Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-07 19:36:07 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna

IO: Sensacyjne zwycięstwo Brazylijek

Fot.: FIVB

Brazylijki sprawiły sporą niespodziankę i w niezwykle zaciętym, pełnym emocji i zwrotów akcji spotkaniu, pokonały Rosjanki w pięciu setach. Chyba nikt nie spodziewał się, że stojące przed ryzykiem odpadnięcia już po fazie grupowej Canarinhas, wyeliminują z turnieju drużynę, która zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie. Chociaż mistrzynie świata miały w tie-breaku aż sześć piłek meczowych, Brazylijki wykazały się opanowaniem i wykorzystały swoją pierwszą okazję do zakończenia pojedynku.

Rosjanki lepiej zaczęły spotkanie i choć gra była dość wyrównana, na pierwszej przerwie technicznej prowadziły dwoma punktami. Dzięki świetnym obronom Fabi, Brazylijki szybko doprowadziły do remisu (8:8). Walka jednak była zacięta, na drugiej przerwie technicznej ponownie Rosjanki miały przewagę, tym razem jednak tylko jednopunktową (15:16). Brazylijki nie zwalniały tempa, ale Rosjanki cały czas były na prowadzeniu i to Canarinhas musiały je gonić. Przy stanie 19:21 trener Ze Roberto zastosował podwójną zmianę, na boisku w miejsce Dani Lins i Sheilli pojawiły się Fernandinha i Tandara. Zmiana przyniosła oczekiwany skutek, bo Brazylijki zniwelowały straty (21:21). Końcówka była grana na przewagi i lepsze okazały się Rosjanki, zwyciężając 24:26.

Brazylijki powróciły do swojej najlepszej gry w drugim secie, na pierwszej przerwie technicznej miały trzy punkty przewagi (8:5). Wykorzystując błędy rywalek, zwiększyły swoją przewagę do pięciu "oczek" (12:7). Szczelny blok Brazylijek raz po raz zatrzymywał rosyjskie ataki. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie Canarinhas jeszcze wzrosło (16:9). Rosjanki zaczęły odrabiać straty i z dziewięciu punktów przewagi, jakie miały Brazylijki, zostały tylko trzy. Trener Ze Roberto przerwał grę. As Fabiany dał wynik 21:17. Rosjanki nie dały rady już odmienić sytuacji i Brazylijki zwyciężyły 25:22.

Początek trzeciej partii również należał do Brazylijek, na pierwszej przerwie technicznej były dwa punkty przed swoimi przeciwniczkami. Rosjanki jednak zmobilizowały się i nie tylko odrobiły straty, ale wysunęły się na prowadzenie (11:14). Trener Brazylijek ponownie musiał szukać rozwiązania w zmianach, na boisku pojawiła się Paula w miejsce Fe Garay. Jednak nie przyniosło to zbytniego rezultatu, głównie dzięki Gamovej, która znacznie zwiększyła swoją skuteczność w porównaniu do początku meczu, Rosjanki dowiozły swoją przewagę do końca seta.

Czwarty set na początku był absolutnym popisem Rosjanek. Siatkarki Sbornej prowadziły już czterema punktami (2:6). Brazylijki zdołały przed przerwą techniczną zniwelować tę przewagę do dwóch punktów, a następnie same wysunęły się na prowadzenie (8:9). As Sheilli dał Brazylijkom dwa punkty przewagi na drugiej przerwie technicznej. Sytuacja ponownie zaczęła wyglądać nerwowo, kiedy Rosjanki wyrównały przy stanie 19:19, ale Brazylijkom udało się wygrać seta i doprowadzić do piątej partii, uciekając "spod topora" rywalek, które były bliskie wygrania w czterech partiach i wyeliminowania ich z turnieju.

Tie-breaka zdecydowanie lepiej rozpoczęły Brazylijki, prowadząc 2:0. Świetnie w ataku radziła sobie środkowa Thaisa i przy zmianie stron Canarinhas prowadziły dwoma punktami. Gra toczyła się punkt za punkt, fatalny błąd popełnił sędzia liniowy, który ocenił atak Fe Garay jako autowy, choć ta bez wątpienia zmieściła się w boisku. Nie wybiło to jednak Brazylijek z rytmu, udało im się powiększyć przewagę do trzech punktów (13:10). Obrończynie tytułu miały zwycięstwo już na wyciągnięcie ręki, ale Rosjanki wykorzystały ich chwilową niemoc i wyrównały 13:13. Po chwili zdobyły kolejny punkt, mając pierwszą piłkę meczową. Brazylijki dzielnie się broniły, w ataku niezawodna była Sheilla, która kończyła piłki w kluczowych momentach. Brazylijki nie potrafiły jednak zdobyć punktu po własnym serwisie i to ich rywalki raz po raz miały piłki meczowe. Szans na skończenie tego meczu Rosjanki miały aż sześć, Brazylijki tylko jedną. Podopieczne Ze Roberto po punktowej zagrywce Fe Garay wysunęły się na prowadzenie i wykorzystały tę okazję do skończenia pojedynku, a decydujące uderzenie należało do kapitan drużyny, Fabiany.


Brazylia - Rosja 3:2 (26:24, 22:25, 25:19, 22:25, 19:21)

Składy zespołów:

Brazylia: Dani Lins, Sheilla, Fe Garay, Jaqueline, Fabiana, Thaisa, Fabi (libero) oraz Tandara, Fernandinha, Natália i Paula

Rosja: Borisenko, Sokolova, Perelpekina, Goncharova, Gamova, Startseva, Kryuchkova (libero) oraz Estes i Kosheleva

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane