Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-27 15:11:08 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / FIVB

Ostatnie szlify przed IO. Remis w sparingu USA z Argentyną

Fot.: FIVB

Wczoraj - trzy dni przed pierwszym gwizdkiem meczu otwarcia turnieju olimpijskiego mężczyzn, obrońcy tytułu - Amerykanie, zmierzyli się w towarzyskim spotkaniu z reprezentacją Argentyny. Trzecia drużyna X Memoriału Huberta Jerzego Wagnera zremisowała z ekipą Alana Knipe'a 2:2. - To była dobra rozgrzewka przed rozpoczęciem igrzysk, zwłaszcza że nie rozegraliśmy żadnego meczu od tygodni. Mieliśmy okazję, by rozwiązać kilka problemów, a Argentyńczycy udowodnili, że są bardzo dobrym zespołem - podsumował amerykański przyjmujący, Matthew Anderson.

Reprezentanci Stanów Zjednoczonych to poważni kandydaci do olimpijskiego podium. Złoty medalista ostatnich igrzysk, William Priddy, nie deklaruje otwarcie walki o najwyższe laury, ale jest przekonany o sile swojej kadry narodowej. - Nasz obecny skład jest mocniejszy, niż zwycięska drużyna z Pekinu. Cztery lata temu byliśmy bardzo stabilną grupą, natomiast tym razem dysponujemy większą siłą ognia w ataku i w polu serwisowym - zaznacza Amerykanin, dodając: - Są w naszej grze wzloty i upadki - ale tym razem "latamy" o wiele wyżej. Czy taki postęp wystarczy do skutecznej obrony mistrzowskiego tytułu? Trudno przewidzieć. Nie tylko ekipa z Ameryki Północnej przeszła w ostatnich latach całą serię zmian.

W pierwszej fazie turnieju Amerykanie trafili do mocnej grupy i już od początku rozgrywek czekają ich pojedynki z najsilniejszymi zespołami. W swoim premierowym meczu na igrzyskach podopieczni Alana Knipe'a spotkają się z aktualnymi mistrzami Europy, Serbami. Choć gracze ze Starego Kontynentu mieli wyraźne problemy z ustabilizowaniem formy w Lidze Światowej, a poziom ich gry niejednokrotnie nie mógł usatysfakcjonować bałkańskich kibiców, to drużyna prowadzona przez Igora Kolakovicia dysponuje niezaprzeczalnym potencjałem, tkwiącym głównie w sporej grupie młodych, uzdolnionych zawodników, wspieranych przez kilku weteranów. - Serbia jest bardzo utalentowanym i interesującym zespołem - zauważa libero reprezentacji Stanów Zjednoczonych, Richard Lambourne. - To wszechstronny i zawsze bardzo wymagający przeciwnik - podkreśla doskonale znany polskim kibicom z parkietów PlusLigi siatkarz.

Czwartkowy sparingpartner drużyny Alana Knipe'a, kadra narodowa Argentyny, rozpocznie olimpijskie zmagania w Earls Court od spotkania z Australią. Obok sportowych aspektów meczu, często wymienia się także ten rodzinny, bowiem po przeciwnych stronach siatki staną ojciec-trener oraz syn-zawodnik. - To trochę dziwne, ale jednocześnie naprawdę ekscytujące i emocjonujące - komentuje Nicolas Uriarte, młody rozgrywający Albicelestes. - Moja rodzina będzie oczywiście kibicować Argentynie, ale obaj z ojcem możemy liczyć na ich doping. Ostatnio z nim rozmawiałem, ale nie mówiliśmy wiele o tym meczu. Z tej sytuacji jedynie się śmiejemy.

- Myślę, że w rodzinie panuje atmosfera radości i świętowania. Siatkówka przynosiła mi w życiu szczęście. Nigdy nie zmuszałem do niej swoich dzieci, ale wszystkie w nią grają - przyznaje Jon Uriarte, szkoleniowiec reprezentacji Australii. - To coś wielkiego, fantastycznie będzie zagrać w niedzielę przeciwko Nicolasowi i Argentynie - dodaje brązowy medalista z Seulu.

Południowoamerykańska drużyna jest bardzo młodą grupą, w której znalazło się również paru bardziej doświadczonych siatkarzy. Trener Javier Weber zbudował trzon reprezentacji z zawodników odnoszących sukcesy w kategoriach wiekowych kadeta, a następnie juniora. Sukces tego procesu potwierdziło uzyskanie przez Argentyńczyków kwalifikacji olimpijskiej. - Jesteśmy młodym zespołem, ale graliśmy wspólnie już przez cztery lata i wciąż podnosimy poziom jakości naszej gry. Zamierzamy pokazać to podczas igrzysk - zapowiada Facundo Conte, przyjmujący Albicelestes i, obok wspomnianego Nicolasa Uriarte, jeden z członków pokolenia dzieci "złotej drużyny" lat 80., do której - podobnie jak trener australijskiej kadry, należał ojciec Facundo - Hugo.

Kapitan reprezentacji Argentyny, Rodrigo Quiroga, także pochodzi z siatkarskiej rodziny. Zawodnik jest wyraźnie zachwycony możliwością zadebiutowania w igrzyskach olimpijskich. - Być tutaj to sen - wyznaje Quiroga, dodając: - Pracowałem bardzo ciężko, aby znaleźć się w Londynie i pragnę się tym cieszyć. Mecz z Australią będzie trudny, ponieważ spocznie na nas ciężar ogromnej presji, ale musimy sobie z tym poradzić. Podopieczny Javiera Webera z pewnością liczy na możliwie najlepszy rezultat, mimo że - przynajmniej na papierze - wydaje się, że to nie Argentyna zawalczy o najwyższe cele. - To marzenie - zobaczmy, czy będziemy potrafili je spełnić - konkluduje Facundo Conte.


* opracowała Magdalena Bojdo (PrzegladLigowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane