Liga Mistrzyń | 2011-01-10 15:35:58 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: bks.bielsko.pl
W decydującą fazę wkraczają rozgrywki grupowe Ligi Mistrzyń. Nasze siatkarki czeka w najbliższy wtorek arcyważne spotkanie z włoskim Scavolini Pesaro, które zdecyduje czy mistrzynie kraju przedłużą swoje występy w elitarnym gronie.
Sytuacja w grupie E po pięciu rundach meczów przedstawia się niezwykle ciekawie. Stawce lideruje Rabita Baku, która zgromadziła 11 punktów i gry w kolejnej fazie może być już pewna. Za plecami Azerek usadowiły się mistrzynie Włoch, które mają na koncie tylko jeden punkt mniej. Z kolei siatkarki BKS Aluprof także są w dobrej sytuacji. 8 zdobytych punktów gwarantuje im awans jako najlepszej drużynie z trzecich lokat z wszystkich grup.
O wszystkim rozstrzygną jednak ostatnie konfrontacje. Potyczka w Bielsku-Białej, jak wynikać może z powyższych rozważań, zapowiada się szczególnie atrakcyjnie. Podopieczne trenera Grzegorza Wagnera przystąpią do meczu w bardzo dobrych nastrojach. Złożyły się na to tegoroczne zwycięstwa – nad Dinamo Romprest Bukareszt w Lidze Mistrzyń oraz Atomem Treflem Sopot na krajowym „podwórku”. A warto zauważyć, że w nowej hali pod Dębowcem gospodyniom nie sprostały także zawodniczki z Baku. – Przed nami duża szansa na historyczny awans do fazy play-off i mam nadzieję, że przy wsparciu kibiców uda się ten cel osiągnąć we wtorkowy wieczór – mówi szkoleniowiec ekipy aktualnych mistrzyń Polski.
Podczas inauguracji zmagań w Lidze Mistrzyń we Włoszech nasza drużyna wypadła bardzo dobrze. W składzie ekipy BKS Aluprof, podobnie zresztą jak i we wtorek, zabrakło Anny Werblińskiej, a mimo tego omal nie udało się zwyciężyć. Barw Scavolini bronią tak znakomite siatkarki, jak Holenderka Manon Flier czy Amerykanka Destinee Hooker, ale nie znaczy to, że nasze zawodniczki skazane są na mniejszą zdobycz punktową od rywalek. Tym niemniej wspomnieć należy, iż od czasu listopadowej potyczki zespół z Pesaro spisuje się coraz lepiej. Włoszki triumfowały choćby w trzech ostatnich meczach grupowych Ligi Mistrzyń.
– W okresie świąt nie mieliśmy możliwości tak częstych treningów, jak normalnie, ale mimo to zagraliśmy dobre spotkanie z Rabitą. Wierzymy, że w Bielsku przypieczętujemy awans do grona najlepszych zespołów w Europie – podkreśla przed meczem w stolicy Podbeskidzia Paolo Tofoli, były rozgrywający reprezentacji Włoch, a obecnie szkoleniowiec siatkarek Scavolini.
Wtorkowe spotkanie może być więc jednym z największych wydarzeń siatkarskich w Bielsku-Białej w nowym roku. Na mecz o takim ciężarze gatunkowym kibiców specjalnie zapraszać nie trzeba. Początek spotkania w hali pod Dębowcem o godzinie 18.00.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.