I Liga Mężczyzn | 2015-08-29 14:29:55 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: aluronvirtu.pl
W sparingu z reprezentacją Polski Juniorów trener Kwapisiewicz dał zagrać wszystkim swoim podopiecznym. W drugiej szóstce wystąpił środkowy, Michał Mysera. - Dobre akcje przeplataliśmy słabszymi, ponieważ w nogach odczuwamy jeszcze ciężkie treningi, które mieliśmy do tej pory - przyznał zaowdnik po meczu.
Mieliście zagrać pomiędzy sobą, a wyszedł sparing z Reprezentacją Polski Juniorów w Wałbrzychu. Wynik w tym meczu jest sprawą drugorzędną, bardziej chodzi o grę. Jesteś zadowolony z dzisiejszego spotkania?
Michał Mysera: - To jest dopiero pierwszy nasz sparing, podchodzimy do niego bardzo spokojnie. Dopiero od tygodnia trenujemy w szóstkach, a dzisiejszy sparing był takim przetarciem dla nas. Najważniejsze, że nic nikomu się nie stało i nikt nie zgłosił trenerowi jakiegoś urazu. Wiadomo, jak to jest w pierwszym meczu po miesiącu ciężkich treningów. Dobre akcje przeplataliśmy słabszymi, ponieważ w nogach odczuwamy jeszcze ciężkie treningi, które mieliśmy do tej pory. Nie ma co się martwić o wynik, ponieważ w tym meczu chcieliśmy po prostu zagrać w siatkówkę. Było to pierwsze nasze granie w sezonie, a w następnych tygodniach kolejne sparingi.
Po raz pierwszy mogliście wystąpić z nowymi zawodnikami w walce z drużyną przeciwną. Trenujecie razem dopiero od miesiąca, a tak jak wspomniałeś taktykę dopiero zaczęliście tydzień temu. Jest nić porozumienia pomiędzy nowymi, a starymi zawodnikami?
- Z każdym z nich gra mi się bardzo dobrze. Uważam, że jesteśmy tak stabilnym zespołem, że nie ma dla nas różnicy z kim zagramy obok siebie na parkiecie. Naszym założeniem jest to, aby każdy zawodnik w każdym momencie gry mógł wejść na boisko i wnieść w nie coś nowego, polepszyć grę. Poziom drużyny jest bardzo wyrównany, a to dobrze dla nas, ponieważ chcemy osiągać, jak najlepsze wyniki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.