibice pytali nas jak będzie. Obiecaliśmy, że postaramy się przywieźć I ligę do Sulęcina. No i to zrobiliśmy.

Tego sukcesu z pewnością nie byłoby, gdyby nie ludzie życzliwi klubowi oraz rodziny i bliscy, którzy dopingowali was w tej długiej, ale zakończonej sukcesem drodze.

- Nasz klub funkcjonuje dzięki pasjonatom. To ludzie, którzy nam pomagają jak tylko potrafią, wykonując naprawdę ogrom bezcennej pracy. Chciałbym bardzo podziękować szczególnie mojej małżonce: za jej wyrozumiałość oraz za to wszystko co robi. Ona jest współtwórcą tego sukcesu. Osobne słowa podziękowania należą się także kibicom, którzy przyjechali do Andrychowa za własne pieniądze. W nocy przed ostatnim meczem wspólnie zastanawialiśmy się jak podbudować chłopaków przed tym finałem. To jest właśnie czysta pasja, czysta miłość do siatkówki i do tego zespołu.


* Rozmawiała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane