Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2016-08-21 16:44:23 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

IO: Amerykanie lubią brąz

Fot.: FIVB

Amerykanie poszli w ślady swoich reprezentacyjnych koleżanek i z turnieju w Rio de Janeiro wracają z brązowymi medalami. Po dwóch pierwszych setach bliżej zajęcia trzeciego miejsca na podium byli Rosjanie. Od trzeciej partii na boisku zaczęli jednak dominować Jankesi. W efekcie o losach spotkania zadecydować musiał tie-break, w którym po emocjonującej końcówce lepsi okazali się gracze USA. Tym samym mistrzowie olimpijscy z Londynu, ten turniej kończą na nielubianym przez sportowców czwartym miejscu.

Mecz o brązowy medal lepiej rozpoczynają Amerykanie, którzy po ataku ze środka Holta obejmują prowadzenie 3:1. Rosjanie w ekspresowym tempie odrabiają straty (3:3), a kiedy asa serwisowego posyła Wolwicz udaje im się odskoczyć na dwa "oczka" (3:5). W kolejnych akcjach gra jest bardzo szarpana. Raz reprezentanci Stanów Zjednoczonych odrabiają straty, by po chwili ich rywale ponownie budowali przewagę (5:5, 8:10). W tym fragmencie seta zdecydowanie lepiej prezentują się jeszcze aktualnie mistrzowie olimpijscy (8:12, 10:15). Trener Speraw chcąc przerwać dominację Sbornej prosi o czas. Chwila przerwy nie przynosi jednak oczekiwanego efektu, gdyż rozpędzeni Rosjanie pewnie kroczą do zwycięstwa w premierowej odsłonie spotkania (12:17, 15:19). Jankesi mimo niekorzystnego wyniku próbują jeszcze ugrać coś dla siebie (19:21). Tym razem grę przerywa trener Alekno. Ostatecznie po emocjonującej końcówce zwycięstwo swojemu zespołowi 23:25 daje Tetyukhin.

Drugiego seta ponownie lepiej otwierają Amerykanie (3:1, 6:3). Rosjanie nie zamierzają tak łatwo się poddawać i z akcji na akcje zmniejszają straty (9:7). Kiedy zablokowany zostaje Samder mamy remis 9:9. Od tego momentu gra toczy się punkt za punkt (12:12). Siatkarze Sbornej w ataku powstrzymują Jaeschkego, dzięki czemu obejmują oni prowadzenie 13:15. Jankesi bardzo szybko rzucają się w pogoń za rywalem. Bakun posyła piłkę a aut i na tablicy mamy wynik 17:17. Podrażnieni podopieczni trenera Aleko w kolejnych trzech akcjach są bezbłędni (17:20). W końcówce Amerykanie mają spore problemy ze skończeniem własnej akcji (18:22). Seta pewnym atakiem kończy Wołkow (21:25).

Początek kolejnej partii to zacięta walka po obu stronach siatki (3:3, 5:5). Jak na razie żaden z zespołów nie jest w stanie zbudować jakiejkolwiek przewagi (8:8). Dopiero kiedy myli się Tetyukhin Amerykanie odskakują na dwa "oczka" (12:10). W tym fragmencie seta obie reprezentacje dobre ataki przeplatają błędami w polu serwisowym (16:14). Jankesi czują się coraz pewniej na boisku, dzięki czemu mogą kontrolować wydarzenia na boisku (18:14, 20:16). Rosjanie nie potrafią znaleźć sposobu na poprawę wyniku, dlatego przegrywają w tym secie 25:19.

Amerykanie będąc na fali czwartą odsłonę spotkania rozpoczynają od mocnego uderzenia (4:2, 6:3). Rosjanie szybko biorą się za odrabianie strat i po asie serwisowym Bakuna zbliżają się na jeden punkt (6:5). Taki stan rzeczy działa bardzo mobilizująco na Jankesów, którzy dzięki swoim dobrym atakom i błędom rywali poprawiają swój wynik (8:5, 10:7). Trener Alekno widząc sytuację na boisku prosi o o czas, jednak nie przynosi on oczekiwanego rezultatu (14:9). W kolejnych akcjach zespoły grają punkt za punkt, ale w zdecydowanie lepszej sytuacji są reprezentanci Stanów Zjednoczonych (16:10, 18:13). Aktualni mistrzowie olimpijscy pojedynczymi zagraniami nie są w stanie odwrócić losów tego seta (23:18). Ostatnie słowo w partii numer cztery należy do Lee, który daje wygraną swojemu zespołowi 25:19.

Pierwsze minuty tie-breaka, to zacięta walka po obu stronach siatki (3:3). Na prawym skrzydle kończy Bakun i Rosjanie odskakują na dwa "oczka" (3:5). Czas dla USA. Amerykanie po wznowieniu gry biorą się za odrabianie strat. Upragniony remis tuż po zmianie stron daje im Anderson (8:8). Od tego momentu Jankesi powili zaczynają budować swoje prowadzenie (10:9, 12:10). Gracze Sbornej nie są już tak skuteczni jak w pierwszych dwóch setach tego spotkania, dlatego też o wygraną będzie im bardzo trudno (14:11). Podopieczni trenera Alekno mimo ekstremalnej sytuacji za sprawą Kliuki niwelują straty do jednego punktu (14:13). Czas dla USA. Po powrocie na boisko długą akcję kończy Anderson i to jego zespół zdobywa brązowy medal Igrzysk Olimpijskich. Amerykanie wygrywają 15:13, a całe spotkanie 3:2.


USA – Rosja 3:2 (23:25, 21:25, 25:19, 25:19, 15:13)

Składy zespołów:

USA:
Anderson, Russell, Sander, Lee, Christenson, Holt, Shoji E. (libero) oraz Priddy, Jaeschke

Rosja: Grankin, Tietiuchin, Wolwicz, Michajłow, Wołkow A., Kluka, Werbow (libero) oraz Bakun, Wołkow D., Kobzar, Jermakow

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane