Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-05 18:39:23 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna
Faworytki dzisiejszego meczu nie zawiodły i bez problemu pokonały zdecydowanie niżej notowaną drużynę przeciwniczek. Siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni zakończyły rywalizację w grupie A na trzecim miejscu, dzięki czemu awansowały do ćwierćfinałów, lecz swoje kolejne rywalki poznają dopiero na drodze losowania po zakończeniu ostatniej, piątej kolejki spotkań pierwszej fazy olimpijskiego turnieju. Z igrzyskami pożegnały się natomiast reprezentantki Wielkiej Brytanii, które wcześniej odniosły jedno zwycięstwo - pokonały w pięciu setach Algierki.
Z pomocą równie skutecznie atakujących koleżanek z zespołu, Yukiko Ebata szybko zyskała aż pięć "oczek" przewagi dla Japonii i o czas poprosiła trener Audrey Cooper, 1:6. Kilkupunktowe prowadzenie zawodniczek z Azji utrzymywało się. Na drugą przerwę techniczną drużyny zeszły przy stanie 10:16 po uderzeniu Saori Kimury. Po raz kolejny szkocka pani trener przywołała swoje podopieczne, gdy tablica wyników wskazała 14:21. Gra punkt za punkt, jaką toczyły siatkarki obu ekip, nie była w stanie w żaden sposób zagrozić zmierzającym po pewne zwycięstwo w pierwszym secie Japonkom, które objęły prowadzenie 1:0 w spotkaniu po ataku Risy Shinnabe, 19:25.
Szansę na równy wynik na początku drugiej odsłony zaprzepaściły Brytyjki kilkoma zepsutymi zagrywkami, 5:8. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, kontuzji doznała zdobywczyni pięciu "oczek", Janine Sandell. Gdy dwukrotnie udanym zbiciem popisała się Yukiko Ebata, o czas poprosiła Audrey Cooper, 5:11. Ale seria zawodniczek z Kraju Kwitnącej Wiśni wciąż trwała. Zakończyła ją skutecznym uderzeniem dopiero Savanah Leaf, 6:14. Podobnie, jak w poprzednim secie, tuż przed ostatecznym rozstrzygnięciem grę swoich podopiecznych przerwała trener Cooper, 13:23. Tym razem przewaga Japonek była jeszcze większa. Gospodynie ponownie musiały uznać wyższość rywalek po nieudanym serwisie Lucy Wicks, 14:25.
Pierwsze akcje trzeciego seta to wyrównana walka (2:2, 3:3), Brytyjki dwa razy zdołały nawet wypracować jedno "oczko" przewagi. Na pierwszą przerwę techniczną sprowadziła zespoły skutecznym zbiciem Erika Araki, 6:8, ale ponownie remis trafił na tablicę wyników po asie serwisowym Ciary Michel, 10:10. Świetnie na siatce spisywała się za to Saori Kimura i gdy Japonki "odskoczyły" na trzy punkty, swoje podopieczne przywołała Audrey Cooper, 10:13. Dobra passa siatkarek z Azji trwała jednak dalej, a ich punktową serię przerwał dopiero drugi czas na życzenie szkockiej pani szkoleniowiec, 11:19. Ostatni punkt podczas tych igrzysk podarowała gospodyniom Saori Kimura, 12:19 - bowiem od tej chwili Brytyjki nie zdobyły już ani jednego "oczka" więcej. Risa Shinnabe doskonale radziła sobie w ataku i w bloku, zapewniając swojemu zespołowi pierwszą piłkę meczową. W ofensywie pomyliła się najlepiej punktująca, a jednocześnie kapitan ekipy trener Cooper, Lynne Beattie, i Japonki mogły w pełni cieszyć się ze zdecydowanej wygranej, 12:25.
Wielka Brytania - Japonia 0:3 (19:25, 14:25, 12:25)
Składy zespołów:
Wielka Brytania: Wicks, Bragg, Beattie, Sandell, Carter, Michel, Bertelli (libero) oraz Reid, Leaf, Laybourne, Morgan;
Japonia: Takeshita, Araki, Otomo, Shinnabe, Ebata, Kimura, Sano (libero) oraz Nakamichi, Kano i Inoue.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.