I Liga Mężczyzn | 2015-10-12 13:03:41 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
Atmosfera panująca na trybunach,podczas spotkania GKS Katowice z Camperem Wyszków, pokazała, że kibice na Górnym Śląsku są spragnieni ligowej siatkówki na najwyższym poziomie.
Zwycięstwo i pełna hala to marzenie każdego organizatora meczu. W spotkaniu beniaminka pierwszej ligi GKS-u Katowice z KS Camperem Wyszków 3:0 (25:15, 25:16, 25:22) gospodarze zebrali pełną pulę. W pierwszym meczu, rozegranym w historycznej dla katowickiej siatkówki hali Kolejarza, był komplet publiczności i trzy punkty. Atmosfera panująca na trybunach pokazała, że kibice na Górnym Śląsku są głodni ligowej siatkówki na najwyższym poziomie.
Drużyna GKS od początku kontrowała wydarzenia na boisku. Rafał Sobański z Michałem Błońskim świetnie spisywali się w polu zagrywki, w ataku jaki i w przyjęciu. To ich w punkt przyjmowane piłki pozwalały Maciejowi Fijałkowi precyzyjnie dogrywać piłki do atakującego Jana Króla, czy dwóch środkowych Tomasza Kalembki i Pawła Pietraszko. Jeśli do tego dodamy skuteczna grę blokiem to trudno się dziwić, że po wyrównanym początku katowiczanie szybko zdobywali kolejne punkty i odnieśli przekonywujące zwycięstwo w tej partii oraz całym meczu.
- Najważniejsze, że dopisujemy sobie kolejne trzy punkty. Kontrole nad meczem przejęliśmy dzięki zagrywce. Ten element pozwolił nam na ustawienie bloku i wyprowadzanie skutecznych kontr. Po dwóch szybko wygranych setach w partii trzeciej, kluczowe było zachowanie odpowiedniego poziomu koncentracji i agresji, oczywiście tej sportowej. Zrealizowaliśmy na parkiecie plan taktyczny, który przygotowaliśmy na to spotkanie i za to należą się gratulacje moim zawodnikom. Na koniec chciałbym podziękować kibicom za doping i stworzenie prawdziwej siatkarskiej atmosfery, miała ona duży wpływ na naszą grę – podsumował wydarzenia na boisku trener GKS-u Katowice Grzegorz Słaby.
- Obawiałem się tego meczu, w II lidze siatkarze grali przy prawie pustych trybunach, a tu pierwszy nasz mecz w roli gospodarza i nikt nie wiedział jaka będzie frekwencja. Taktycznie, mentalnie i fizycznie drużyna była dobrze przygotowana, ale smutno by było gdybyśmy grali dla garstki kibiców. Hala była pełna, kibice zasiedli całymi rodzinami - komentuje kierownik drużyny Jacek Cholewa.
Jacek Cholewa podkreślił że "Prezydent Miasta Katowice zapalił dla siatkówki zielone światło, a zwycięstwo we własnej, pełnej kibiców hali dodaje motywacji do pracy." - W takich warunkach wszyscy chętnie współpracują na rzecz stworzenia w Katowicach bazy dla siatkówki na najwyższym poziomie - dodał Jacek Cholewa.
GKS Katowice: Fijałek, Błoński (10), Kalembka (7), Król (9), Pietraszko (11), Sobański (13), Mariański (libero) oraz Butryn (4), Jurkojć, Naliwajko.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.