I Liga Kobiet | 2009-01-27 08:54:10 | Nadesłał: Anna Gumowska | Źrodlo: ligowiec.net
O przyczynach porażki w ostatnim ligowym spotkaniu z Budowlanymi Łódź mówi Katarzyna Ciesielska, w ostatnich tygodniach pierwsza rozgrywająca polickiego Chemika.
Zagrałyście świetny mecz, ale nie zakończyłyście go zwycięstwem. Dlaczego?
- Myślę, że to wynikało tylko i wyłącznie z własnych błędów, bo była szansa wygrać to spotkanie 3:0 albo 3:1. Niestety w środku seta uciekło nam gdzieś dwa, trzy punkty po łatwych błędach, szczególnie po atakach w aut albo słabszym przyjęciu. Mimo wszystko powinnyśmy być zadowolone z wyniku 3:2 bo to jest sukces.
Do połowy drugiego seta wszystko układało się znakomicie dla Chemika. Jednak po kilku błędach w przyjęciu chyba nerwy dały się we znaki.
- Trochę wtedy z nas życiu uszło, ale potrafiłyśmy się podnieść w czwartym secie. Na tą chwilę taki wynik to dobry dla nas rezultat, chociaż myślałam, że urwiemy tego piątego seta.
W tie-breaku znów podniosłyście głowę, gdy trzeba było odrobić kilka punktów straty. W końcówce kibice uwierzyli w zwycięstwo.
- My też uwierzyłyśmy, może nawet za szybko. Na początku prowadziłyśmy jednym punktem i przez jakiś czas to utrzymywałyśmy, ale znowu tak jak w poprzednich setach coś z nas uszło i własne błędy zdecydowały, że przegrałyśmy, a szkoda.
Na co w tym sezonie stać waszą drużynę?
- Najpierw naszym celem było utrzymanie, a teraz miejsce w pierwszej szóstce. Myślę, że jak wygramy te spotkania, które są dla nas istotniejsze jak to z Budowlanymi to stać nas na czwórkę.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.