Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzyń

Liga Mistrzyń | 2010-12-08 10:21:17 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: mksmuszynianka.com

Klaudia Kaczorowska: Nie miałam nic do stracenia

Fot.: Anna Szłapa

Klaudia Kaczorowska pojawiła się na placu gry w trzecim secie zmieniając Debby Stam-Pilon. W zgodnej opinii obserwatorów zaliczyła bardzo dobry występ, pomagając zespołowi w odniesieniu zwycięstwa. Klaudia nie czuje się jednak bohaterką meczu ale nie kryje również, że jest zadowolona z występu w Belgradzie.

- Wchodząc na boisko nie miałam nic do stracenia. Musiałam zagrać mocnym atakiem i pomóc w przyjęciu. Przede wszystkim zależało mi na tym, żeby pomóc zespołowi. To było najważniejsze. Musiałyśmy ten mecz wygrać i zdobyć trzy punkty - mówiła po zakończeniu spotkania z Crveną Zvezdą Klaudia Kaczorowska.

Klaudia dołączyła do zespołu z Muszyny przed rozpoczęciem bieżącego sezonu. Tak się złożyło, że mecz w Belgradzie był pierwszym, w którym dostała od trenera możliwość dłuższej gry. - Jeśli chodzi o mecze o punkty to tak. Przeciwko Stali Mielec zagrałam jednego seta, a wcześniej zaliczałam epizody i sporadyczne występy. Teraz zagrałam praktycznie połowę meczu - mówi zawodniczka.

Zespół z Muszyny nie zaprezentował we wtorek równej formy. Po gładko wygranym secie przyszła porażka w kolejnym i wyrównana walka w dwóch następnych. Nierówną dyspozycję trudno wytłumaczyć także samym zawodniczkom. - Nie wiem dlaczego tak jest. Z reguły jeśli gładko wygrywa się pierwszego seta, to później jest ciężko. Rywal się podnosi i chce zrehabilitować. Myślę, że one podeszły do tego spotkania bez odpowiedniej koncentracji, nam tego nie zabrakło - wyjaśnia Klaudia Kaczorowska.

Crvena Zvezda raczej niczym muszynianek nie zaskoczyła. - Wiedziałyśmy, że to zespół młody i waleczny. Takie drużyny świetnie grają, kiedy daje się im pograć, kiedy mogą krzyknąć, powalczyć. Wtedy mobilizują się i grają bardzo zespołowo. Dziś widać było, że kilka razy potrafiły doprowadzić do wyrównania, ale na szczęście udało się je powstrzymać - ocenia przyjmująca Banku BPS Fakro Muszyna.

Na koniec Klaudia podzieliła się swoimi wrażeniami z belgradzkiej hali. - Hala nie była zła, a do tego dochodzi bardzo dobra atmosfera. Nie czułyśmy wrogiego nastawienia trybun, a miejscowi kibice dopingowali fajnie i żywiołowo.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane