Igrzyska Olimpijskie | 2012-08-01 23:12:28 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Amerykanki kontynuują swój marsz po złoto Igrzysk Olimpijskich. Nie przegrały żadnego spotkania w World Grand Prix, w Londynie również pozostają niepokonane. Dziś w trzech setach ograły Chinki. Siatkarki z Państwa Środka długo walczyły o wygraną w pierwszej i trzeciej partii, lecz podopieczne McCutcheona zachowały zdecydowanie więcej zimnej krwi. Najlepiej punktującą zawodniczką była Destinee Hooker (21 punktów). Przed Amerykankami jeszcze mecze z Serbkami i Turczynkami. Nie wydaje się jednak, aby siatkarki z USA przegrały jakiekolwiek spotkanie w grupie B.
Chinki dobrze rozpoczęły dzisiejsze spotkanie, dzięki blokowi i atakowi Junjing Yang oraz pomyłce Foluke Akinradewo siatkarki z Państwa Środka prowadziły 1:3. Wystarczyły jednak dwie akcje Hooker, aby Amerykanki wyrównały. Przez bardzo długi czas walka toczyła się punkt za punkt. Na pierwszą przerwę techniczną w lepszych nastrojach schodziły siatkarki trenera Hugh McCutcheona, które prowadziły 8:7 po skutecznym bloku Logan Tom. Po wznowieniu gry przez kolejnych kilkanaście minut żaden z zespołów nie potrafił uzyskać znaczącej przewagi. Udało się to dopiero Amerykankom, kiedy początkowo świetnie zaatakowała Destinee Hooker, a potem Logan Tom znakomicie zagrywała. Przy stanie 13:10 o czas poprosił trener Yu Juemin. Chinkom nie udało się jednak dogonić srebrnych medalistek poprzednich Igrzysk Olimpijskich przed drugą przerwą techniczną. Na niej Amerykanki wciąż prowadziły, chociaż już zmniejszyła się ich przewaga z czterech do dwóch "oczek". Po przerwie siatkarki z USA popełniły dwa błędy, a wcześniej dobrze zaatakowała Lei Zhang - to sprawiło, że Chinki wyrównały. Przy stanie 17:17 grę przerwał Hugh McCutcheon. Zawodniczki z Państwa Środka objęły prowadzenie po błędzie Tom. Trener Amerykanek postanowił dokonać kilku zmian, zadaniowo na zagrywce pojawiła się Miyashiro. Triumfatorkom tegorocznego WGP udało się doprowadzić do remisu 20:20 dzięki doskonałemu blokowi Foluke Akinradewo. W końcówce tej partii zaczynało robić się bardzo ciekawie, bo perfekcyjnie zagrywała Chunlei Zeng, dwukrotnie posłała asa serwisowego. McCutcheon wykorzystał drugą przysługującą mu przerwę przy stanie 20:23. Amerykankom udało się wyrównać po dobrym ataku Hodge i znakomitym bloku Akinradewo, a następnie do piłki setowej doprowadziła Destinee Hooker. Chinki się nie poddawały i wyrównały. Wicemistrzynie z Pekinu wykorzystały jednak drugą szansę na zakończenie tej partii (26:24).
Chinki rozpoczęły drugą partię bardzo podobnie jak set poprzedni, od prowadzenia 0:2 po asie serwisowym Yimei Wang. Zmęczone Amerykanki popełniały jednak sporo błędów na początku tego seta, m.in. Christa Harmotto została zatrzymana blokiem (2:5). Destinee Hooker poderwała swoje koleżanki do walki, posyłając asa serwisowego, ale identycznym zagraniem chwilę później odpowiedziała jej Ruoqi Hui. Na pierwszej przerwie technicznej siatkarki z Państwa Środka prowadziły już 5:8. Po wznowieniu gry Chinki powiększyły jeszcze swoją przewagę, wykorzystując chwile słabszej gry przeciwniczek. Po pomyłce w ataku Destinee Hooker o przerwę poprosił Hugh McCutcheon, bowiem Amerykanki przegrywały już 7:11. Kilka minut później grę przerwał Yu Juemin - siatkarki z USA odrobiły część strat (9:11). W następnych akcjach błyszczały Hooker i Tom, które wyprowadziły Amerykanki na jednopunktowe prowadzenie, które konsekwentnie powiększały. Na drugiej przerwie technicznej podopieczne McCutcheona miały już trzy "oczka" zaliczki, głównie dzięki postawie Megan Hodge w ataku. Chinki nie były w stanie zatrzymać "odrodzonych" rywalek, niesamowitą serię udanych zagrań miała Hodge. Yu Juemin poprosił o przerwę po tym, jak Hooker posłała asa serwisowego (19:13). Niestety dla Chinek, na niewiele zdały się wysiłki trenera. Amerykanki pędziły jak szalone, świetnie atakowały i skutecznie blokowały. Do set-balla doprowadziła kapitalnym uderzeniem Logan Tom, która blokiem zakończyła tą partię. Amerykanki wygrały 25:16.
Początek trzeciej partii był zdecydowanie bardziej zacięty niż w poprzednich setach. Początkowo prowadziły Amerykanki po bloku Destinee Hooker (2:1), ale kilka minut później inicjatywę przejęły rywalki (3:4). Trwała zażarta walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej jedno "oczko" zapasu miały zawodniczki z Chin. Kapitalnym blokiem popisała się Yunli Xu (7:9). Amerykanki nie pozwalały jednak przeciwniczkom na uzyskanie większej przewagi. Po skutecznym ataku Hooker i asie serwisowym Logan Tom udało im się "odskoczyć" na dwa punkty (12:10). Wtedy o czas poprosił Yu Juemin. Amerykanki poczuły jednak, że ten set jest do wygrania i powiększały swoje prowadzenie (15:12). Na przerwie technicznej prowadziły 16:14 po udanym ataku Danielle Scott-Arrudy. Chinki nie składały broni. Najpierw wyrównały (16:16), a następnie po asie Jinling Chu objęły prowadzenie (18:19). Kiedy prowadzenie zwiększyło się do dwóch punktów, czas wykorzystał Hugh McCutcheon. Amerykanki wyrównały (20:20), jednak to Chinki miały piłkę setową po doskonałym ataku Chunlei Zeng i nieudanym bloku Hodge. Chwilę później Hodge swoją zagrywką i Jinling Chu pomyłką w ataku sprawiły, że match-balla miały siatkarki z USA. Udało im się wykorzystać dopiero szóstą piłkę meczową. Srebrne medalistki z IO z Pekinu wygrały bardzo trudną trzecią partię 31:29, a w całym meczu pokonały rywalki 3:0.
Stany Zjednoczone - Chiny 3:0 (26:24, 25:16, 31:29)
Składy drużyn:
Stany Zjednoczone: Berg, Larson, Harmotto, Tom, Akinradewo, Hooker, Davis (L) oraz Scott-Arruda, Haneef-Park, Miyashiro, Hodge i Thompson
Chiny: Wang, Hui, Wei, Yang, Ma, Zhang L., Zhang X. (L) oraz Chu, Xu i Zeng
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.