Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-07 00:52:38 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
Ostatni mecz w grupie B nie miał praktycznie żadnego wpływu na układ tabeli - przesądzone było, że Niemcy zajmą czwarte miejsce, a Brazylia bez względu na to, czy wyprzedzi Rosję czy nie, swojego ćwierćfinałowego rywala pozna po losowaniu. Dlatego też mecz nie miał zbyt dużego tempa, momentami brakowało koncentracji i roiło się od błędów. Brazylijczykom udało się zakończyć go w trzech setach i w dobrych humorach mogą przygotowywać się na ćwierćfinałowy pojedynek, w którym zmierzą się ze swoimi dobrymi znajomymi - Argentyńczykami.
Spotkanie rozpoczęła walka punkt za punkt, choć obie drużyny nie ustrzegły się błędów. Pewnym punktem w brazylijskiej drużynie był Lucas, który dwukrotnie punktował w atakach z krótkiej (6:5). Na pierwszej przerwie technicznej Brazylijczycy mieli dwa punkty przewagi. Nie trwało to jednak długo, błąd Sidão w polu zagrywki i udany atak blok-aut dał Niemcom wyrównanie (10:10). Z szóstej strefy efektownym atakiem popisał się Dante. Długą wymianę zakończył błąd Jochena Shöpsa w ataku, który posłał piłkę w siatkę (15:12). Punkt z zagrywki zdobył Björn Andrae i Niemcy ponownie prawie dogonili Brazylijczyków. Murilo swoim punktowym atakiem im jednak na to nie pozwolił, a na drugą przerwę techniczną podopieczni Bernardo Rezende znów zeszli z dwoma punktami w zapasie. Po wznowieniu gry Murilo zdobył punkt zagrywką, a po chwili skutecznie atakował z pipe'a (18:15). Kolejną długą wymianę tym razem zakończył Lucas. Kiedy przewaga Brazylijczyków stopniała do jednego punktu, o czas poprosił trener Rezende. Dante popisał się asem serwisowym (21:18). Ponownie miała miejsce długa akcja i ponownie zakończył ją błąd Shöpsa w ataku - identyczny, jak na początku seta. Błąd ten drogo kosztował Niemców, bo już po chwili atak Murilo dał Brazylijczykom piłkę setową (24:20), a partię zakończył Sidão uderzeniem ze środka.
W drugim secie pierwszy punkt zdobyli Niemcy. Atak Vissotto został obroniony, ale za chwilę brazylijski atakujący powtórzył zagranie i Niemcy nie dali już rady podbić piłki. Bruno punktował zagrywką (2:1). Ofiarna obrona Brazylijczyków na niewiele się zdała, bowiem akcję wygrali ich rywale. Lucas pomylił się w ataku. Vissotto zepsuł zagrywkę, ale naprawił swój błąd dobrym atakiem (6:6). Bruno ponownie ofiarnie próbował swoich sił w obronie, jednak punkt trafił na konto Niemców. Uderzenie Shöpsa po rękach dało pierwszą przerwę techniczną (7:8). Po wznowieniu gry, piłka poszybowała daleko poza boisko po zagrywce Tischera. Znów trwała dłuższa akcja, a w obronie rewelacyjnie spisywał się Markus Steuerwald, ale po chwili nie był w stanie utrzymać w grze "bomby", jaką posłał Sidão. Dante został ustrzelony zagrywką Shöpsa i Niemcy po raz pierwszy w tym spotkaniu mieli dwa punkty przewagi (10:12). Brazylijczycy szybko odrobili straty, dzięki atakom Murilo i Lucasa. Błąd Dante na zakończenie długiej wymiany i szczelny potrójny blok Niemców ponownie dało podopiecznym Vitala Heynena prowadzenie (12:14). Za Murilo na boisku pojawił się Giba. Kiwka Andrae i jego uderzenie po rękach Brazylijczyków powiększyło jeszcze przewagę Niemców (13:16). Do wyrównania doprowadził Leandro Vissotto. Po obu miejscach miały miejsce zepsute zagrywki, mnożyły się także błędy w ataku. Bernardinho zareagował na wydarzenia na boisku, prosząc o czas. Nie dało to oczekiwanego rezultatu - po wznowieniu gry Andrae posłał asa. Jego kolejna zagrywka wylądowała jednak w siatce, podobnie jak po chwili serwis Giby (18:21). Ze środka atakował Rodrigão, błyskawicznie odpowiedział Shöps. Sytuacja dla Brazylijczyków nie wyglądała za dobrze, na boisku miała miejsce podwójna zmiana - pojawili się Ricardo i Wallace. Rozgrywający Brazylii popisał się asem serwisowym, po chwili Dante zablokował Shöpsa, co dało remis (22:22). Kolejny punkt dla Brazylii zdobył Wallace. Tuż przed piłką setową grę przerwał jeszcze trener Heynen. Shöps zakończył seta atakiem w antenkę.
Początek trzeciego seta wyglądał znacznie lepiej dla Brazylijczyków. Blok rywali obił Thiago, który rozpoczął tę partię w wyjściowym ustawieniu, zaś brazylijskiej ściany Niemcy nie byli w stanie sforsować. Ponownie po rękach atakował Thiago (7:4). Jednak jego zepsuta zagrywka i blok na Gibie pozwoliły Niemcom na nawiązanie kontaktu z rywalami. Uderzenie Wallace'a dało przerwę techniczną (8:6). Po wznowieniu gry, przewaga Brazylijczyków powiększała się, po prostej uderzył Wallace obok bloku. Giba obił ręce blokujących (12:7). O czas poprosił Vital Heynen. Zepsute zagrywki jego podopiecznych nie pomagały jednak w odwróceniu losów tego meczu. Kiwka Shöpsa nie zaskoczyła Lucasa, który zdążył ją zablokować (15:9). Atak Giby przyczynił się do drugiej przerwy technicznej, na której Brazylijczycy mieli sześć punktów przewagi. Potrójny blok przełamał Wallace. Ponownie o czas poprosił szkoleniowiec niemieckiej drużyny. Ze środka uderzył Günthor (17:11). Jednak Lucas, zarówno w ataku, jak i w bloku wspierany przez Gibę, powiększyli przewagę do dziewięciu "oczek" (20:11). Uderzeniem o blok odpowiedział Andrae. Po obu stronach siatki ponownie zaczęły nakładać się błędy, widać było trudności z utrzymaniem koncentracji obu drużyn. Brazylijczycy zepsuli zagrywkę, po chwili to samo zrobili Niemcy. Punkt zdobył Dünnes (22:15). Thiago pomylił się w ataku, Andrae zaserwował w siatkę, a Giba w aut. Zatrzymany na środku siatki został Rodrigão. Zareagować musiał trener Rezende, bowiem z dziewięciu punktów przewagi zostały już tylko cztery (23:19). Punkt na wagę piłki meczowej zdobył atakiem Wallace, a spotkanie zakończył Lucas mocnym uderzeniem ze środka.
Brazylia – Niemcy 3:0 (25:21, 25:22, 25:19)
Składy zespołów:
Brazylia: Bruno, Sidão, Vissotto, Murilo, Lucas, Dante, Sergio (libero) oraz Wallace, Ricardo, Rodrigão, Giba i Thiago
Niemcy: Schwarz, Tischer, Andrae, Böhme, Schöps, Dünnes, Steuerwald (libero) oraz Kampa i Günthör
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.