Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-08 16:35:01 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
Brazylijczycy bez większych problemów pokonali swoich odwiecznych rywali z Argentyny, tym samym zapewniając sobie udział w półfinale turnieju olimpijskiego. Argentyńczycy nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki, sprawiali wrażenie jakby nie byli pewni własnych umiejętności i stracili wiarę w szansę na pokonanie przeciwników. Brazylijczycy grali z dużą swobodą i zakończyli pojedynek w trzech setach, nie przeszkodziła im nawet kontuzja atakującego Leandro Vissotto. Najlepiej punktującym był Murilo, który zdobył dla swojej drużyny 14 punktów.
Spotkanie rozpoczął popisowy, potężny atak Sidão ze środka. Błąd w ataku popełnił Conte. Pomylił się również Vissotto (2:2). Gra była nerwowa z obu stron, obie drużyny popsuły zagrywki i w tej początkowej fazie seta miały już po dwa błędy na koncie. Vissotto na prawym skrzydle uderzył ponad pojedynczym blokiem. Ścianę z potrójnego bloku przełamał Dante (4:5). Długą wymianę zakończył blok Pablo Crera na Vissotto, ale brazylijski atakujący odegrał się w kolejnej akcji. Ponownie ponad blokiem uderzył Dante. Ręce blokujących obił Quiroga (7:7). Do pierwszej przerwy technicznej doprowadził dynamiczny atak Lucasa ze środka. Solé został zatrzymany przez Sidão. Facundo Conte szukał w ataku rąk blokujących, jednak posłał piłkę bez bloku w aut. Murilo podbił uderzenie Conte, a potem zaatakował idealnie w róg boiska rywali (7:11). Grę przerwał trener Weber. W kolejnej akcji Facundo Conte wreszcie zdobył punkt, wypychając piłkę poza boiska po rękach Bruno. Z drugiej linii punktował Murilo. Podwójnym blokiem Sidão i Murilo zatrzymany został Pereyra. W trudnej sytuacji poradził sobie Murilo, który był praktycznie wrzucony w siatkę. Dante w popisowej akcji zdobył punkt uderzeniem z pipe’a, który doprowadził do drugiej przerwy technicznej, na której Brazylijczycy mieli już siedem punktów przewagi (9:16). Między blok a siatkę piłkę wepchnął Pablo Crer. Poza boisko atakował Pereyra, a dystans Argentyńczyków do ich rywali był coraz większy. Grę przerwał ponownie trener Weber. Na pojedynczym bloku bez problemów poradził sobie Dante. Z drugiej linii atakował Facundo Conte. Agresywną kiwką Bruno zaskoczył rywali, Pereyra nie dał rady podbić piłki (12:20). Uderzeniem blok-aut Quiroga zdobył kolejny punkt dla swojej drużyny. Pod siatką upadł Leandro Vissotto i kulejąc, opuścił boisko. Wallace, który pojawił się w jego miejsce, pomylił się w ataku. Na lewym skrzydle zatrzymany został Murilo. Mimo ofiarnej i bardzo ryzykownej obrony Wallace’a, Brazylijczycy nie dali rady przebić piłki na drugą stronę (16:21). Murilo obił ręce rywali. Uriarte posłał piłkę poza boisko. Uderzenie Argentyńczyków o blok poprawiło jeszcze ich wynik (18:23). Conte zaserwował w siatkę, co dało piłkę setową Brazylijczykom. Na prawym skrzydle Pereyra kiwał nad blokiem. Uderzeniem z drugiej linii Murilo zakończył seta.
Drugiego seta zaczął Sebastian Solé atakiem ze środka. Błąd podwójnego odbicia popełnił Dante (2:0). Ze środka uderzył Sidão. Murilo zablokował atak Pereyry i Brazylijczycy wyrównali 2:2. Po bloku Argentyńczyków Sidão wybił piłkę poza boisko. Rodrigo Quiroga został zatrzymany podwójnym blokiem na środku siatki. Wallace kiwnął nad potrójnym blokiem rywali (4:5). Sidão posłał zagrywkę poza pole gry. W ataku ze środka nie do zatrzymania był Lucas. Na środku siatki w trudnej sytuacji dobrze poradził sobie Solé. Pojedynczym blokiem Quiroga zatrzymał Wallace’a. Po chwili atakował między rękami Brazylijczyków i na pierwszą przerwę techniczną Argentyńczycy zeszli, prowadząc jednym punktem (8:7). Po powrocie obu ekip na boisko, Wallace doprowadził do wyrównania. W ataku ze środka niezawodny był Dante. Argentyńczycy odpowiedzieli potężnym atakiem z prawego skrzydła. Pereyra został zatrzymany podwójnym blokiem i Brazylijczycy ponownie objęli prowadzenie (10:12). Błąd przejścia linii środkowej popełnił Conte, nadeptując jednocześnie na stopę Dante. Na szczęście brazylijskiemu przyjmującemu nic się nie stało i mógł kontynuować grę. O czas poprosił trener Weber. Po wznowieniu gry Murilo zepsuł zagrywkę, to samo zrobił Conte. Pomiędzy Dante i Lucasem udanie zaatakował Pereyra. Bezbłędny w ataku był Lucas (12:15). Długą akcję, w której fenomenalnie w obronie pokazał się Sérgio, zakończył błąd Pereyry w ataku, który posłał piłkę bez bloku w aut, po czym miała miejsce druga przerwa techniczna (12:16). Z drugiej linii uderzył Murilo. Z krótkiej atakował Solé. Potężnym atakiem po bloku Murilo wybił piłkę poza boisko (15:19). Uriarte, który zatrzymał atak brazylijskiego przyjmującego, po chwili popsuł serwis, udaremniając próby Argentyńczyków na odrabianie strat. Z pipe’a potężnie huknął Murilo, a piłka po jego uderzeniu dotknęła Pablo Crera. Grę przerwał trener Weber (16:21). Na pojedynczym bloku punktował Facundo Conte. Ze spokojem atakował Wallace, wstrzymując rękę i zrzucając piłkę obok dłoni Quirogi. Na prawym skrzydle zatrzymany został Pereyra, co dało Brazylii siedem piłek setowych. Canarinhos wykorzystali już pierwszą okazję do zakończenia tej partii, Alexis González został ustrzelony zagrywką Sidão.
Trzecią partię rozpoczęła długa wymiana, którą na swoją korzyść rozstrzygnęli Brazylijczycy po ataku Wallace’a po prostej. Błąd popełnił Sidão, próbując kiwać nad siatką. Po rękach rywali uderzył Rodrigo Quiroga (3:1). Argentyńscy blokujący nie mieli szans, by zatrzymać atak Sidão. Na potrójnym bloku Quiroga próbował kiwki, jednak okazało się to nieskuteczne. Ivan Castellani zepsuł zagrywkę. Ze środka punktował Crer, po jego ataku piłka spadła idealnie na linię boczną. Na lewym skrzydle obok bloku, Murilo uderzył po prostej. Wallace nie zdążył obronić piłki posłanej przez Facundo Conte. Z lewego ataku ponownie punktował Murilo, co dało Brazylijczykom punkt przewagi na pierwszej przerwie technicznej (7:8). Conte pomylił się w ataku. W boisku piłkę zmieścił Castellani, po chwili Luciano De Cecco dołożył asa serwisowego i wyrównał wynik 9:9. Sérgio z dużym poświęceniem uratował Brazylijczykom piłkę, ale za drugim razem już nie zdążył w obronie. Piłkę po zagrywce Conte Murilo tylko odprowadzał wzrokiem, gdy spadała poza boisko. Argentyńczycy byli skuteczni w ataku z pipe’a. Sidão odpowiedział uderzeniem z krótkiej, z drugiej strony siatki odegrał się Crer (12:12). Niezawodny na środku siatki był Lucas. Po bloku uderzył Castellani. Wallace atakował po skosie, nie pozwalając Argentyńczykom na objęcie prowadzenia. Po dłoniach rywali piłkę wybił Conte (15:15). Na pojedynczym bloku punktował Wallace, po czym obie drużyny zeszły na drugą przerwę techniczną. Conte po rękach Murilo znów wybił piłkę w aut. W ataku pomylił się Castellani (16:18). Po ataku Quirogi Bruno próbował bronić zagraniem w piłkarskim stylu, jednak piłka wyleciała poza antenkę. Asem serwisowym popisał się Sidão, co dało Brazylijczykom trzy punkty przewagi, a trenera Webera zmusiło do przerwania gry, bowiem szansa na udział w półfinale coraz bardziej wymykała im się z rąk (17:20). Nie pomogło to jednak jego drużynie, bo Brazylijczycy zdobyli kolejny punkt. Chociaż Castellani próbował jeszcze ratować sytuację, wiele wskazywało na to, że było już na to za późno. Ivan Castellani uderzył po prostej (19:22). Po rękach De Cecco w aut wybił piłkę Dante. Błąd De Cecco dał ich rywalom piłkę meczową. Minimalnie na zagrywce pomylił się Wallace. Pojedynek zakończył Murilo atakiem po skosie.
Argentyna – Brazylia 0:3 (19:25, 17:25, 20:25)
Składy zespołów:
Argentyna: Conte, Quiroga, Solé, Crer, De Cecco, Pereyra, González (libero) oraz Uriarte, Bruno, Castellani i Poglajen
Brazylia: Bruno, Sidão, Vissotto, Murilo, Lucas, Dante, Sérgio (libero) oraz Wallace i Rodrigão
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.