Liga Mistrzów | 2016-01-20 22:01:54 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Niewiele miała dziś do powiedzenia Skra Bełchatów w starciu z podopiecznymi Lorenzo Blanginiego. Cucine Lube wykorzystało braki kadrowe bełchatowskiego teamu i bardzo pewnie zapisało na swoim koncie cenne zwycięstwo. Team prowadzony przez Miguela Falascę wraca do Polski bez dorobku punktowego.
Pierwszy punkt pada dla gospodarzy po nieco dłuższej wymianie na początku partii (1:0). W kolejnej akcji piłkę w aut posyła Juantorena (1:1). Gospodarze bardzo szybko wypracowują sobie dwa punkty przewagi (3:1). Dobre zagranie Cebulja z lewego skrzydła sprawia wiele problemów bełchatowskim obrońcom (4:2). Bardzo długa wymiana kończy się punktem zdobytym przez siatkarzy Skry Bełchatów (5:4). Skuteczny atak Conte doprowadza do remisu. Pierwsza przerwa techniczna to dwa punkty więcej na koncie gospodarzy po zepsutej zagrywce Facundo Conte (8:6). Po powrocie na plac gry polski zespół błyskawicznie doprowadza do remisu. Swoje umiejętności w ataku pokazuje Juantorena, omijając bełchatowski blok (9:8). Przy stanie 12:9 o czas dla swoich podopiecznych prosi Miguel Falasca. Po bloku na Gromadowskim przewaga włoskiej ekipy urasta do pięciu oczek (14:9). Na drugiej regulaminowej przerwie włoski team prowadzi różnicą sześciu punktów po błędzie bełchatowian w ataku ze środka siatki (16:10). Trudna sytuacja Skry w tym secie zmusza trenera Falascę do wykorzystania drugiej przerwy (17:10). Gospodarze wykorzystują każdą okazję do zdobywania punktów (19:11). Kilka akcji wygranych przez Skrę Bełchatów sprawia, że tym razem o chwilę rozmowy ze swoim zespołem prosi trener Blengini. Kiwka Cebulja mocno przybliża włoską ekipę do wygrania tej partii (22:14). Partia kończy się blokiem Christensona i wysokim prowadzeniem gospodarzy (25:16).
Błędem po stronie bełchatowian rozpoczyna się rywalizacja w drugiej partii (1:0). Nieporozumienia po stronie przyjezdnych nie pozwalają na nawiązanie wyrównanej rywalizacji (4:2). Atak Podrascanina ze środka siatki zmusza Miguela Falascę do szybkiej reakcji (5:2). Na pierwszej przerwie technicznej przewaga gospodarzy urasta już do pięciu oczek. Po powrocie na plac gry gospodarze utrzymują na swoim koncie wcześniej wypracowaną przewagę, jednak bełchatowianie bardzo szybko biorą się za odrabianie strat i tylko jedno oczko różnicy między zespołami sprawia, że o czas prosi Gianlorenzo Blengini (9:8). Pojedynczym blokiem na Juantorenie popisuje się Conte (11:10). Szczęśliwa akcja Podrascanina nie pozwala bełchatowskiej Skrze na doprowadzenie do remisu (14:12). Coraz lepiej funkcjonuje blok bełchatowian, co daje szansę na dotrzymanie kroku rywalom (14:13). Na drugiej przerwie technicznej minimalną przewagę na swoim koncie mają włoscy siatkarze po skutecznym ataku Milijkovica po bloku polskiego teamu (16:15). Wznowienie gry to kolejna dobra akcja w wykonaniu atakującego ekipy Lube (17:15). Trzy punkty przewagi po włoskiej stronie siatki i na krótką rozmowę wzywa swoich podopiecznych szkoleniowiec Skry Bełchatów (18:15). Dobra akcja Rodrigueza zniwelowana zostaje błędem Gromadowskiego w polu serwisowym (19:16). Ze środka punktuje Lisinać, zmniejszając dystans punktowy (20:19). Do remisu doprowadza wreszcie Gromadowski atakiem z prawego skrzydła (20:20). W najważniejszej fazie seta toczy się walka punkt za punkt (22:22). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są bełchatowianie bo akcji blok – aut Gromadowskiego (23:24). Po błędzie przekroczenia linii środkowej boiska przez Milijkovica po raz kolejny szansę zakończenia tej partii na swoją korzyść mają goście (26:27). Zmagania w tej partii kończą się ostatecznie atakiem Stankovica ze środka siatki (33:31).
Lepiej trzecią partię rozpoczynają bełchatowianie, uzyskując od razu punkt przewagi (1:2). Gospodarze jednak nie zamierzają zwalniać tempa i cały czas dotrzymują kroku swoim rywalom (3:3). Błąd Rodrigueza w polu serwisowym przynosi punkt przewagi siatkarzom ekipy Lube (4:3). Pierwsza przerwa techniczna to dwa oczka przewagi na koncie włoskich siatkarzy po błędzie Lisinaca w polu serwisowym (8:6). Team gospodarzy zaczyna nabierać rozpędu z każdą kolejną akcją i bardzo szybko o czas prosi Miguel Falasca (11:7). Bardzo długa wymiana kończy się błędem Milijkovica (13:9). Druga regulaminowa przerwa to wysoka przewaga na koncie gospodarzy (16:9). Podrażniony kilkoma swoimi błędami atakujący Cucine Lube teraz pokazuje swoją moc (17:10). Zepsuta zagrywka Rodrigueza sprawia, że coraz bliżej końcowego sukcesu są gospodarze (18:11). Powiększający się dystans punktowy między drużynami zmusza trenera Falascę do wykorzystania przysługującej mu przerwy (19:11). Piłka meczowa dla gospodarzy pada po skutecznym ataku Podrascanina ze środka siatki (24:15). Spotkanie kończy się błędem Marcyniaka w polu serwisowym (25:16).
Cucine Lube Civitanova – PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:16, 33:31, 25:16)
Składy zespołów:
Cucine Lube Civitanova: Cebulj, Juantorena, Stanković, Christenson, Milijković, Podrascanin, Grebennikov (L) oraz Cester, Parodi;
PGE Skra Bełchatów: Uriarte, Gromadowski, Wrona, Lisinać, Marechal, Conte, Piechocki (L) oraz Rodriguez, Milczarek (L), Marechal, Stanković, Janusz, Marcyniak;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.