Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-04 23:40:27 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

IO, gr. A: Bułgaria zatrzymana - Argentyńczycy wygrywają za trzy punkty

Fot.: FIVB

Argentyńczycy pokonali dziś w Londynie Bułgarów 3:1. Jest to pierwsza porażka siatkarzy prowadzonych przez trenera Naydena Naydenova na tych Igrzyskach Olimpijskich. Albicelestes popełniali stosunkowo mało błędów własnych, a dodatkowo kapitalnie zagrywali - posłali aż 11 asów, z czego 5 było autorstwa Rodrigo Quirogi. Dziś najskuteczniejszym zawodnikiem był Tsvetan Sokolov, zdobywa 25 punktów. W drużynie Javiera Webera po 17 "oczek" zapisali na swoim koncie Rodrigo Quiroga oraz Federico Pereyra.

Argentyna to pierwszy zespół na tych Igrzyskach Olimpijskich, który zatrzymał nadspodziewanie dobrze grających Bułgarów. Jednocześnie było to drugie zwycięstwo Albicelestes na turnieju olimpijskim. Poprzednio siatkarze prowadzeni przez Javiera Webera ulegali Polsce i Włochom, pokonali zaś w trzech partiach Australię. Dzięki tym dwóm zwycięstwom Argentyńczycy zapewnili sobie udział w ćwierćfinałach IO, a to oznacza, że udało im osiągnąć zamierzony cel. Spośród wszystkich Argentyńczyków czterech zdobyło co najmniej 10 punktów. Byli to Federico Pereyra, Rodrigo Quiroga (obaj zapisali na swoich kontach po 17 punktów), Facundo Conte (16) i Sebastian Solé (10). Chociaż Bułgarzy zagrali znacznie słabiej niż we wcześniejszych spotkaniach, nadal imponowali skutecznością. Aż 25 punktów zdobył ich as - Tsvetan Sokolov. Niemniej Argentyńczycy dominowali w niemal wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Podopieczni Javiera Webera zdecydowanie wyróżniali się w polu zagrywki. Posłali aż 11 asów serwisowych, z czego 5 było autorstwa Rodrigo Quirogi. Bułgarzy nie martwią się jednak porażką z rywalami z Ameryki Południowej, ponieważ są pewni awansu do ćwierćfinałów - wygrali dwa spotkania i przegrali jedno. Zgromadzone sześć punktów wystarcza, aby mogli walczyć dalej w turnieju olimpijskim.

Na początku pierwszego seta obie drużyny toczyły zażartą walkę, ale Argentyńczycy stosunkowo szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę dzięki wspaniałej postawie Sebastiana Solé, Rodrigo Quirogi, Facundo Conte i Federico Pereyry w ataku. Wśród Bułgarów zdecydowanie wyróżniał się Todor Skrimov, lecz w pojedynkę nie mógł zbyt wiele zdziałać. Nie miał wsparcia wśród kolegów z drużyny. W efekcie znakomicie grająca Argentyna wygrała 25:18.

Wprowadzony w pierwszej partii Tsvetan Sokolov pozostał już na boisku do końca meczu. Jego zadaniem było zmuszenie Argentyny do jeszcze większego wysiłku w obronie, a także zdobywanie punktów, które mogły okazać się bezcenne. Na pierwszej przerwie technicznej Bułgarzy prowadzili tylko jednym punktem, ale wcześniej mieli sporą zaliczkę, którą Albicelestes łatwo zlikwidowali. Doskonała postawa Tsvetana Sokolova wspomaganego przez Todora Skrimova i Viktora Yosifova sprawiła, że na drugiej przerwie technicznej Bułgarzy mieli już wyraźną przewagę (12:16). Tegoroczni organizatorzy finałów Ligi Światowej nie wypuścili okazji z rąk. W walce o zwycięstwo w drugim secie wyraźnie pomagał Teodor Todorov. Drugą partię Bułgarzy wygrali 21:25 po doskonałym ataku Skrimova.

Trzeci set stał na bardzo wysokim poziomie. Obie drużyny zdawały sobie sprawę z tego, że ten, kto wygra w tej partii, będzie mógł dopisać do swojego konta jeden "duży" punkt. Argentyńczycy popełniali zdecydowanie mniej błędów niż w poprzednim secie, do tego wzmocnili swoją siłę w ataku. Początkowo mieli trzy "oczka" przewagi (5:2), jednak to Bułgarzy schodzili na pierwszą przerwę techniczną z jednym punktem więcej. U Albicelestes po wznowieniu dobrze grała trójka Conte - Pereyra - Quiroga, dzięki czemu wyraźnie prowadzili 16:13 na drugim time-oucie. Kapitalna gra w końcówce sprawiła, że podopieczni Javiera Webera wygrali 25:19.

W czwartym secie sporą rolę odegrała dobra gra Pablo Crera, który razem z Sole i Conte okazali się być "katami" siatkarzy z Bułgarii. Po dobrych akcjach środkowych wspomaganych m.in. przez Quirogę Argentyna prowadziła już 7:4. Chwila nieuwagi wystarczyła, aby Bułgarzy zniwelowali część strat, jednak na pierwszej przerwie technicznej Argentyńczycy prowadzili 8:6. Później rozpoczęli konsekwentne i mozolne budowanie przewagi. Znakomicie grał Sole, Crer i Quiroga, zaś w polu zagrywki nie mylił się Conte. Dzięki temu Albicelestes prowadzili 16:10 na drugiej przerwie technicznej. Bułgarzy zostali postawieni pod ścianą. Musieli wygrać tą partię, aby doprowadzić do tie-breaka, jeśli myśleli o wygraniu rywalizacji w grupie A. Tak się jednak nie stało, ponieważ Bułgarzy nie potrafili wykorzystać pomyłek rywali w końcówce seta. W efekcie Argentyna wygrała 25:20.




Argentyna - Bułgaria 3:1 (25:18, 21:25, 25:19, 25:20)

Składy drużyn:

Argentyna:
Conte, Quiroga, Sole, Pereyra, Crer, de Cecco, Gonzalez (L) oraz Castellani i Poglajen

Bułgaria: Bratoev G., Skrimov, Nikolov N., Nikolov V., Yosifov, Aleksiev, Salparov (L) oraz Dimitrov, Bratoev V., Todorov, Penchev i Sokolov

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane