Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-31 14:49:35 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna
Biało-czerwoni nie zdołali powtórzyć sukcesu niedzielnego wieczoru. Nasi reprezentanci ulegli lepiej grającym dziś przeciwnikom pod wodzą Najdena Najdenowa. Bułgarzy wzięli odwet za półfinał tegorocznej Ligi Światowej i pokonali polską drużynę 3:1.
Od dwóch skutecznych ataków rozpoczął spotkanie z Bułgarią Michał Winiarski, 2:1. Po chwili jednak nasz przyjmujący nie poradził sobie z odbiorem zagrywki Todora Skrimowa i na minimalne prowadzenie wyszli podopieczni Najdena Najdenowa, 3:4. Dzięki dobrej grze w ofensywie Bartosza Kurka, biało-czerwoni przejęli inicjatywę i na pierwszą przerwę techniczną to drużyna Andrei Anastasiego zeszła z trzema "oczkami" przewagi, 8:5. Gdy przez ręce Winiarskiego nie przedarł się Sokołow, o czas poprosił trener Najdenow, 9:5. Na środku siatki dobrze spisał się Todor Todorow, a udane zbicie Cwetana Sokołowa wyrównało wynik, 10:10. Kilka błędów z rzędu popełnili Polacy; niekorzystną serię przerwał efektowny atak Bartosza Kurka z szóstej strefy, 12:13, a po chwili do remisu doporowadził pojedynczy blok Piotra Nowakowskiego, 14:14. Mimo przyjęcia w punkt mocnego serwisu Skrimowa, w aut uderzył ze środka Nowakowski i podczas drugiej przerwy technicznej, minimalnie prowadzili Bułgarzy, 15:16. Gdy asem serwisowym popisał się Wiktor Josifow, o czas poprosił Andrea Anastasi, 16:18. Mocne ciosy wymienili prawoskrzydłowi obu ekip; dwupunktowa przewaga podopiecznych Najdena Najdenowa stale się utrzymywała. Z lewej strony, po przekątnej minął polski blok Todor Skrimow, a błąd komunikacji w biało-czerwonym zespole doprowadził do wzrostu straty punktowej naszych siatkarzy do czterech "oczek" - i o czas poprosił włoski szkoleniowiec. Po powrocie na parkiet, mimo obrony Bułgarów, akcję ze środka zakończył Marcin Możdżonek, a pojedynczym blokiem punktował Zbigniew Bartman. Jednakże, piłkę setową po doskonałym rozegraniu Georgiego Bratojewa zapewnił naszym przeciwnikom Cwetan Sokołow. Podobną akcją odpowiedziała para Zagumny-Bartman, 22:24. Nie pomogła zmiana Jarosza w polu serwisowym, oraz próba obrony Zagumnego - to Bułgarzy objęli, po ataku Todora Skrimowa, prowadzenie 1:0 w całym meczu.
Początek drugiej partii to skuteczne zbicie Cwetana Sokołowa - i odpowiedź Marcina Możdżonka ze środka, 1:1. Mimo świetnego rozegrania Zagumnego na pojedynczy blok, w kontrze pomylił się Bartman. Trwała pełna obustronnych błędów - szczególnie w polu serwisowym - gra punkt za punkt. Kolejne dotknięcie górnej taśmy przez naszych reprezentantów sprowadziło zespoły na pierwszą przerwę techniczną, 7:8. Na jednopunktowe prowadzenie wyszli Polacy po bloku na Sokołowie. Ale Todor Skrimow doprowadził do remisu, obijając biało-czerwony trójblok, a dwa kolejne asy serwisowe zanotował Cwetan Sokołow, 9:11. Dobra gra naszych zawodników na siatce pozwoliła ponownie wyrównać wynik, a ambitne obrony w połączeniu z kończącym atakiem Bartosza Kurka - wyjść na nieznaczne prowadzenie. O czas poprosił Najden Najdenow, 12:11. Przerwa pomogła naszym przeciwnikom - pewnie uderzali Sokołow i Aleksiew, i gdy Bułgarzy "odskoczyli" na dwa punkty, swoich podopiecznych przywołał Andrea Anastasi, 12:14. Z floatem Todora Skrimowa nie poradził sobie Michał Winiarski, lecz po chwili pojedynczy blok obił Zbigniew Bartman. Serwis w siatkę Bartosza Kurka przywrócił jednak drużynie trenera Najdenowa trzypunktową przewagę na drugiej przerwie technicznej, 13:16. Włoski szkoleniowiec sięgnął po zmiany - w przyjęciu zameldował się od razu Michał Kubiak, a w skutecznym ataku - Grzegorz Kosok, i tym razem o czas poprosił Najden Najdenow, 15:16. Bułgarzy szybko odzyskali przewagę, lecz pewne zbicie Michała Kubiaka, uderzenie po bloku Bartosza Kurka i dwie kolejne akcje wygrane przez Polaków na siatce po niedokładnym przyjęciu zagrywek Pawła Zagumnego, pozwoliły biało-czerwonym zyskać minimalne prowadzenie, 19:18. Z lewego skrzydła mocno, po skosie trafił Todor Skrimow - po prostej odpowiedział Bartosz Kurek, 21:20. Cwetan Sokołow przełamał polski blok, a po dłoniach naszych reprezentantów uderzył daleko w aut Todor Skrimow. Po czasie na życzenie Andrei Anastasiego, piekielnie mocnym - i celnym - asem serwisowym popisał się Cwetan Sokołow. Potężna krótka w wykonaniu Wiktora Josifowa dała Bułgarom pierwszą piłkę setową, lecz mimo niedokładnego przyjęcia i potrójnego bloku rywali, Jakub Jarosz poradził sobie w sytuacyjnym ataku. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Bartosz Kurek, wyrównując wynik, ale kolejny serwis Kurka wylądował już poza boiskiem, 24:25. Dobre techniczne zagranie Michała Kubiaka przyniosło remis, lecz pewnie po prostej trafił Cwetan Sokołow, 25:26. Michał Kubiak doskonale oparł piłkę o blok przeciwników; na pojedynczym bloku mocno po skosie uderzył Todor Aleksiew, choć z drugiej linii dłonie rywali minął Kurek. Bratojew poprowadził grę przez środek, a kolejną z piłek setowych wykorzystał Todor Skrimow, pozbawiając biało-czerwonych szans na pełną pulę punktów w tym spotkaniu.
Trzecią odsłonę otworzył blok na Grzegorzu Kosoku. Przez ręce rywali przedarł się Zbigniew Bartman, 1:1. Po chwili, potrójny polski blok zatrzymał Cwetana Sokołowa. Skrimow z kolei uderzył w aut, lecz nasi reprezentanci nie pozostali mu dłużni, 3:3. As serwisowy Zbigniewa Bartmana dał biało-czerwonym dwa punkty przewagi, a gdy swoje "oczko" dołożył z zagrywki Bartosz Kurek, Polacy schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:4 i czteropunktowym prowadzeniu. Serię autowych ataków po biało-czerwonej stronie przerwał Zbigniew Bartman, a szczęśliwy as serwisowy Michała Kubiaka przywrócił naszym siatkarzom czwarte "oczko" przewagi. Reprezentanci obu krajów niejednokrotnie mylili się w zagrywce; wyjątkowo szybko rozegrana przez Pawła Zagumnego kontra z Michałem Kubiakiem sprowadziła drużyny na drugą przerwę techniczną, po której - dzięki świetnemu serwisowi Bartosza Kurka - różnica punktowa stale rosła na korzyść Polaków i przy stanie 18:11, o czas poprosił Najden Najdenow. Genialnie w obronie zaprezentował się Teodor Salparow - lecz Paweł Zagumny przechytrzył Bułgarów powtórzoną kiwką. Coraz więcej rezerwowych pojawiało się po stronie naszych rywali; przy wyniku 22:13, grę swojego zespołu ponownie przerwał trener Najdenow. Bez bloku w aut - w ocenie arbitrów - uderzył Sokołow, a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Paweł Zagumny. Pewny triumf Polaków w trzecim secie przypieczętował na prawym skrzydle Zbigniew Bartman, 25:13.
Biało-czerwoni rozpoczęli czwartą partię od ustawienia bloku na Skrimowie, ale Bułgarzy odwdzięczyli się, zatrzymując Bartmana. Dość długą, pełną kontrataków akcję rozstrzygnął na korzyść naszych przeciwników Cwetan Sokołow, a asem serwisowym popisał się Georgi Bratojew, 4:6. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną, o czas poprosił Andrea Anastasi, lecz po powrocie na parkiet, siatkarze musieli go już po chwili opuścić - na pierwszą przerwę techniczną zeszli oni po błędzie przyjęcia Kubiaka, 4:8. Niedokładności naprawił w uderzeniu z piłki sytuacyjnej Bartosz Kurek, ale kolejny skuteczny atak zanotował na koncie Bułgarów Todor Skrimow, 7:11. Do pomocy w przyjęciu, trener Anastasi przywołał Michała Winiarskiego, ale i ten doświadczony zawodnik nie poradził sobie z odbiorem serwisu Sokołowa. Pewnym zbiciem z lewego skrzydła popisał się Kurek, ale z drugiej strony siatki odpowiedział Skrimow, 8:13. Biało-czerwoni ambitnie walczyli w obronie, choć wciąż nie byli w stanie sprostać doskonale grającym Bułgarom i odrobić strat. Skutecznie kiwnął Paweł Zagumny, ale potężnie po prostej trafił Cwetan Sokołow, 11:16. Druga przerwa techniczna przyniosła wyraźną poprawę w grze naszych reprezentantów - bez zarzutu spisywał się także wciąż Teodor Salparow. Po bloku Marcina Możdżonka na Cwetanie Sokołowie Najden Najdenow poprosił o czas, 14:16. Świetnie na siatce, w ataku z drugiej piłki, spisał się Możdżonek, który w parze z Bartmanem ustawił kolejny skuteczny blok, doprowadzając do pierwszego od dłuższego czasu remisu, 17:17. Ale Bułgarzy nie zamierzali łatwo oddać wygranej - niesamowicie w ataku spisywał się Cwetan Sokołow, a w obronie - Teodor Salparow. Trwała walka punkt za punkt; dwupunktową przewagę zyskali nasi przeciwnicy dzięki czujności Georgiego Bratojewa, który umiejętnie przebił piłkę oburącz prosto w boisko po biało-czerwonej stronie. Swoich podopiecznych przywołał Andrea Anastasi, 19:21. Po powrocie na parkiet, udanym atakiem popisał się Bartosz Kurek, a po chwili - mimo braku perfekcji w przyjęciu, w ofensywie poradził sobie Zbigniew Bartman. Polacy byli bardzo blisko ustawienia punktowego bloku, lecz po uderzeniu Sokołowa piłka trafiła w aut. Równie szczęśliwie - tym razem dla Polaków - upadła po obronie Salparowa. Piłkę meczową zapewnił Bułgarom atak Cwetana Sokołowa, 22:24; pierwszego meczbola wybronił w uderzeniu z szóstej strefy Bartosz Kurek. O czas poprosił Najden Najdenow, 23:24. Mecz zakończyło rozegranie Georgiego Bratojewa przez środek - na czystej siatce punktował Wiktor Josifow.
Polska - Bułgaria 1:3 (22:25, 27:29, 25:13, 23:25)
Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kurek, Bartman, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Ruciak, Jarosz, Kubiak, Kosok;
Bułgaria: Aleksiew, Skrimow, Todorow, Josifow, Sokołow, G. Bratojew, Salparow (libero) oraz Penczew, Dimitrow, W. Bratojew i N. Nikołow.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.