Liga Mistrzyń | 2010-11-24 12:12:16 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: pzps.pl
Katarzyna Bryda jest w opinii ekspertów jedną z najbardziej utalentowanych polskich zawodniczek. Jeszcze przed rokiem grała w mistrzostwach świata w Tijuanie. - Na pewno rośnie klasowa skrzydłowa - mówił ówczesny trener reprezentacji Polski w tej kategorii wiekowej Zbigniew Krzyżanowski. Katarzyna Bryda jest zawodniczką jednego z najlepszych polskich zespołów Organiki Budowlanych Łódź. We wtorek w inauguracyjnym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzyń łodzianki przegrały z MC-Carnaghi Villa Cortese 1:3.
- Chciałyśmy podjąć walkę z silnym włoskim zespołem, ale udało się to nam tylko w jednym secie. Od pierwszych piłek było widać nerwowość w naszych poczynaniach, popełniałyśmy proste błędy - mówiła po spotkaniu Katarzyna Bryda. Zespół Organiki Budowlanych sprawiał wrażenie przestraszonego i zdenerwowanego.
Katarzyna Bryda miała opatrunek na łokciu. Czy to coś poważnego? - Nie, ltylko ekkie stłuczenie, ale po każdym upadku, kontakcie z podłożem robi się wylew i stąd to zabezpieczenie - wyjaśniła. Katarzyna Bryda dała bardzo dobrą zmianę w trzecim secie. - Cieszę się że mogłam pomóc, od tego są zmienniczki żeby wspierać zespół, pomagać w momentach kryzysowych. Myślę, że udało mi się wnieść trochę pozytywnej energii, walki w trzecim secie - powiedziała.
Na pytanie co zawiodło w tym meczu odpowiedziała: zabrakło mocniejszego serwisu, w trzecim secie agresywniej serwowałyśmy przez co odrzuciłyśmy je od siatki, zagrałyśmy skuteczniej w bloku i ataku i udało się wygrać. Jakie cele stawiają w klubie w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń? - Nie mamy sprecyzowanych celów do osiągnięcia, mamy się jak najlepiej zaprezentwać, walczyć o każdy punkt, set, mecz i zdobywać doświadczenie - zakończyła Katarzyna Bryda.
*Z zawodniczką rozmawiała Joanna Szubzda
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.