I Liga Kobiet | 2009-01-27 09:08:34 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: siatka.org
Nowy klub, miasto, powrót na uczelnie to tylko niektóre ze zmian, które przez ostatni rok wydarzyły się w życiu środkowej poznańskiego AZS-u AWF-u - Urszuli Bejgi. Oto co mówi na ten temat sama zawodniczka.
Anna Graczyk:
Niedługo minie pół roku, odkąd reprezentujesz barwy poznańskiego AZS-u AWF-u, jak oceniasz tę zmianę?
Urszula Bejga:
- Jestem zadowolona ze zmiany klubu choć tęsknię za Piłą. Dzięki grze w AZS-ie AWF-ie mam możliwość podniesienia swoich siatkarskich umiejętności nie tylko na treningach, ale przede wszystkim na boisku podczas meczy. Poznań stwarza mi również okazję do studiowania na tutejszej Akademii Wychowania Fizycznego w trybie dziennym, co było trudne w realizacji kiedy grałam w Farmutilu, ze względu na zdecydowanie większą ilość treningów i wyjazdów.
Jak oceniasz współpracę z trenerem Wojciechem Lalkiem?
- Z trenerem Lalkiem pracuje mi się bardzo dobrze. Jest to znakomity fachowiec, który wie czego chce i całkowicie poświęca się swojej drużynie. Ma też ogromne doświadczenie, bo przecież w poprzednich sezonach prowadził zespoły z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Początek ligi nie był dla Was zbyt korzystny, jednak ostatnie mecze pokazały że AZS AWF stać na nawiązanie walki nawet z pretendentem do awansu.
- Faktycznie, początek był dla nas pechowy, bo przecież ambicji i potencjału nie brakuje. Jesteśmy chyba jedynym zespołem w 1 lidze, który nie miał specjalnie czasu na okres przygotowawczy przed sezonem, sama dołączyłam do akademiczek dopiero w październiku. Teraz gdy już sportowo znamy się trochę lepiej nasza gra zaczyna się układać, urywamy punkty zespołom wyżej położonym w tabeli, z którymi w pierwszej rundzie przegrywałyśmy 0:3.
*rozmawiała Anna Graczyk, więcej w serwisie Strefa Siatkówki (siatka.org)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.