Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-29 02:01:36 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna

IO, gr. B: Ciężka przeprawa Brazylijek na początek

Fot: FIVB

Chyba nikt nie spodziewał się pięciosetowego pojedynku w meczu Brazylijek z Turczynkami. Choć początek spotkania należał do aktualnych mistrzyń olimpijskich, Turczynki stawiały skuteczny opór i napsuły swoim rywalkom sporo krwi. W czwartym secie, kiedy wszystko wskazywało na wygraną Brazylijek 3:1, ich rywalki zdołały odwrócić losy partii i doprowadzić do tie-breaka - na tego jednak nie starczyło im już sił.

Mecz rozpoczął się od błędu Turczynek. Brazylijki zaczęły spotkanie znacznie lepiej i od stanu 2:2 szybko odskoczyły rywalkom na dwa "oczka", a na pierwszej przerwie technicznej jeszcze powiększyły prowadzenie (8:5). Fernandinha popisała się asem serwisowym, a efektowny blok Thaisy pozwolił Brazylijkom zwiększyć przewagę do sześciu punktów. Turczynki jednak szybko postawiły się swoim przeciwniczkom i choć na drugiej przerwie technicznej Brazylijki prowadziły 16:10, po chwili miały już tylko dwa punkty w zapasie (16:14). Na boisku pojawiły się Dani Lins i Tandara. Wygraniem efektownej wymiany podopieczne Ze Roberto dopisały osiemnasty punkt na swoje konto. Przy stanie 19:15 swój debiut na Igrzyskach Olimpijskich zaliczyła Natália. Po stronie Turczynek mnożyły się błędy, co pozwoliło "Kanarkowym" zakończyć pierwszą partię wynikiem 25:18.

Drugi set początkowo był dużo bardziej wyrównany. Walka toczyła się punkt za punkt, a choć Turczynkom udało się chwilowo objąć prowadzenie, na pierwszej przerwie technicznej to Brazylijki miały przewagę (8:7). Turczynki dzielnie stawiały im opór i wyrównały przy stanie 10:10. Dobrze spisywały się środkowe Fabiana i Thaisa, co pozwoliło ekipie w żółtych koszulkach odskoczyć na trzy punkty (14:11), ale sytuacja niespodziewanie się odwróciła i po kilku udanych akcjach z rzędu, na drugiej przerwie technicznej prowadzenie ponownie objęły Turczynki (15:16). Blokiem Brazylijki wyrównały wynik 18:18. Końcówka była bardzo zacięta i walka toczyła się punkt za punkt (22:22), jednak w decydujących momentach to Turczynki radziły sobie lepiej. Błąd w przyjęciu Brazylijek zakończył seta na korzyść ich rywalek.

Trzecią partię podopieczne Ze Roberto rozpoczęły mocno zmotywowane, w wysunięciu się na prowadzenie pomogła im punktowa zagrywka Sheilli (3:1). Jednak w zespole brazylijskim przestało funkcjonować przyjęcie, co bez problemów wykorzystały Turczynki, mając dwa punkty przewagi na przerwie technicznej. Trener Ze Roberto w miejsce Pauli posłał w bój Fernandę Garay. Zmiana odniosła oczekiwany rezultat, bowiem Brazylijkom udało się zatrzymać turecką ofensywę, a as serwisowy Jaqueline dał wyrównanie 10:10. W decydujących momentach dobrze spisywał się brazylijski blok (14:11), co pozwoliło siatkarkom z Ameryki Południowej ponownie odwrócić sytuację na swoją korzyść i na drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:12. Wyraźnie rozpędzone Brazylijki grały coraz skuteczniej (20:15) i nie oddały prowadzenia aż do końca seta.

Czwartą odsłonę rozpoczął punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki przez Fernandinhę. Atak Sheilli po prostej dał wynik 5:3. Na pierwszą przerwę techniczną Brazylijki zeszły po kolejnej punktowej zagrywce, tym razem w wykonaniu Fernandy Garay (8:4). Brazylijki robiły co chciały, raz po raz blokowały wyraźnie rozbite rywalki (11:7). Na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:9, po chwili zwiększając jeszcze tę przewagę (18:10) i wydawać by się mogło, że już nic złego nie może się stać i zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki (20:14). Nic bardziej mylnego, po przerwie na żądanie trenera Turczynek, te wyraźnie poderwały się do walki, zaś w grze Brazylijek coś się zacięło. Turczynki powoli, ale sukcesywnie zaczęły odrabiać straty (21:17), chociaż wiele wskazywało na to, że jest już na to za późno. Jednak udało im się doprowadzić do wyrównania (22:22) i widzowie byli świadkami emocjonującej końcówki. Brazylijkom wyraźnie puściły nerwy, natomiast będące "na fali" Turczynki wykorzystały to, doprowadzając do tie-breaka.

W decydującej partii pierwszy punkt zdobyły Turczynki, jednak podobnie jak w poprzednich setach, Brazylijki szybko wypracowały sobie przewagę (3:1). Minimalizując ilość błędów, spokojnie zwiększały prowadzenie (6:3). Przy zmianie stron podopieczne Ze Roberto prowadziły dwoma punktami. Dobrą serię zagrywek miała rozgrywająca Fernandinha (11:7). Turczynki jednak nie zamierzały się poddawać i zaczynały odrabiać straty. Tym razem było jednak na to za późno, bowiem Brazylijki miały już piłki meczowe. Pierwszą szansę zmarnowała Sheilla, przekraczając linię dziewiątego metra przy wprowadzaniu piłki do gry. Jednak Turczynki również popełniły błąd na zagrywce, posyłając piłkę poza boisko, co zakończyło spotkanie wygraną aktualnych mistrzyń olimpijskich.


Brazylia - Turcja 3:2 (25:18, 23:25, 25:19, 25:27, 15:12)

Składy zespołów:

Brazylia: Fernandinha, Sheilla, Paula, Jaqueline, Fabiana, Thaisa, Fabi (libero) oraz Natália, Dani Lins, Fernanda Garay i Tandara

Turcja: Toksoy, Sonsirma, Aydemir, Özsoy, Dündar, Darnel, Kuzubasioglu (libero) oraz Guresen (libero), Polen, Çemebrci i Gümüs

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane