Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2014-12-20 22:36:29 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf. własna

Szymon Piórkowski: Nie zapomniałem jak się gra na tej hali

Szymon Piórkowski jeszcze w zeszłym sezonie grał w Stali Nysa. Tym razem przyjechał do Nysy będąc zawodnikiem Victorii Wałbrzych i mocno przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny. - Jak wraca się na tzw. „stare śmieci”, to chce się jak najlepiej pokazać i ja na pewno też chciałem pokazać się z dobrej strony kibicom i chłopakom z Nysy – powiedział po meczu, który jego zespół łatwo wygrał. Dodał, że szanuje zespół z Nysy i spodziewał się ciężkiego pojedynku.

Czy spodziewaliście się, że tak łatwo „zgarniecie” dzisiaj 3 punkty? Te dwa pierwsze sety poszły wam nadzwyczaj łatwo.

Szymon Piórkowski:
- Nie, zdecydowanie nie. Mogę powiedzieć od siebie i od zespołu, że spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania. Bardzo szanujemy zespół z Nysy i podchodziliśmy do meczu z nimi zmobilizowani oraz z wielkim respektem. Jest takie powiedzenie, że zespół gra tak jak rywal pozwala. Wierzę w to, że my nie pozwoliliśmy Nysie na zbyt wiele. Uważam, że ten mecz nam dzisiaj po prostu wyszedł, a chyba Nysie nie tak bardzo. Jak już wcześniej powiedziałem, na pewno nie spodziewaliśmy się łatwego spotkania i podchodziliśmy do niego z dużym respektem.

Czy dla pana, jako byłego zawodnika Stali Nysa, to była jakaś szczególna motywacja do tego, żeby tutaj jak najlepiej się pokazać, czy był to mecz jak każdy inny?

- Ciężko mi powiedzieć, czy szczególnie mnie ten mecz zmotywował. Teraz jestem w Wałbrzychu, gram dla tego zespołu, aczkolwiek wiadome, że jak wraca się na tzw. „stare śmieci”, to chce się jak najlepiej pokazać i ja na pewno też chciałem pokazać się z dobrej strony kibicom i chłopakom z Nysy. Wyszło jak wyszło. Nie mnie to oceniać. W sumie na pewno jakaś tam dodatkowa motywacja była.

Czy to, że w pierwszym waszym składzie grało aż czterech zawodników, którzy grali kiedyś w Stali Nysa, a wiadomo, że hala w Nysie jest specyficzna, mała z niskim sufitem, mogło ułatwić wam zadanie? Inne zespoły często narzekają, że ciężko im się do tych warunków szybko dostosować. Mają problem z wstrzeleniem się zagrywką, a wam ta zagrywka bardzo dobrze wychodziła. Czy to mogło mieć duży wpływ na wynik meczu?

- Ciężko mi to oceniać, ale mogę powiedzieć przez pryzmat mojej osoby. Mi to akurat bardzo pomogło, jednak ja z tych wszystkich zawodników, którzy grali kiedyś w Nysie, w wałbrzyskim zespole jestem „najświeższy”, dlatego jestem mało obiektywny, bo ja jeszcze nie zapomniałem jak się gra na tej hali i jaki jest m.in. układ linii boiska. Moim skromnym zdaniem, to jednak mogło pomóc i to, że w naszym zespole są starzy Stalowcy zadziałało na naszą korzyść.

Jakie w tym sezonie cele ma zespół z Wałbrzycha?

- Grać dobrą siatkówkę i wygrywać każdy kolejny mecz.

Macie piękną halę. Czy w perspektywie jakiegoś czasu myśli się w mieście o grze w PlusLidze?

- To pytanie niestety nie do końca jest do mnie. Nie chciałbym zabierać głosu w tej sprawie. O tym trzeba rozmawiać z prezesem lub trenerem. Myślę, że oni odpowiedzą bardziej konkretnie, niż ja mógłbym to zrobić.

Rozmawiał: Krzysztof Wilk (przegladligowy.com) @MojeWielkieMecz

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane