Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-08 14:13:29 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Mistrzowie Świata, Alison Cerutti i Emanuel Rego, kontra Mistrzowie Europy, Julius Brink i Jonas Reckermann - tak prezentuje się skład finału turnieju olimpijskiego w siatkówce plażowej. Już jutro przekonamy się, która z tych drużyn stanie na najwyższym stopniu podium w Londynie i wróci do domu ze złotymi medalami najważniejszej sportowej imprezy.
Niemcy do finału awansowali bez większych problemów, pokonując we wtorek 21-14 i 21-16 doświadczoną parę z Niderlandów, Reindera Nummerdora i Richarda Schuila. - To było rewelacyjne zwycięstwo - przyznał Julius Brink. - Mamy zapewniony medal, wrócimy ze złotem lub srebrem. Jestem dumny z naszych osiągnięć - dodał zawodnik.
Holendrzy przez cały mecz nie potrafili zagrozić rywalom. Na siatce Schuil został całkowicie zdominowany przez Jonasa Reckermana, a w obronie ogromną pracę wykonywał Brink. To właśnie te dwa elementy były głównym kluczem do wygranej. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej partii Niemcy szybko przejmowali kontrolę nad grą i pomimo ambitnych pogoni ze strony przeciwników, ani przez chwilę nie musieli się obawiać o końcowy wynik. - Gramy dużo lepiej - odpowiedział Brink na pytanie o porównanie dzisiejsze formy i tej, którą prezentowali zdobywając mistrzostwo świata w 2009 roku. - Jeśli zagralibyśmy tak, jak wtedy, to maksymalnie wystarczyłoby to na wyjście z grupy. Nie mówię tego dlatego, że nasza gra się poprawiła, ale dlatego, że cała siatkówka poszła do przodu - podkreślił.
Gracze z Europy zdają sobie sprawę, że czeka ich teraz arcytrudne wyzwanie. - Alison i Emanuel to w tej chwili najgroźniejsza para na świecie. Są numerem pierwszym i mogę o nich rozmawiać przez długie godziny - powiedział Brink.
Wspomniani Brazylijczycy w półfinale bez straty seta pokonali duet Plavins/Smedins z Łotwy. W przypadku zwycięstwa w kolejnym meczu drugie olimpijskie złoto na swej szyi zawiesi Emanuel Rego, który przed czterema laty w Atenach triumfował w parze z Ricardo Santosem. - Jest jeszcze jedno spotkanie. Gramy naprawdę dobrze i wiemy, że musimy to kontynuować, ponieważ rywale posiadają duże umiejętności. Występuję z młodszym ode mnie o 12 lat partnerem, którego siła jest dla mnie ogromną motywacją - przyznaje Emanuel.
To właśnie Alison Cerutti rozpoczął pojedynek z Łotyszami od mocnego ataku, który zapoczątkował ich drogę w kierunku medali. Młody Brazylijczyk zdobył także ostatni punkt w premierowej odsłonie, kiedy skutecznie zablokował jednego z rywali. Druga partia była kontynuacją dobrej gry siatkarzy z Ameryki Południowej, jednak trzeba oddać, że ich przeciwnicy do końca się nie poddawali. Pomimo porażki Plavins i Smedins są jedną z największych niespodzianek turnieju olimpijskiego i nadal stoją przed szansą poprawienia najlepszego wyniku w karierze, jakim było 4. miejsce na Mistrzostwach Świata w 2011 roku. - Brazylijczycy to bardzo mocny zespół, tegoroczni mistrzowie świata, pewnie kroczą w kierunku podium. Cieszymy się, że udało nam się zdobyć dwadzieścia punktów w drugiej partii. Mam nadzieję, że Alison i Emanuel wywalczą złote medale, my natomiast będziemy się bić o brąz - powiedział Martins Plavins.
* na podstawie FIVB opracowała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.