Liga Mistrzyń | 2011-11-30 10:03:46 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: atomtrefl.pl
Dzisiaj o 20:15 nadejdzie długo oczekiwany moment debiutu Atomu Trefla Sopot w Europejskiej Lidze Mistrzyń CEV. O szansach sopockiego zespołu oraz przyszłych rywalach opowiada atakująca wicemistrzyń Polski, Katarzyna Konieczna.
Już dziś wieczorem twoje koleżanki z drużyny zagrają pierwszy mecz w Lidze Mistrzyń. Ty, Maja Tokarska i Dorota Wilk nie zmieściłyście się do składu... Będziecie śledziły spotkanie z Volero w telewizji?
Katarzyna Konieczna: – Na pewno! Będziemy je oglądać razem, trzymać kciuki i kibicować.
Na co trzeba będzie uważać w grze Volero?
– Ja pamiętam ten zespół w nieco innym składzie. W tym roku, szczerze mówiąc, ich nie widziałam, ale wiem, że to bardzo waleczna i młoda drużyna. Dziewczyny są bardzo ambitne i chcą pokazać, że nie są skreślone już na samym początku. Na pewno trzeba uważać na te cechy – piłki będą fruwały po ścianach, a Szwajcarki i tak będą do tych piłek biegać.
Patrząc na skład, Volero wydaje się jednak niemal anonimowe.
– Tak, ale Zurych z tego słynie już któryś rok z kolei. Gdy grałyśmy z nimi dwa lata temu w Pile w Pucharze CEV, też miały bardzo młody skład. Była na przykład 18-letnia Helene Rousseaux, która teraz gra w Organice. Wtedy była w ogóle niewidoczna w kadrze Belgii, a to, co pokazywała w Volero, było fenomenalne. To młody i ambitny zespół i myślę, że w tym ich siła.
Wydaje się jednak, że to nie Volero będzie waszym najgroźniejszym przeciwnikiem w Grupie C.
– Myślę, że w roli faworytów są stawiane Dynamo Kazań i Atom Trefl Sopot. Tak mi się wydaje. Mówimy oczywiście o tym, co widać na papierze. To, co będzie się działo na boisku, to co innego i zweryfikuje realne szanse drużyn. W kwestii personaliów myślę, że jesteśmy stawiane na równi z Rosjankami, ale co z tego wyjdzie – zobaczymy.
Mimo tego, że nie pojechałyście do Zurychu, nie odpoczywacie, ale trenujecie razem z Dorotą i Mają. Trener zostawił wam jakieś wytyczne?
– Tak. Terry [Rosini, trener przygotowania fizycznego] dostał wytyczne dla nas i według tego trenujemy.
Kibice będą mieli okazję zobaczyć ciebie na boisku w kolejnych spotkaniach Ligi Mistrzyń? Czy skład będzie raczej stały?
– Wydaje mi się, że wybór zawodniczek na Ligę Mistrzyń będzie zawsze ten sam. Trener cały czas wspomina o rotacjach w składzie i mówi o tym, że będzie ich jak najwięcej. Natomiast wydaje mi się, że nawet jeśli będą jakieś rotacje, to będą one w „dwunastce”, a nie w „szóstce”. No, chyba że komuś naprawdę nie będzie szło...
Są jakieś mankamenty, które mogą stanąć na drodze do dobrych rezultatów?
– Na razie nie jesteśmy za bardzo zgrane. Pierwsza, amerykańska rozgrywająca ma już z nami treningi, i będziemy się musiały z nią zgrać. Będzie pewnie ciężko, więc patrząc pod kątem zespołowości inne drużyny na pewno mają teraz nad nami przewagę.
*rozmawiała Katarzyna Wirkowska (atomtrefl.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.