Najnowsze newsy

Siatkówka » Igrzyska Olimpijskie

Igrzyska Olimpijskie | 2012-07-24 15:21:27 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

Marcin Możdżonek: Doświadczenie z Pekinu się przyda

Fot.: Magdalena Kudzia

Siatkarze złożyli wczoraj w siedzibie PKOl-u ślubowanie olimpijskie, a dziś rano wyruszyli do Londynu. W niedzielę zagrają swój pierwszy mecz na Igrzyskach Olimpijskich. Dla Marcina Możdżonka będą to drugie Igrzyska w karierze. Środkowy podkreśla, że doświadczenie zdobyte w Pekinie będzie ważne w kontekście zbliżających się IO.

Biało-czerwoni w wielkim stylu wygrali X Memoriał Huberta Wagnera. W meczach z Iranem, Niemcami i Argentyną stracili zaledwie jednego seta. Jest to bardzo dobry prognostyk przed zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie. Wiele osób twierdzi, że Memoriał Wagnera często przynosił pecha biało-czerwonym. Piotr Gruszka w 2007 roku podczas tego towarzyskiego turnieju skręcił kostkę i nie mógł pojechać na Mistrzostwa Europy 2007. Paweł Zagumny dwa lata wcześniej tuż przed Memoriałem doznał kontuzji palca. W zeszłym roku biało-czerwoni przegrali wszystkie trzy spotkania w Spodku, jednak nie przeszkodziło to im w zdobyciu brązowego medalu Mistrzostw Europy. Kapitan reprezentacji Polski, Marcin Możdżonek, absolutnie nie zgadza się z opinią, jakoby Memoriał Huberta Wagnera był w jakiś sposób "zaczarowany". - Nic nie było zaczarowane, a my nic nie odczarowaliśmy. Memoriał Wagnera przeważnie był turniejem towarzyskim. Tak było w tym roku - najważniejszy był udział, a nie wynik. Po prostu w tym roku tak się złożyło, że wszystko wygraliśmy. W ubiegłym roku wygraliśmy tylko jednego seta, a przegraliśmy resztę - przypomina środkowy.

Polacy swój pierwszy mecz na zbliżających się Igrzyskach Olimpijskich zagrają 29 lipca. Ich pierwszym przeciwnikiem będzie silna reprezentacja Włoch, zaliczana do szerokiego grona faworytów całego turnieju. Chociaż powszechnie uważa się, że biało-czerwoni trafili do łatwiejszej grupy, nie można lekceważyć żadnego z rywali. - Wszystkie zespoły będą bardzo trudne do pokonania, bo każdy pojedzie do Londynu, żeby wygrać - twierdzi kapitan naszej reprezentacji.

Jednym z przeciwników Polaków w fazie grupowej będzie Argentyna. Podopieczni Andrei Anastasiego w ostatnim roku zmierzyli się z "Albicelestes" trzykrotnie: w meczu o brąz Ligi Światowej udało się pokonać siatkarzy z Ameryki Południowej 3:0, na Pucharze Świata 3:1 i na X Memoriale Huberta Wagnera 3:0. Wygląda na to, że biało-czerwoni mają sposób na regularne ogrywanie zawodników prowadzonych przez Javiera Webera. Jakiego pojedynku spodziewa się na Igrzyskach Olimpijskich Marcin Możdżonek? - Na pewno zaciętego. Tak, jak mówiłem, wszyscy będą chcieli wygrać.

Na ostatnich Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie Polacy w ćwierćfinale trafili na siatkarzy z Włoch. Azzurri wygrali wówczas dwa pierwsze sety, jednak prowadzeni przez Raúla Lozano zawodnicy nie poddali się i doprowadzili do tie-breaka, w którym nieznacznie przegrali, a tym samym musieli pożegnać się z Igrzyskami. Ćwierćfinał jest trudnym momentem dla siatkarzy w turnieju olimpijskim. Przegrany mecz eliminuje drużynę z dalszej walki. Wygrana daje przepustkę do strefy medalowej. Dodatkowo mówi się, że są zespoły, które "leżą" i są takie, których wolałoby się uniknąć. Czy istnieje zatem rywal, z którym biało-czerwoni raczej nie chcieliby się spotkać w ćwierćfinale? - Nie ma takiej drużyny - mówi stanowczo Marcin Możdżonek i dodaje: - Jeśli będziemy chcieli osiągnąć duży sukces, to prędzej czy później będziemy musieli trafić na mocną ekipę.

Ostatnio Polacy wygrywają praktycznie wszystkie spotkania - czterokrotnie w tym roku pokonali Brazylię, również mistrzowie olimpijscy Amerykanie czy wicemistrzowie świata Kubańczycy schodzili z boiska pokonani. Zawodnicy Andrei Anastasiego w wielkim stylu wygrali całą Ligę Światową, a nasz kraj ogarnęła swego rodzaju "siatkomania". Siatkarze tuż po powrocie z Sofii byli zapraszani do wielu programów telewizyjnych, udzielali dużej ilości wywiadów, zaczęto również szeroko mówić o zdobyciu złota w Londynie i porównywać obecnych zawodników do ekipy Huberta Wagnera, która w Montrealu w 1976 zdobyła medal z najcenniejszego kruszcu. Biało-czerwoni stali się murowanymi kandydatami do zdobycia mistrzostwa olimpijskiego. Nie da się ukryć, oczekiwania mediów i kibiców są ogromne, presja także. - Po prostu nie zwracamy na to uwagi. To nie jest nasza sprawa. Balonik oczekiwań nadmuchali dziennikarze - stwierdza Możdżonek.

Kapitan naszej reprezentacji po raz drugi jedzie na Igrzyska Olimpijskie. Będą to również kolejne Igrzyska dla Michała Winiarskiego, Krzysztofa Ignaczaka oraz Pawła Zagumnego. W Pekinie nie zawsze było "różowo". Nasi zawodnicy mieli za krótkie spodnie od dresów, również podróż do Chin trwała bardzo długo i była niezmiernie wyczerpująca. - Na pewno doświadczenie z Pekinu się przyda, przede wszystkim ze względów organizacyjnych, a także w kwestiach przemieszczania się i organizowania sobie dnia. Niestety, jest to impreza z dużym rozmachem i pojawia się często wiele kłopotów i niedogodności - mówi środkowy, który w przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy kędzierzyńskiej ZAKSY.

Marcin Możdżonek stanowczo powstrzymuje się od typowania, ile krążków uda się wszystkim Polakom wywieźć z Igrzysk Olimpijskich z Londynu. - Będę trzymał kciuki za wszystkich polskich sportowców - kończy kapitan reprezentacji Polski.


* opracowała i rozmawiała Magdalena Gajek (PrzegladLigowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane