Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-28 12:56:34 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
W swoim pierwszym meczu na Igrzyskach Olimpijskich Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel musieli uznać wyższość pary Samoilovs/Sorokins z Łotwy. Polacy bardzo udanie rozpoczęli sobotnie spotkanie, jednak w kolejnych dwóch odsłonach ich gra wyglądała już dużo gorzej. W poniedziałek biało-czerwoni zmierzą się z utytułowanymi Amerykanami.
Pierwszy punkt zdobywają Łotysze po udanym ataku Ruslansa Sorokinsa. W kolejnej akcji ten sam zawodnik zatrzymuje na siatce Mariusz Prudla. Premierowe "oczko" dla naszych reprezentantów jest wynikiem błędu Aleksandrsa Samoilovsa, a do wyrównania doprowadza plas Prudla. Twardo grający rywale wypracowują sobie niewielką przewagę, jednak nie utrzymują jej zbyt długo. Coraz lepsza gra biało-czerwonych sprawia, że teraz to Łotysze muszą gonić wynik. Na kontrze nie myli się Grzegorz Fijałek (14:6). Po chwili polski zawodnik ponawia akcję na środku, która daje naszej parze piętnasty punkt. Piłkę przechodzącą wykorzystuje Prudel. Skutecznym blokiem na Fijałku popisuje się Sorokins (18:9). Seta pewnym takiem kończy Mariusz Prudel (21:12).
Odsłona numer dwa rozpoczyna się niemalże identycznie, jak poprzednia. Przy prowadzeniu rywali 2:0 punkt lekkim plasem zdobywa Mariusz Prudel. Potężnego ataku Aleksandrsa Samoilovsa nie zatrzymuje żaden z naszych reprezentantów (1:4). Po kolejnej udanej akcji Łotyszy Polacy zmuszeni są prosić o chwilę przerwy. Po czasie piłkę bez bloku w aut posyła Fijałek. Zawodnik szybko naprawia swój błąd i kiwką zdobywa trzecie "oczko" (3:7). Rozpędzeni przeciwnicy bezlitośnie wykorzystują słabszy moment w grze biało-czerwonych. Przepychankę na siatce wygrywa Grzegorz Fijałek (7:12). Po skosie udanie zbija Ruslans Sorokins (8:15). Dobrą wystawę kolegi wykorzystuje Fijałek, po chwili z drugiej piłki skutecznie atakuje Prudel (11:17). Najdłuższą akcję w dzisiejszym meczem punktem kończą Polacy, a dokładniej Mariusz Prudel (12:19). Pomimo ambitnej pogoni biało-czerwonych partia pada łupem Łotyszy, a to oznacza, że o ostatecznym wyniku zadecyduje tie-break (15:21).
Trzeci set od początku nie układa się po myśli biało-czerwonych. Łotysze kontynuują dobrą dyspozycję z poprzedniej partii i szybko odskakują na bezpieczną przewagę. Przy stanie 5:7 ataku Aleksandrsa Samoilovsa nie podbija Fijałek. W kolejnych akcjach rywale powiększają dystans, w czym pomagają im także nasi reprezentanci popełniając proste i niewymuszone błędy. Szczęśliwie w boisko trafia Grzegorz Fijałek (11:14). Niestety, ostatecznie lepsi okazują się być Łotysze. Punkt na wagę zwycięstwa zdobywa Samoilovs (12:15).
Fijałek/ Prudel - Samoilovs/Sorokins 1-2 (21-12, 15-21, 12-15)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.