Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-13 13:49:48 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / FIVB

Maxim Mikhaylov: Najważniejszą rzeczą było zaufanie

Fot. Michał Sobczak

Rosjanie po bardzo emocjonującym meczu pokonali Brazylijczyków w finale Igrzysk Olimpijskich i zdobyli pierwsze złoto dla Rosji od 1980 roku, kiedy to ZSRR triumfował na olimpiadzie w Moskwie. Dużą rolę odegrały zmiany, jakich dokonał Vladimir Alekno po drugim secie. - Trener Alekno zmienił całkowicie ustawienie przez wprowadzenie Dmitriy Muserskiy'ego na pozycję atakującego. Dzięki temu nasza gra znacząco się poprawiła - powiedział po wczorajszym meczu Maxim Mikhaylov.

Vladimir Alekno, trener reprezentacji Rosji:


- Sen głupca się spełnił (nawiązanie do rosyjskiej książki "Dwanaście krzeseł" - przyp. red.). Mówili, że nie możesz wejść dwa razy do tej samej rzeki. My spróbowaliśmy i udało nam się tym razem zwyciężyć. Ta wygrana nadeszła w odpowiednim czasie.


Sergey Tetyukhin, przyjmujący reprezentacji Rosji:

- Jest mi trudno cokolwiek powiedzieć. Emocje są zbyt wielkie. To był bardzo trudny mecz. Myślę teraz o ludziach, którzy w nas nie wierzyli - odwrócili się do nas plecami po drugim secie; byli również tacy, którzy nam ufali - oni są najbardziej wartościowi. Moim zdaniem w tym meczu pokazaliśmy, że jesteśmy "walczakami".


Maxim Mikhaylov, atakujący reprezentacji Rosji:

- To był bardzo trudny mecz dla nas. Zwłaszcza dwa pierwsze sety były nieudane, wyglądało to tak, jakby na boisku grał jakiś inny zespół, nie my. Pierwszy set był ciężki pod względem mentalnym. Musieliśmy zebrać się razem i poukładać sobie to wszystko. Najważniejszą rzeczą było zaufanie. Było nam wstyd za grę w pierwszych dwóch partiach. Na szczęście nie straciliśmy do siebie zaufania, wzięliśmy głęboki oddech i dla nas trzecia partia była tak naprawdę pierwszym setem. Trener Alekno zmienił całkowicie ustawienie przez wprowadzenie Dmitriy Muserskiy'ego na pozycję atakującego. Dzięki temu nasza gra znacząco się poprawiła. Oczywiście, zdobyłem dużo punktów w tym meczu, ale o wygraniu seta czy meczu rozstrzygają również inne sprawy. To, że zapisałem na swoim koncie tyle "oczek", nie ma większego znaczenia. Wielu graczy może mieć pokaźny dorobek punktowy, ale nie każdy zespół może wygrać. To wspaniałe doświadczenie, że wreszcie po zdobyciu tak dużej ilości medali na różnych imprezach udało się nam także zdobyć złoty medal na IO. Jest to pierwsze złoto od IO w Moskwie w 1980. Wtedy jeszcze nie było mnie na świecie. Minęło bardzo wiele czasu od tamtego wydarzenia. Chcemy dzielić się tym sukcesem i naszą radością z naszymi rodzinami.



Bernardo Rezende, trener reprezentacji Brazylii:

- Teraz mogę tylko przeprosić, bo myliśmy bardzo blisko zwycięstwa, bardzo bardzo blisko. Wracamy do domu z poczuciem niesmaku w ustach, ale jestem bardzo dumny ze swojej drużyny. Teraz skupiamy się na Igrzyskach Olimpijskich w Rio w 2016. Chciałbym podziękować całemu Londynowi. Nabraliśmy na tym turnieju wiele doświadczenia. Mimo wszystko jest mi przykro, czuję frustrację. Próbowałem zmienić ustawienie zepołu, ale to nie zadziałało. Bardzo chcieliśmy wygrać, byliśmy blisko, jednak ostatecznie nie udało się odnieść zwycięstwa. Pierwsze trzy sety w naszym wykonaniu były dobrze. Mogliśmy zakończyć ten mecz szybciej. Niestety, straciliśmy nasz rytm gry, przez co wygrana znacznie się oddaliła. Zabrakło nam spokoju w grze. Teraz musimy myśleć o naszych domowych Igrzyskach, które odbędą się w Rio za cztery lata.


Bruno Rezende, rozgrywający reprezentacji Brazylii:

- Teraz musimy nauczyć się z tym żyć. Mieliśmy wielką szansę, którą zmarnowaliśmy. Musimy pokazywać się z lepszej strony i ryzykować. Nie można wytłumaczyć tego, co się stało - najpierw wygraliśmy dwie pierwsze partie, ale w kolejnych trzech byliśmy gorsi. Srebrny medal to całkiem niezłe osiągnięcie biorąc pod uwagę wszystkie kłopoty, które piętrzyły się na naszej drodze. Oczywiście, jesteśmy wściekli i zawiedzeni, zwłaszcza po obiecującym starcie tego meczu i po późniejszej porażce.


Sergio Santos, libero reprezentacji Brazylii:

- To niewytłumaczalne. Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie trudny, ale nie możemy wciąż uwierzyć w to, co się stało. Przegrana jest częścią sportu, ale sposób, w jaki odnieśliśmy tą porażkę sprawia, że bardzo trudno jest ją zaakceptować.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane