I Liga Kobiet | 2008-09-08 14:04:35 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: piast.szczecin.pl
Rozmowa z Pauliną Chojnacką.
Co robiłaś, gdy cały zespół trenował na obozie w Niedzicy?
- Też trenowałam, ale przede wszystkim przechodziłam rehabilitację. Codziennie, oprócz sobót i niedziel, przesiaduję po trzy godziny w szpitalu. Chodzę od jednego gabinetu do drugiego. Śmieję się, że od tych wszystkich laserów zacznę w końcu świecić. A tak poważnie, to zabiegi są bardzo monotonne i nie wiem, jakbym je znosiła gdyby nie wspaniała opieka, jaką mam w szpitalu MSWiA. W tym miejscu chciałabym podziękować wszystkim osobom, które się mną tam zajmują.
A jak wyglądają Twoje treningi?
- Biegam, chodzę na siłownię, wykonuje różne ćwiczenia. Nie da się ukryć, że jest to inny trening od tego, który wykonywały dziewczyny na obozie w górach. Niestety, nic na to nie poradzę. Te dwa tygodnie, gdy drużyna była w Niedzicy były dla mnie bardzo trudne. Zwłaszcza pod względem psychicznym. Strasznie chciałam pojechać tam razem z zespołem i normalnie trenować. Jak jednak widać, los w ostatnim czasie mnie nie oszczędza.
Chyba trudno się zmobilizować do samodzielnych treningów?/
- Nawet bardzo. Zwłaszcza do biegania, za którym nie przepadam. No, ale jest takie powiedzenie jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Coraz poważniej zaczynam jednak myśleć, że trenuję lekkoatletykę, a nie siatkówkę. Może nawet wystartuję w mityngu Pedros Cup (śmiech).
Jednym słowem bardzo tęsknisz za treningami w hali z piłką.
- I to z całym zespołem. Gdybym chciała trenować indywidualnie, to wybrałabym inną dyscyplinę sportu. Na szczęście, dziewczyny już wróciły i teraz powinno być już tylko lepiej. Także z moim zdrowiem.
*więcej w serwisie piast.szczecin.pl
**Rozmawiał Tomasz Sikorski
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.