Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-27 12:06:20 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Szkoleniowiec reprezentacji Niemiec, który jeszcze kilka dni temu, podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera widział w biało-czerwonych murowanego faworyta do olimpijskiego złota, teraz zmienił zdanie.
Na trzy dni przed startem turnieju olimpijskiego w Londynie Heynen stwierdził, że Polacy w aktualnej dyspozycji nie są już takimi pewniakami do medali, jak byli choćby parę tygodni wstecz, podczas Final Six Ligi Światowej.
- Tydzień temu spotkaliśmy się z ekipą Andrei Anastasiego w Zielonej Górze. Podczas memoriału zdałem sobie sprawę, że nie prezentują już tak wysokiego poziomu, jakim zachwycali w Lidze Światowej. Uważam, że w Polsce oczekiwania wobec kadry siatkarzy są niezwykle wysokie i oni zaczynają odczuwać presję. To może mieć wpływ na ich postawę. Przegraliśmy wprawdzie z Polską 1:3, ale sety rozstrzygały się na styku, z odrobiną szczęścia, że nie wspomnę o przychylność kibiców czy kilku kontrowersyjnych decyzjach sędziów. W innych okolicznościach moglibyśmy wygrać - powiedział w rozmowie z dziennikarzem FIVB.
Mówiąc o nastrojach w swojej drużynie stwierdził, że jego siatkarze nie odczuwają większej presji. - To i tak jest najlepszy sezon dla męskiej niemieckiej siatkówki od wielu lat.
- Na treningach moi zawodnicy są totalnie skoncentrowani, ale zawsze dbam o to, by dostarczyć im odrobinę zabawy. To takie moje indywidualne podejście, tak widzę swoją rolę w drużynie. Czułbym się nieswojo, gdyby po zakończeniu treningu któryś z zawodników skomentował, że to były przeciętne zajęcia. To by znaczyło, że pracują ze zwykłym, tuzinkowym szkoleniowcem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.