Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » I Liga Mężczyzn

I Liga Mężczyzn | 2008-09-05 22:40:16 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: PulsWielunia.eu

Wytrzymałość, technika i taktyka

Fot.: Dominik Ziajka

Cele stawiamy sobie wysoko i myślę, że pierwsza czwórka będzie tym wysokim celem. Jeżeli znajdziemy się wśród najlepszych, być może powalczymy o awans, ale najpierw musimy tam dotrzeć - powiedział Damian Dacewicz, trener pierwszoligowego Pamapolu Siatkarz Wieluń.

Panie trenerze, I-ligowa drużyna Pamapolu Siatkarz Wieluń przebywa na dwutygodniowym zgrupowaniu w Kępnie. Proszę powiedzieć jak wyglądają treningi?

Damian Dacewicz - Bazę mamy przygotowaną bardzo dobrze, pogodę także - możemy korzystać nie tylko z hali, ale również stadionu. Te dwa tygodnie to okres wytężonej pracy, ale mam nadzieję, że jak je przepracujemy tak jak do tej pory, to będziemy w miarę dobrze przygotowani do pierwszych sparingów. Pierwszym sprawdzianem będzie mecz we Wrocławiu. Po kilku spotkaniach powinien się wyklarować zespół i podstawowa szóstka, bo jak na razie nikt nie wie, czy będzie grał w podstawowym składzie. Wspólnie z Łukaszem Gaszkiem po każdym treningu analizujemy statystyki. Liczby nie kłamią i każdy może sprawdzić na ile trenował, na ile mu wszystko wychodziło.

Na co głównie kładziony jest nacisk podczas treningów?

- Nacisk kładziemy na trzy rzeczy. Głównie na wytrzymałość, technikę i taktykę. W sumie na tym się skupiamy cały czas. Ciężko trenujemy dwa razy dziennie: rano dwie godziny i po południu dwie i pół godziny. Jest dużo skakania i dużo ciężarów. Nie ma innej możliwości, żeby dojść do formy.

Czego brakowało Panu w ubiegłym sezonie?

- Przede wszystkim brakowało mi zdrowych ludzi. Na pierwszym turnieju odpadły cztery osoby i tak jakoś się to zaplątało. Skład cały czas się krystalizował, jedni wrócili do formy, a niektórzy niestety nie. Był problem z przełamaniem passy porażek i wystarczyło wówczas jedno zwycięstwo, żeby wszystko poszło do przodu. Najbardziej obiecujący w naszym wykonaniu był koniec sezonu. Mam nadzieję, że w tym sezonie będzie inaczej, chociaż na tym obozie przykrych niespodzianek też nam nie brakuje. Tomek Zychla złamał palec. Na izbie przyjęć okazało się, że to złamanie pierwszego paliczka i musi mieć 4 tygodnie przerwy. Zdarzają nam się też drobne kontuzje, naciągnięcia mięśni, ale to jest typowe dla takiego okresu. Będziemy powoli schodzić z obciążenia i przechodzić do gier kontrolnych .

Do czego wykorzystujecie stoły podczas treningu?

- Te podesty potrzebne są nam na co dzień - przy bloku i przy obronie, żeby zawodnicy nie musieli wykonywać tylu skoków przy ataku a drugi zestaw mógł blokować. Z tych nowoczesnych rozwiązań też trzeba korzystać.

Rozgrywaliście już jakieś mecze kontrolne?

- Graliśmy spotkanie, ale nie można nazwać tego meczem, bo był to trening i w nim wyszło dużo rzeczy. Mam nadzieję, że chłopaki poprawili błędy i nie będzie ich w kolejnym sparingu z Wrocławiem*. Był to cenny dla nas trening, mogliśmy zauważyć, co jest dograne a czego nam jeszcze brakuje. Pograli wszyscy - taki skład eksperymentalny i nie wyglądało to najgorzej do trzeciej partii, potem zabrakło zdrowia. W ubiegłym roku pierwsza liga była wyrównana mniej więcej od 2 do 7 miejsca, walka toczyła się do ostatniego meczu o czwórkę, podejrzewam, że tak samo będzie i w tym sezonie.

Czy w tej czwórce ma szanse znaleźć się wieluński zespół?

- Cele stawiamy sobie wysoko i myślę, że pierwsza czwórka będzie tym wysokim celem. Jeżeli znajdziemy się wśród najlepszych, być może powalczymy o awans, ale najpierw musimy tam dotrzeć.

Wracając jeszcze do spraw psychicznych, mentalnych... Dobrym sprawdzianem może być sparing z mistrzem Polski Skrą Bełchatów. Taki przeciwnik może mobilizować albo paraliżować...

- Nie będzie paraliżu, bo mamy graczy bardzo doświadczonych. Po prostu mamy do rozegrania ciekawy mecz. Przyjadą bardzo dobrzy zawodnicy i każdy będzie chciał się pokazać na ich tle z jak najlepszej strony. Jeśli nasi zawodnicy w tym sparingu wypadną dobrze, tu gdzieś tam się zaznaczą, ktoś o nich potem będzie wspominał, że dobrze grają i może to mieć pewien minimalny wpływ na dalszy przebieg ich kariery. Uważam, że nikt nie będzie zdeprymowany, postawimy im trudne warunki. Będzie to mecz kontrolny i wszyscy zmobilizują się do tego, żeby wygrać z Mistrzem Polski.

Czy ten mecz może mieć wpływ na wybór pierwszej szóstki?

- Do 20 września będzie już ustalone, kto będzie grał w pierwszej szóstce...

Przed wspomnianym sparingiem zostanie rozegrane spotkanie, nazwijmy to towarzyskie. Będziemy mogli zobaczyć Pana na parkiecie ?

- Tak. Przygotowujemy się do tego przedmeczu z Robertem Majtyką i Łukaszem Gaszkiem. Nie będzie to spotkanie wcale amatorskie, bo bełchatowski skład gra równo parę lat i mecz może być bardzo ciekawy.

* Rozmawiała Magdalena Kopańska

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane