Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-30 23:14:10 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / FIVB

IO, gr. A: Azzurre ponownie zwycięskie

Fot.: FIVB

Włoszki odniosły drugie zwycięstwo na turnieju olimpijskim kobiet w Londynie. Dziś w czterech setach pokonały Japonki. Zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni okazały się lepsze tylko w trzeciej partii. Włoszki co prawda popełniły więcej błędów i posłały mniej asów od rywalek, ale zdecydowanie lepsza postawa w ataku zapewniła im zwycięstwo. Najskuteczniejsza na boisku była Yukiko Ebata, która zdobyła 21 punktów. Po drugiej stronie siatki wyróżniała się Carolina Costagrande, zdobywczyni 17 "oczek".

Początek pierwszego seta był dość zacięty, jednak szybko na prowadzenie wyszły siatkarki z Włoch po dobrych atakach Costagrande i Bosetti. Przy stanie 6:2 o czas poprosił trener Masayoshi Manabe. Japonkom udało się odrobić część strat, asa serwisowego posłała Yukiko Ebata. Po ataku Antonelli Del Core w lepszych humorach na przerwę techniczną schodziły Włoszki, które prowadziły 8:6. Siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni próbowały dogonić rywalki, jednak nieskutecznie. Dopiero dobre akcje Yukiko Ebaty zmusiły trenera Barboliniego do przerwania gry przy stanie 14:12, jednak Japonkom nie udało się kontynuować dobrych akcji. Włoszki prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:13 po klasowym uderzeniu Valentiny Arrighetti. Zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego poczuły, że mogą spokojnie ograć tego seta i nie wypuściły szansy z rąk. Znakomicie grała Carolina Costagrande, dodatkowo asa serwisowego posłała Simona Gioli (22:16). Japonki wrzuciły wszystkie swoje siły i odrobiły znaczną część strat - Risa Shinnabe zdobyła dwudzieste drugie "oczko", podczas gry rywalki miały punkt więcej. Doskonały atak po rękach Japonek Lucii Bosetti i szczelny blok Caroliny Costagrande sprawił, że pierwszego seta wygrały Włoszki 25:22.

Drugi set rozpoczął się identycznie jak pierwsza partia. Początkowo był on bardzo zacięty, ale Włoszki "odskoczyły" na 6:2 dzięki kapitalnej postawie swojej liderki - Caroliny Costagrande i Simone Gioli. Japonki po czasie wziętym przez trenera Masayoshi Manabe zredukowały przewagę siatkarek z Italii do jednego "oczka" po akcjach Ai Otomo i Saori Kimury. Włoszki jednak na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego konsekwentnie powiększały swoją przewagę, w ataku brylowały Antonella Del Core i Valentina Arrighetti. Przy stanie 11:7 o czas poprosił Masayoshi Manabe. Azjatki nie składały broni. Błędy Włoszek oraz ataki Yukiko Ebaty sprawiły, że Japonki dogoniły swoje rywalki (12:10). Błąd Lucii Bosetti i Valentiny Arrighetti zmusiły trenera Massimo Barboliniego do przerwania gry przy stanie 13:13. Erika Araki sprawiła, że Japonki objęły prowadzenie, posłała bowiem asa serwisowego. Było to jednak za mało, bo Włoszki równie dobrze zagrywały, a do tego kapitalnie grały w ataku, dzięki czemu prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:15. Japonki ciągle goniły rywalki, lecz te próbowały ponownie odbudowywać swoją przewagę. W końcówce seta dobrą zagrywkę dołożyła Eleonora Lo Bianco - posłała trzy asy serwisowe, dzięki czemu Azzurre miały set-balla. Wykorzystała go Lucia Bosetti. Włoszki wygrały 25:21.

Poddenerwowane Japonki wiedziały, że muszą postawić wszystko na jedną kartę, jeśli chcą liczyć się w tym meczu. Włoszki popełniały więcej błędów, w efekcie ich przeciwniczki prowadziły już 1:4. Siatkarki z Półwyspu Apenińskiego dogoniły rywalki (4:5), jednak dobrze grające Azjatki na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 6:8. Po wznowieniu gry Japonki powiększały swoją przewagę, a Włoszki popełniały dużo błędów. Przy stanie 7:11 o czas poprosił trener Barbolini, jednak prowadzenie Azjatek było już wyraźne. Znakomicie grała Risa Shinnabe, zaś nieskutecznie pracowały blokiem Włoszki. Antonella Del Core pomyliła się w ataku i na przerwie technicznej Japonki prowadziły 10:16. Zawodniczki trenera Masayoshi Manabe jeszcze bardziej powiększyły przewagę do 11:18, ale Włoszki nie zamierzały się poddawać i odrobiły część strat. Przy stanie 14:19 o przerwę poprosił Masayoshi Manabe. Zmotywowane Azzurre starały się jeszcze mocniej atakować, zaś Japonki często się myliły. Drugą przerwę wykorzystał Masayoshi Manabe, kiedy w hali Earls Court tablica pokazywała 20:23. Wytrącił tym samym Costagrande z rytmu zagrywki - ta po wznowieniu pomyliła się w polu serwisowym. Seta wygrały zawodniczki z Kraju Kwitnącej Wiśni - 20:25.

Początek czwartej, i jak się potem okazało ostatniej partii był bardzo wyrównany. Początkowo dwa "oczka" więcej miały Japonki, lecz Włoszki szybko je dogoniły (2:2). Potem przez długi czas żaden z zespołów nie mógł uciec na większą liczbę punktów. Po świetnej akcji w wykonaniu Yukiko Ebaty na pierwszej przerwie technicznej 7:8. Po wznowieniu znów toczyła się zażarta walka. Japonki i Włoszki grały jak zespoły o bardzo podobnej klasie. Wreszcie po dobrych zagrywkach Valentiny Arrighetti zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego objęły prowadzenie (12:10), a na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:14 po zepsutej zagrywce Yukiko Ebaty. Japonki za wszelką cenę chciały wygrać tą partię. Nieco pomagały im Włoszki, popełniając błędy, zaś dobrze uderzała Saori Kimura. Bardzo zacięta końcówka należała do zawodniczek z Italii. Set zakończył się wynikiem 25:22 dla podopiecznych trenera Barboliniego.



Włochy - Japonia 3:1 (25:22, 25:21, 20:25, 25:22)

Składy drużyn:

Włochy:
Arrighetti, Lo Bianco, Del Core, Bosetti L., Gioli, Costagrande, Croce (L) oraz Barazza i Piccinini

Japonia: Takeshita, Araki, Otomo, Shinnabe, Ebata, Kimura, Sano (L) oraz Kano, Inoue, Yamaguchi i Nakamichi

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane