Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-02 23:19:53 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna
W meczu złotych i srebrnych medalistów z poprzedniej Olimpiady, Amerykanom udało się powtórzyć wynik z Pekinu i ponownie pokonali Brazylijczyków 3:1. Spotkanie było bardzo zacięte i przy stanie 1:1 w setach trudno było wskazać faworyta. Gra początkowo toczyła się punkt za punkt, w drugim secie Amerykanie wypracowali sobie sporą przewagę, ale mimo tego, że Brazylijczykom udało się wyrównać, partię wygrali podopieczni Alana Knipe'a. Ich gra zaczęła wyglądać zdecydowanie lepiej w czwartym secie, zaś Brazylijczycy wyraźnie stanęli i nie potrafili już podjąć walki.
Spotkanie od punktu rozpoczęli Brazylijczycy, po ataku blok-aut. Błąd dotknięcia siatki dał wyrównanie. Po prostej uderzył Dante. Z prawego skrzydła uderzył Vissotto, wykorzystując dziurę w bloku. Świetny atak Murilo dał Brazylijczykom prowadzenie 5:3. Na środku piłkę na blok nabił Sidão. Matthew Anderson posłał piłkę daleko poza boisko, co dało pierwszą przerwę techniczną (8:7). Po powrocie na boisko zrewanżował się jednak, skutecznie atakując z drugiej linii. Mimo ofiarnej obrony, Anderson nie dał rady obronić piłki po ataku Lucasa. Potężną zagrywką Stanley ustrzelił brazylijskiego libero (9:9). Jednak jego kolejna zagrywka utknęła w siatce. Długą wymianę, mimo nie do końca jasnej sytuacji, zakończył punkt dla USA. Szybko odpowiedział jednak Sidão, morderczym atakiem ze środka. Punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył Bruno (12:12). Matthew Anderson pomylił się w ataku, trafiając w antenkę. Z krótkiej uderzył David Lee. Po skosie huknął Vissotto. Sidão minimalnie pomylił się na zagrywce, co skutkowało drugą przerwą techniczną (14:16). Podwójny blok przełamał Leandro Vissotto. W polu zagrywki zadaniowo pojawił się McKienzie, jednak jego serwis był kompletnie nieudany. Za opadający blok Amerykanów kiwnął Wallace (17:18). Po punkcie zdobytym przez Brazylijczyków, grę przerwał trener Knipe. W sam narożnik boiska ponad potrójnym blokiem uderzył Clayton Stanley. O przerwę poprosił również Bernardinho (19:20). W polu zagrywki pomylił się Priddy. W kolejnej akcji jednak punktował atakiem z drugiej linii. Bruno nie pozostał dłuży Amerykanom i odpowiedział podobnym zagraniem (21:21). Po prostej huknął Stanley. Z lewego skrzydła uderzył Dante. Asem serwisowym popisał się Leandro Vissotto, dając Brazylijczykom piłkę setową (24:23). Grę przerwał trener Alan Knipe. Nie wytrąciło to jednak atakującego Brazylii z rytmu, bowiem piłki po jego kolejnym serwisie Amerykanie nie byli w stanie utrzymać w grze.
Drugą partię rozpoczął atak Lucasa ze środka. Podwójny blok Brazylijczyków przełamał Clayton Stanley, po chwili dodał asa serwisowego. Z lewego skrzydła uderzył Dante i Lambourne nie podbił już piłki (2:2). Próba kiwki Murilo została udaremniona przez potrójny blok Amerykanów. Ze środka z pełną mocą uderzył Sidão (4:6). Z drugiej linii atakował Dante. Anderson obił blok rywali, po którym piłka wyszła w aut, tym samym dając pierwszą przerwę techniczną (5:8). Po zagrywce Andersona piłka zatańczyła na siatce i wpadła w boisko rywali. Nie do zatrzymania na środku był Sidão. Przechodzącą piłkę wykorzystał William Priddy (6:11) i o czas poprosił mocno zdenerwowany Bernardo Rezende. Z miejsca atakował Lucas. Dante pomylił się na zagrywce. Ofiarna obrona Bruno dała efekt w postaci punktu dla Brazylijczyków (9:13). Z lewego skrzydła atakował Vissotto. Po uderzeniu Lee ze środka miała miejsce druga przerwa techniczna (11:16). Ani w blok, ani w boisko nie trafił Dante. Ze środka pewnie uderzył Lucas. Po zagrywce Stanleya Brazylijczycy z trudem utrzymali piłkę w grze, jednak punkt trafił na konto ich rywali (13:19). O czas poprosił Bernardinho i wytrącił tym Stanleya z rytmu, bowiem ten posłał zagrywkę poza boisko. Blok rywali obił Wallace. Po chwili wykorzystał też dziurę w amerykańskim blok i grę przerwał również szkoleniowiec USA (16:19). Po dobrej zagrywce Dante, przechodzącą piłkę wykorzystał Wallace, nabijając ją na blok Amerykanów. Kolejny punkt zdobyty przez atakującego Brazylii skutkował drugą przerwą dla drużyny USA, bowiem ich przewaga stopniała do zaledwie jednego punktu. Błąd Priddy’ego w ataku dał wyrównanie (19:19). Po chwili kolejny błąd własny Amerykanów dał prowadzenie ich rywalom. Blok-autem punkt zdobył Priddy, przełamując passę Brazylijczyków (21:20). W boisku nie zmieścił się Wallace. Przez potrójny blok przedarł się Stanley, ponownie dając prowadzenie swojej drużynie. Priddy ustrzelił Sérgio swoją zagrywką. Po bloku uderzył Murilo (22:23). Zagrywka Lucasa wylądowała w siatce, co dało piłkę setową Amerykanom. Z lewego skrzydła po skosie atakował Murilo. Po ataku Amerykanów piłka trafiła w antenkę. Zagrywka Bruno sprawiła sporo zamieszania po stronie Amerykanów, którzy nie dali rady przebić piłki na drugą stronę. Matthew Anderson dwukrotnie punktował atakiem, ponownie dając set-balla drużynie USA. Autowy atak Sidão zakończył seta.
Trzecią partię rozpoczęła długa wymiana, którą zakończył atak blok-aut w wykonaniu Priddy’ego. Bohaterem kolejnej akcji był Lucas, który podbił piłkę nogą, a potem jeszcze wykonał blok. Po ataku Stanleya Sérgio mógł jedynie bezradnie rozłożyć ręce. Zagrywka Priddy’ego utknęła w siatce. Anderson pomylił się w ataku, posyłając piłkę w pół siatki. Leandro Vissotto mocno obił podwójny blok rywali. Z drugiej linii atakował Murilo. Niezawodny na środku był Sidão (7:7), jednak po chwili zepsuł zagrywkę, po czym oba zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną. Po wznowieniu gry w boisko nie trafił Matthew Anderson. Poza pole gry zaserwował również Vissotto, ale atakiem po bloku po chwili zdobył punkt. Ze środka pewnie uderzył Lucas (10:10). Z drugiej linii atakował Dante. Ataku Lee nie udało się zatrzymać Sidão i przewaga Amerykanów urosła do dwóch punktów (11:13). Środkowy Brazylii miał jednak okazję odegrać się w kolejnej akcji i bez problemów to wykorzystał. Spektakularną „czapę” dostał Anderson, zatrzymany potrójnym blokiem. Uderzenia Davida Lee nie byli w stanie obronić Brazylijczycy. Z prawego skrzydła skutecznie atakował Anderson (14:15). W nieco chaotycznej akcji górą byli Amerykanie, co skutkowało przerwą techniczną, na której mieli dwupunktowe prowadzenie. Po powrocie obu ekip na boisko, asem serwisowym popisał się Matthew Anderson, zwalając z nóg Murilo. Punktowy serwis zanotował również McKienzie, który pojawił się na boisku. Grę przerwał trener Rezende (15:19). Stanley splasował piłkę za potrójny blok i wpadła ona w boisko Brazylijczyków. Lucas minimalnie pomylił się na zagrywce. W kolejnej akcji sporo szczęścia mieli Canarinhos, ale ich rywale wciąż mieli cztery punkty przewagi (18:22). Blok-autem punktował Murilo. Suxho kiwką zaskoczył Brazylijczyków, co dało Amerykanom piłkę setową. Grę zdecydował się przerwać jeszcze Bernardo Rezende. Z potrójnego bloku niewiele robił sobie Matthew Anderson, kończąc rywalizację w tej partii.
W czwartym secie pierwszy punkt zdobył Murilo z przechodzącej piłki, po zagrywce Dante. Nie do zatrzymania był Matthew Anderson, który z seta na set grał coraz lepiej. Ze środka atakował Holmes (3:5). Po niejasnej decyzji sędziego, grę przerwał trener Rezende. Idealnie w boczną linię boiska trafił Russel Holmes (3:7). Po kiwce Murilo Stanley nieco się pogubił, nie wyprowadzając skutecznego ataku (5:7). Uderzenie Davida Lee dało pierwszą przerwę techniczną. Atakiem blok-antenka punktował Dante. Chaotyczną wymianę zakończył piekielnie mocny atak Lucasa po taśmie (7:8). Pojedynczy blok Priddy’ego obił Leandro Vissotto. Po stronie Canarinhos ponownie miała miejsce podwójna zmiana. Po skosie potężnie uderzył Wallace (9:9), następnie wykorzystał dziurę w bloku rywali. Pojedynczym blokiem Donald Suxho zatrzymał Murilo (10:12) i na boisku zastąpił go Giba. Po zagrywce Stanleya piłka po taśmie wpadła w boisko Brazylijczyków, a trener Rezende wziął czas. Potrójny blok nie stanowił przeszkody dla Claytona Stanleya (10:15). Dante pomylił się w ataku z drugiej linii, co dało drugą przerwę techniczną. Wallace został zatrzymany blokiem rywali, a przewaga Amerykanów wzrastała coraz bardziej. W kolejnej akcji jednak zdobył punkt, przełamując passę przeciwników. Lucas posłał asa serwisowego (12:17). Giba obił ręce rywali, zdobywając swój pierwszy punkt w tym pojedynku. Błąd Suxho dał punkt Brazylijczykom, jednak w kolejnej akcji kiwnął, zdobywając punkt dla swojej ekipy (14:20). Chaotyczna wymiana zakończyła się szczęśliwie dla Brazylijczyków. Uderzenie Williama Priddy’ego skutkowało kolejnym punktem dla ekipy USA. Podwójnym blokiem został zatrzymany Wallace na prawym skrzydle. Również na lewym skrzydle Brazylijczykom nie udało się wyprowadzić skutecznego ataku, co dało Amerykanom piłki meczowe (16:24). Choć pierwszej okazji Amerykanie nie wykorzystali, popełniając błąd na zagrywce, już przy drugim podejściu Priddy zakończył mecz swoim atakiem.
Brazylia - USA 1:3 (25:23, 25:27, 19:25, 17:25)
Składy zespołów:
Brazylia: Bruno, Sidão, Vissotto, Murilo, Lucas, Dante, Sérgio (libero) oraz Wallace, Ricardo, Rodrigão i Giba
USA: Anderson, Lee, Suxho, Priddy, Holmes, Stanley, Lambourne (libero) oraz McKienzie, Smith, Rooney i Lotman
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.