Igrzyska Olimpijskie | 2016-08-13 22:07:25 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Starcia polsko-rosyjskie przyzwyczaiły nas do wielkich emocji. Nie inaczej było tym razem. O tym kto wygra mecz zadecydował tie-break. Całe spotkanie można określić mianem sinusoidy. Raz znacznie lepiej spisywali się siatkarze Sbornej, raz z lepszej strony prezentowali się Biało-czerwoni. Ostatecznie więcej zimnej krwi w ostatnim secie zachowali aktualni mistrzowie olimpijscy. Najskuteczniejszymi zawodnikami w swoich drużynach byli: Bartosz Kurek (Polska, 36 pkt.) oraz Maxim Michajłow (Rosja, 18 pkt.).
Mecz bardzo dobrze rozpoczynają Polacy, którzy po punktowej zagrywce Kłosa obejmują prowadzenie 3:1. Rosjanie nie zamierzają biernie przyglądać się poczynaniom rywali i po skutecznym bloku doprowadzają do remisu 5:5. Szczęśliwy serwis Kurka pozwala biało-czerwonym ponownie odskoczyć na dwa "oczka" (8:6). Chwila dekoncentracji sprawia, że gracze Sbornej odrabiają straty, a potem wychodzą na prowadzenie 8:10. Pierwszy czas wykorzystuje trener Antiga. Ten fragment seta zdecydowanie należy do podopiecznych Alekny (9:14). W polskim zespole na boisku w miejsce Kubiaka pojawia się Buszek. Kiwka Grankina zwiększa przewagę Rosji do sześciu punktów (10:16). Kolejną przerwę wykorzystuje szkoleniowiec mistrzów świata. Złoci medaliści poprzednich Igrzysk Olimpijskich kapitalnie przyjmując i broniąc piłkę mogą spokojnie kończyć kolejne akcje (12:19, 13:21). Dużo radości w reprezentacji Polski sprawił podwójny blok na Michajłowie (16:12). To jednak nie odmieniło losów seta, który kończy się autową zagrywką Konarskiego. Rosja wygrywa 18:25.
Pierwsze minuty drugiej partii ponownie toczą się pod dyktando mistrzów świata (4:1). Szybko o czas prosi trener Alekno. Dobry blok i zagrywka pozwalają Polakom na dokładanie kolejnych "oczek" (7:2). Jak na razie Rosjanie nie mogą znaleźć sposobu na niwelowanie strat (11:6). Biało-czerwoni mając bezpieczną przewagę mogą spokojnie kontrolować to co dzieje się na boisku (14:8). Sytuacja nieco się zmienia kiedy w polu serwisowym staje Michajłow. Jego zagrywka sprawia spore problemy podopiecznym trenera Antigi (14:11). Radość Rosjan nie trwa długo, gdyż po kontrze Kubiaka na tablicy mamy wynik 17:11. Czas dla Sbornej. Po powrocie na boisku nadal trwa dominacja polskiej reprezentacji (20:15, 23:16). Partię pewnym atakiem kończy Kubiak i biało-czerwoni wygrywają 25:16.
Tym razem początek seta należy do Rosjan, którzy wykorzystując kolejne kontry wychodzą na prowadzenie 2:4. Słabsze przyjęcie uniemożliwia Polakom odrabianie strat (4:7, 6:10). Punktowy serwis Wolwicza sprawia, że trener Antiga prosi o czas (6:11). Po powrocie na boisko siatkarze Sbornej spokojnie kontrolują grę (7:13, 10:16). Biało-czerwoni jak na razie pojedynczymi zagraniami nie są w stanie odmieni losów seta (12:18). Kolejne błędy mistrzów świata przybliżają mistrzów olimpijskich do wygranej (13:20). W końcówce polscy siatkarze poprawiają swoją grę, dzięki czemu udaje im się odrobić kilka "oczek" (18:22). O czas prosi trener Alekno. Ostatecznie partia pada łupem Rosjan, którzy po skutecznym zagraniu Wolwicza wygrywają 18:25.
Kolejna odsłona spotkania rozpoczyna się od wyrównanej gry po obu stronach siatki (2:2). Punktowy serwis Kurka sprawia, że trener Alekno prosi o czas (4:2). Mocnym atakiem ze środka popisuje się Nowakowski i Polacy prowadzą 6:3. Rosjanie powstrzymują Buszka, dzięki czemu niwelują straty do jednego "oczka" (6:5). W kolejnych minutach utrzymuje się minimalne prowadzenie mistrzów świata (8:6, 9:8). Kliuka skutecznie w kontrze i mamy remis 9:9. Od tego momentu zespoły grają punkt za punkt (11:11, 14:14). Duet Nowakowski-Mika blokują Michajłowa, dzięki czemu polska reprezentacja wychodzi na prowadzenie 18:16. O czas prosi trener Alekno. Decydujący fragment seta toczy się pod dyktando biało-czerwonych (21:18, 23:20). Ostatnie słowo w tej partii należy do Kurka, który daje Polsce zwycięstwo w tej części meczu 25:22.
Tie-break rozpoczyna się od zaciętej walki punkt za punkt (2:2). Po chwili inicjatywę zaczynają przejmować Rosjanie, którzy po ataku Kliuki obejmują prowadzenie 3:6. Trener Antiga chcąc przerwać dobrą passę graczy Sbornej prosi o czas. Wolwicz atakuje środkiem i mamy zmianę stron (5:8). Aktualni mistrzowie olimpijscy mając trzypunktowe prowadzenie mogą kontrolować to co dzieje się na boisku (7:10, 9:12). Trener Antiga chcąc jeszcze ratować sytuację wykorzystuje drugą przerwę (9:13). W końcówce na boisku pojawia się Kubiak, który daj nadzieję na odwrócenie wyniku (13:14). Ostatecznie partię numer pięć zepsutą zagrywką kończy Buszek. Siatkarze Sbornej wygrywają 13:15, a całe spotkanie 2:3.
Polska - Rosja 2:3 (18:25, 25:16, 18:25, 25:22, 13:15)
składy zespołów:
Polska: Łomacz, Kurek, Bieniek, Kłos, Kubiak, Mika, Zatorski (libero) oraz Buszek, Nowakowski, Konarski, Drzyzga
Rosja: Grankin, Michajłow, Wolwicz, A. Wołkow, Tietiuchin, Kliuka, Wierbow (libero) oraz D. Wołkow, Kobzar, Bakun, Jermakow.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.