Liga Mistrzów | 2015-12-02 14:13:26 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
PGE Skra wygrała z Knack Roeselare 3:0 i powiększyła przewagę nad belgijskim zespołem do trzech punktów. - Będziemy walczyć o pierwsze miejsce w grupie – zapowiada Michał Winiarski.
- To było dla nas bardzo trudne spotkanie. Spodziewaliśmy się tego, że przeciwnicy będą dobrze serwować i faktycznie nie było w zasadzie żadnego zawodnika, który zagrywałby z wyskoku piłkę rotacyjną, każdy ryzykował flotem. Jednak mimo trudności, poradziliśmy sobie świetnie i wygraliśmy 3:0. Lepszego wyniku nie można było sobie wymarzyć. W pierwszym i drugim secie mieliśmy swoje szanse, żeby odskoczyć przeciwnikowi, ale popełnialiśmy głupie błędy. W trzeciej partii do tego nie dopuściliśmy, dlatego tak łatwo wygraliśmy – mówi przyjmujący PGE Skry, którego oprócz zwycięstwa cieszy powrót do zdrowia.
- Jestem szczęśliwy, że wracam na boisko. Rozegrałem cały mecz i skończyłem go cały i zdrowy. Gra w siatkówkę to jest coś, co sprawia mi ogromną przyjemność i coś, co kocham robić, a przez problemy zdrowotne nie mogłem tego wykonywać. Proszę sobie wyobrazić, jak to jest, jak się komuś zabiera ulubioną zabawkę i nie można się nią bawić. Ja właśnie tak się czuję w momencie, kiedy jestem kontuzjowany – wyznaje siatkarz PGE Skry, który zakończył mecz z 9 punktami na koncie (47% skuteczność w ataku) i 61% pozytywnym przyjęciem.
Dzięki zwycięstwu nad Knack, PGE Skra powiększyła przewagę nad belgijskim zespołem do trzech punktów. Jednak Michał Winiarski zapowiada, że zespół nie rezygnuje z walki z Cucine Lube o wygranie rywalizacji w grupie E.
- Będziemy walczyć o pierwsze miejsce w grupie. Głęboko wierzę w to, że jesteśmy w stanie wygrać z Lube, kiedy pojedziemy na rewanż do Włoch. Teraz jednak nie myślimy o Lidze Mistrzów, skupiamy się na sobotnim meczu z ZAKSĄ.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.