Liga Mistrzyń | 2010-11-30 20:32:02 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: bks.bielsko.pl
Po minimalnej porażce w Pesaro nasze zawodniczki mierzyły się w drugiej kolejce Ligi Mistrzyń z Dinamem Bukareszt.
Pierwszy punkt w oficjalnym spotkaniu na nowym obiekcie pod Szyndzielnią padł łupem bielszczanek. Później jednak inicjatywę przejęły Rumunki, które skutecznie radziły sobie w ataku, zdobywając przy tym czteropunktową przewagę – 2:6. Po ataku Chitigoi rywalki Aluprofu prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po pauzie obraz gry nie uległ zmianie, a miejscowe wciąż nie radziły sobie zarówno z przyjęciem, jak również atakiem. Na boiskowe wydarzenia szybko zareagował Grzegorz Wagner, desygnując na plac gry Iwonę Waligórę. Zmiana nie wiele jednak pomogła, bowiem bielszczanki nadal grały słabo. Kiedy z prawego skrzydła „przestrzeliła” Natalia Bamber, przyjezdne prowadziły już pięcioma „oczkami” - 11:16. W końcówce pierwszej odsłony bielszczanki w porę złapały jednak „wiatr w żagle”, niwelując straty do jednego punktu – 21:22. Po koncertowej akcji, którą zakończył silnym zbiciem I.Waligóra, BKS doprowadził do remisu – 24:24. W grze na przewagi lepsze okazały się jednak zawodniczki Dinama, triumfując w pierwszej odsłonie 26:24.
Początek drugiej partii należał do przyjezdnych – 1:3, ale Aluprof szybko doprowadził do wyrównania -3:3. Głównie dzięki dobrej grze w bloku, miejscowe objęły prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej – 8:7. Po efektownym ataku ze środka Bereniki Okuniewskiej nadal utrzymywało się jednopunktowe prowadzenie BKS-u – 13:12. Podopieczne G.Wagnera poprawiły swoją grę w ataku, a wobec błędów, jakie popełniały także siatkarki z Bukaresztu, prowadziły podczas drugiej przerwy technicznej 16:13. Po asie serwisowym Mincy, przewaga bielszczanek stopniała do jednego „oczka” - 19:18. Bielszczanki szybko jednak wzięły sprawy w swoje ręce ponownie zwiększając przewagę do trzech punktów – 22:19.Kiedy świetnym blokiem na środku popisała się B.Okuniewska, Aluprof zwiększył swoja przewagę do pięciu punktów. Seta w efektowny sposób zakończyła Katarzyna Skorupa, która zdobyła decydujący punkt bezpośrednio z zagrywki.
Wstęp do trzeciego seta miał najbardziej wyrównany przebieg spośród dotychczasowych odsłon. Na tablicy wyników niemal od samego początku widniał rezultat remisowy – 2:2, 4:4. Wystarczyły jednak dwie akcje, i bielszczanki odskoczyły rywalkom – 7:5. Kiedy jednak na środku pomyliła się uczestniczka ostatnich Mistrzostw Świata w Japonii – B.Okuniewska, Rumunki ponownie doprowadziły do wyrównania – 9:9. Tym razem jednak to przyjezdne poszły za ciosem, wykorzystując również niemoc BKS-u w przyjęciu zagrywki. Efekt? Dwupunktowe prowadzenie zawodniczek Dinama podczas drugiej przerwy technicznej. Kilka chwil później znów jednak z prowadzenia cieszyły się bielszczanki. Atomowe zbicie Natalii Bamber dało miejscowym jednopunktową przewagę – 19:18. Od tego momentu rozpoczęła się wymiana ciosów z obu stron, choć w kilku przypadkach o punktach decydowały błędy indywidualne -24:24, 26:26, 28:28, 32:32. Niesamowicie wyrównana końcówkę zwyciężyły przyjezdne, które w decydujące akcji zablokowały I.Waligórę.
Czwartą odsłonę bielszczanki zaczęły z jedną zmianą w składzie. Iwonę Waligórę zastąpiła na przyjęciu Karolina Ciaszkiewicz, która opuściła parkiet w pierwszej odsłonie. I właśnie po ataku K.Ciaszkiewicz bielszczanki prowadziły trzema „oczkami” - 6:3. Po tyleż skutecznym, co szczęśliwym ataku z lewego skrzydła Joanny Frąckowiak bielszczanki zwiększyły swoja przewagę – 11:6. Kiedy ponownie skutecznie zbiła J.Frąckowiak, Aluprof prowadził już siedmioma „oczkami” - 14:7. W dalszej części seta bielszczanki powiększały przewagę, pewnie zmierzając do piątej, decydującej partii. Po błędzie dotknięcia siatki przez Rumunki, nasze zawodniczki prowadziły już 19:11.Rumunki nie radziły sobie przede wszystkim w przyjęciu, co skrzętnie wykorzystywały podopieczne G.Wagnera. Po ataku I.Waligóry, która wróciła na plac gry, bielszczanki prowadziły już 24:13! Ostatecznie Aluprof zwyciężył czwartą odsłoną 25:16, doprowadzając tym samym do tie-breaka.
Decydującą partia rozpoczęła się niemal identycznie, jak set numer 3. Znów na tablicy wyników widniał bowiem remis – 2:2. I podobnie jak we wspomnianej odsłonie, tak również w piątym secie bielszczanki objęły dwupunktowe prowadzenie – 6:4. Dalsza analogia na szczęście nie miała już miejsca. Wręcz przeciwnie, siatkarki BKS-u zaczęły zwiększać sukcesywnie swoja przewagę – 8:5, 10:5. Prym w ataku wiodła J.Frąckowiak, która czterokrotnie przebijała się przez blok Rumunek. Swoje zrobiła także Karolina Ciaszkiewicz, z której zagrywką nie radziły sobie najlepiej siatkarki Dinama. Efekt? Wysokie prowadzenie BKS-u, aż 13:6! Demolkę dokończyła Natalia Bamber, która wykorzystała kontrę.
Bielszczanki pokazały momentami grę na najwyższym poziomie, ale zdarzały się także naszym siatkarkom momenty słabsze. Na całe szczęście, tych pierwszych było więcej niż drugich.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Dinamo Romprest Bukareszt 3:2 (24:26, 25:19, 34:36, 25:16, 15:7)
BKS:Karolina Ciaszkiewicz, Gabriela Wojtowicz, Joanna Frąckowiak, Berenika Okuniewska, Katarzyna Skorupa, Natalia Bamber, Agata Sawicka (libero) oraz Iwona Waligóra, Anna Kaczmar, Magdalena Matusiak, Jolanta Studzienna.
Dinamo:Lucia Hatinova, Ana Maria Hincu, Alida Marcovici, Daniela Minca, Jovana Vesovic, Radostina Chitigoi, Rie Kato (libero) oraz Irina Radu, Anca Lica, Diana Carbuneanu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.