Igrzyska Olimpijskie | 2016-08-03 16:10:09 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
- Igrzyska rozgrywane są raz na cztery lata i są jedyną, niepowtarzalną imprezą - powiedział przed odlotem do Rio de Janeiro Mariusz Prudel. Dla niego i jego partnera Grzegorza Fijałka będzie to drugi olimpijski start.
pzps.pl: To będą pana drugie igrzyska olimpijskie. Czy emocje są podobne jak przed tymi w Londynie?
Mariusz Prudel: Emocje są spore, ale wydaje mi się, że na pierwszych igrzyskach były większe. Teraz człowiek podchodzi do tego nieco inaczej, choć czeka się z niecierpliwością na wszystko, co się wydarzy. Zawsze jest to nowa sytuacja, nowe miejsce, a my lecimy tam z dużym zainteresowaniem.
Emocje są trochę mniejsze, a oczekiwania?
- Na pewno oczekiwania samych nas są bardzo duże i chcielibyśmy je zrealizować. Mamy w pamięci ćwierćfinał w Londynie…
Kontaktowaliście się z siatkarzami halowymi, którzy są już w Rio?
- Szczerze mówiąc nie było czasu. Byliśmy jeszcze na turnieju w Klagenfurcie, później chwilę w domu, także jeszcze nie pytaliśmy ich jak to wszystko wygląda. Myślę, że tam na miejscu na pewno się ze sobą skontaktujemy.
Turniej w Klagenfurcie był ostatnim testem przed igrzyskami w Rio. Jakie macie wnioski po tym turnieju?
- Na pewno trochę się rozegraliśmy, bo o to właściwie nam chodziło. Zobaczyliśmy też jak wygląda gra naszych przeciwników, więc zrealizowaliśmy podstawowe założenia.
*więcej na pzps.pl
**rozmawiała: Anna Daniluk, pzps.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.