Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-03 23:50:04 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Zwyciężczynie tegorocznej edycji World Grand Prix, również przez olimpijski turniej idą jak burza. Podopieczne Hugh McCutcheona w dotychczasowych czterech spotkaniach przegrały zaledwie dwa sety, dzięki czemu, z dorobkiem dwunastu "oczek", objęły pewne prowadzenie w tabeli grupy B. O ile srebrne medalistki z Pekinu są już pewne awansu do ćwierćfinałów z pierwszego miejsca, o tyle faza ta pozostaje nieosiągalna dla ich dzisiejszych przeciwniczek. Bilans wygranych partii Serbki mają dokładnie odwrotny, niż Amerykanki, a różnica w grze obu drużyn była doskonale widoczna na parkiecie Earls Court.
Reprezentantki Stanów Zjednoczonych popełniły w całym meczu zaledwie 9 błędów własnych - przy niemal dwukrotnie większej liczbie niewymuszonych pomyłek po stronie siatkarek z Bałkanów. Podopieczne Zorana Terzicia bardzo wyraźnie przegrały również rywalizację w bloku - zawodniczki z Ameryki Północnej w tym elemencie zapisały na swoim koncie aż o dwanaście "oczek" więcej (15:3).
Nieoczekiwanie, bo od prowadzenia 6:3 po uderzeniu Ivany Đerisilo rozpoczęły Serbki. Kontrolę na boisku przejęła jednak szybko Destinee Hooker i dzięki jej dwóm atakom oraz asowi serwisowemu, Amerykanki zeszły na pierwszą przerwę techniczną z jednym "oczkiem" przewagi, 8:7. Różnicę punktową powiększyła, jeszcze przed drugim technicznym czasem, świetnie spisująca się w ofensywie Logan Tom, 16:9. I to jej pewne zbicie zakończyło pierwszą odsłonę, 25:17.
Początek drugiej partii to skuteczna gra Destinee Hooker i Foluke Akinradewo, 4:0. Serbki, mimo sporej straty, powróciły do gry i wyszły na prowadzenie podczas pierwszej przerwy technicznej, 8:7. Środkowa faza seta ponownie należała do Amerykanek, 16:12. Ale podopieczne Zorana Terzicia po raz kolejny zdołały zmniejszyć przewagę rywalek - duża w tym zasługa ataków Mileny Rašić, 20:18. Pewne prowadzenie przywróciła reprezentantkom Stanów Zjednoczonych Foluke Akinradewo dwoma blokami. Piłkę setową zapewniła drużynie Hugh McCutcheona Logan Tom, 24:18, i już po paru chwilach finalistki z Pekinu objęły prowadzenie 2:0 w meczu.
Trzeciego seta otworzyła olbrzymia przewaga siatkarek zza Atlantyku, 8:1. Serbki próbowały pozostać w grze; dobrze w ataku spisywała się Brankica Mihajlović, ale zawodniczki z Bałkanów wciąż dzielił od rywalek duży dystans, 16:7. I tak już pozostało, o co zadbały szczególnie Akinradewo i Hooker. Amerykanki pewnie wygrały trzecią partię, kończąc tym samym cały pojedynek wynikiem 3:0.
Stany Zjednoczone - Serbia 3:0 (25:17, 25:20, 25:16)
Składy zespołów:
Stany Zjednoczone: Berg, Hodge, Harmotto, Tom, Akinradewo, Hooker, Davis (libero) oraz Haneef-Park, Thompson, Scott-Arruda, Larson, Miyashiro;
Serbia: Brakočević, Đerisilo, Mihajlović, Ognjenović, Veljković, Rašić, Ćebić (libero) oraz Blagojević, Živković, Vesović i Starović.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.