Igrzyska Olimpijskie | 2016-08-10 00:54:27 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Polacy zapisują dzisiaj kolejne zwycięstwo na swoim koncie. Po dwóch pierwszych setach wydawało się, że mecz może potoczyć się tak jak polsko-egipskie starcie w niedzielę. Irańczycy, mimo nie najlepszego początku z biegiem czasu coraz pewniej czuli się na boisku, wykorzystując każde potknięcie rywala. W efekcie podopieczni trenera Raula Lozano doprowadzili do tie-breaka. W nim po niezwykle emocjonującej końcówce lepsi okazali się aktualni mistrzowie świata. Niestety mecz zakończył się niemiłą przepychanką pod siatką.
Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczynają Polacy (3:0). Skuteczny atak Seyeda niweluje straty Iranu do jednego punktu (4:3). Kolejne akcje to zacięta walka po obu stronach siatki, jednak w lepszej sytuacji są Biało-czerwoni (7:6). Podwójny blok powstrzymuje Ebadipoura, a trener Lozano prosi o czas (9:5). Uwagi szkoleniowca nie przynoszą oczekiwanych efektów, gdyż Irańczycy nie potrafią przeciwstawić się doskonale grającym mistrzom świata (13:8). Nadzieję na zmianę wyniku daje Persom Zarini (13:10). Po chwili jednak ponownie kontrolę nad grą przejmują polscy siatkarze (15:10, 17:11). O kolejny czas prosi trener Lozano. Im bliżej końca seta, tym pewniejsza wydaje się wygrana Biało-czerwonych (19:12, 22:15). Ostatnie słowo w tym secie należy do Kłosa, który efektownym atakiem ze środka daje wygraną swojemu zespołowi 25:17.
Początek drugiej odsłony spotkania cechuje bardziej wyrównana gra (2:2, 4:4). Z przechodzącej Bieniek i Polacy prowadzą 6:4. Irańczycy nie przebijają się przez polski blok, a trener Lozano wykorzystuje pierwszy czas (7:4). Po powrocie na boisko Persowie notują lepszy fragment gry, dzięki czemu odrabiają straty. Seyed zatrzymał Kurka i mamy 9:8. Taki stan rzeczy działa mobilizująco na zawodników Antigi, którzy ponownie odskakują rywalowi (11:9). Skuteczna kontra Mahmoudiego sprawia, że Irańczycy tracą jeden punkt do swoich przeciwników (11:10). Gracze z Azji kolejny raz nie wykorzystują szansy na wyrównanie wyniku (14:12). Kilka akcji później ta sztuka im się w końcu udaje. Seyed blokuje Bieńka i mamy 15:15. Kurek atakuje w aut, co sprawia, że irańscy siatkarze wychodzą po raz pierwszy na prowadzenie (17:18). W decydującej fazie seta Polakom udaje się odskoczyć na dwa "oczka" (21:19). Tym razem mistrzowie świata nie pozwalają odebrać sobie przewagi i "dowożą" ją do końca, wygrywając 25:23.
Pierwsze akcje trzeciego seta tym razem należą do Irańczyków, którzy obejmują prowadzenie 1:4. O pierwszy czas w tym spotkaniu prosi trener Antiga. Przekazane uwagi jak na razie nie przynoszą jednak oczekiwanych efektów (2:6). Doskonałe dwa zagrania Kubiaka pozwalają mistrzom świata na zmniejszenie strat do jednego "oczka" (5:6). W kontrze Kurek i mamy remis 7:7. Od tego momentu zespoły toczą walkę punkt za punkt (9:9, 12:12). Jak na razie żadna z reprezentacji nie jest w stanie wypracować sobie przewagi (15:15). Efektownym blokiem Mahmouiego powstrzymuje Kubiak i po tym zagraniu o czas prosi trener Lozano (17:16). Kurek zdobywa punkt zagrywką, jednak po chwili atakujący serwuje w siatkę (21:20, 21:21). Na skrzydle dziurę w polskim bloku wykorzystuje Ebadipour (22:23). O czas prosi trener Antiga. Ostatecznie wojnę nerwów po błędach Polaków wygrywają Irańczycy (23:25).
Kolejny set rozpoczyna się od niedokładności Polaków, a co za tym idzie łatwych punktów dla drużyny Iranu (1:3). Ghaemi uderzył w aut i mamy remis 3:3. Po chwili Persom ponownie udaje się odskoczyć (3:5), jednak mistrzowie świata, dzięki dobrej zagrywce Kłosa wyrównują stan partii (5:5). Od tego momentu na boisku trwa zacięta walka (6:6, 8:8). Pojedynczy blok Kurka wyprowadza Biało-czerwonych na prowadzenie 10:8. Polacy mając dwa punkty przewagi mogą kontrolować to co dzieje się na boisku (12:10, 14:12). Skuteczna kontra Kubiaka sprawia, że trener Lozano prosi o czas (15:12). Persowie w tej części spotkania nie są w stanie znaleźć sposobu na zniwelowanie strat (16:14, 18:15). Chwilowa przerwa wywołana zamieszaniem przy stoliku sędziowskim niekorzystnie wpłynęła na polski zespół, który w ekspresowym tempie roztrwonił swoją przewagę (19:19). O czas w tym momencie poprosił trener Antiga. Ghaemi bryluje w polu serwisowym, co przekłada się na kolejne punkty zdobywane przez jego zespół (19:21). Niemoc Polaków trwa (20:24). Seta autowym atakiem kończy Kłos (20:25).
Początek tie-breaka, to zacięta walka po obu stronach siatki (4:4). Jak na razie zawodnicy dobre akcje przeplatają błędami (6:6, 8:8). Po zmianie stron nadal toczy się zażarta walka o zwycięstwo w tym spotkaniu (10:10, 12:12). Autowy atak Bieńka sprawia, że trener Antiga prosi o czas (12:13). Po powrocie na boisko młody środkowy rehabilituje się. Mahmoudi skutecznym zagraniem daje swojemu zespołowi piłkę meczową (13:14). Biało-czerwoni nie zamierzają się jednak poddawać. Dzięki asowi serwisowemu Bieńka, to Polacy są o krok od wygranej (16:15). Przerwa na życzenie Lozano wybija z uderzenia nowego gracza ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (16:16). Wojny nerwów nie wytrzymuje Ghaemi. Posyłając piłkę w aut daje wygraną reprezentacji Polski 18:16, a w całym spotkaniu 3:2.
Polska - Iran 3:2 (25:17, 25:23, 23:25, 20:25, 18:16)
składy zespołów:
Polska: Łomacz, Kurek, Kłos, Bieniek, Kubiak, Mika, Zatorski (libero) oraz Buszek, Konarski, Bednorz
Iran: Mahmoudi, Ebadipour, Marouflakrani, Seyed, Zarini, Gholami, Marandi (libero) oraz Ghaemi, Ghafour, Mahdavi, Sharifat
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.