Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2015-03-29 16:14:20 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

LM: Brąz dla Berlina, Skra bez medalu

Fot.: CEV

W dniu zamykającym rywalizację w tegorocznej Lidze Mistrzów zawodnikom gospodarzy turnieju przyszło w małym finale zmierzyć się PGE Skrą. Set otwarcia należał do berlińczyków, kolejna odsłona do bełchatowian, zaś trzeci set ponownie do podpoiecznych trenera Lebedewa. Siatkarze mistrza Polski zdołali doprowadzić do tie-breaka, jednak tam - po niezywkle zaciętej walce - musieli uznać wyższość ekipy Berlin Recycling Volleys. Pierwsze skrzypce w ataku w ekipie brązowych medalistów wiódł Paul Carroll, który zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów.

Przy wypełnionej po brzegi Max Schmeling Hale gospodarze turnieju podjęli PGE Skrę Bełchatów w walce o trzeciej miejsce na podium Ligi Mistrzów. Od pierwszych piłek na parkiecie trwała wyrównana walka punkt za punkt (4:4). Po chwili błędy w przyjęciu stronie bełchatowian i dobra wykończenie akcji w kontrze dało podopiecznym Marka Lebedewa trzypunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie techniczej (8:5). Po czasie kiwką popisał się Kawika Shoji (9:6). Gdy przewaga rywala wzrosła do czterech punktów o czas poprosił Miguel Falaska (14:10). Po chwili w polu zagrywki pojawił Nicolas Uriarte i dystans punktowy między obydwoma drużynami zmalał do jednego "oczka" (14:13). W kolejnej akcji niebiezpiecznie upadł Facundo Conte, pomimo to powrócił na plac gry, zaś Rob Bontje sprowadził obydwie drużyny na drugą przerwę techniczną (16:!4). Po chwili w polu zagrywki pojawił się kapitan gospodarzy Scott Touzisky i mocnym serwisem rozbił przyjęcie rywali i zawodnicy z Berlina dopisali do swojego dorobku kolejne "oczka" w tej partii (15:20). Tym samym o przerwę poprosił Miguel Falaska. Szkoleniowiec bełchatowian dokonał również kilku zmian wśród zawodników, zaś Alexa Bdrojović, który posłał piłkę w aut przy zagrywce dał rywalowi pierwszą piłkę setową (24:19). Kapitan berlińczyków zakończył pierwszego seta (25:21).

Kolejna odsłona meczu to ponowonie wyrównana walka po obydwu stronach siatki (3:3). Następnie gospodarze uzyskali dwa punkty przewagi (5:3), po czym siatkarze z Bełchatowa wyrównali za sprawą skutecznego ataku Facundo Conte (5:5). Przy zagrywce tego samego zawodnika Mariusz Wlazły doprowadził obydwie ekipy na pierwszą przerwę techniczną (6:8). Gdy Lisinac dodał kolejny punkt dla swojej drużyny o czas dla Recycling Volley poprosił trener Lebedew (8:11). Po chwili na tablicy wyników widniało już pięciopunktowe prowdzenie ekipy przyejzdnych (10:15). Po błędzie Wlazłego w polu zagrwyki po stronie berlińczyków w polu serwisowym pojawił sie Paul Carroll i dwoma asami serwisowymi zminimowalizował dystans między obydwoma ekipami (13:15). Tym samym o przerwę na żadanie poprsił Falaska, jednak jego podpieczni utracili kolejne oczko (14:15). Dopiero błąd Carrolla sporwadził obydwie ekipy na drugą przerwę techniczną (14:16). Po przerwie PGE Skra odzyskała swoje czteropunktowe prowadzenie za sprawą skutecznych akcji w bloku oraz na kontrach (16:20). O drugą przerwę na żądanie poprosił Mark Lebedew. W kolejnych akcjach trwała wlaka punkt za punkt (18:22). Po chwili Facundo Conte dał swojej ekpie pierwszą piłkę setową (19:24). Błąd Roberta Kromma w ataku dał zwycięstwo bełchatowianom w tej partii (19:25).

Trzecia odsłona spotkania w pierwszych swoich akcjach była najbardziej wyrównaną spośród rozegranych. Żadna z ekip nie była wstanie uzyskać więcej niż jednopunktowej przewagi. Na przerwie technicznej z prowadzeniem schodziła ekipa z Bełchotwa (7:8). Następnie trwała zacięta walka na siatce (9:9). Potem piąty bieg włączyli siatkarze Lebedewa i odskoczyli na 4 punkty (14:10). Z każdą rozegraną akcją swoją przewagę umacniali gospodarze (21:16). Błąd Marechala w zagrywce dał zawodnikom z Berlina pierwszą piłkę setową (24:20), którą po chwili wykorzystał De Marchi (25:20).

Punktowy blok po stronie bełchatowian i skuteczny atak ze środka z drugiej linii otworzył czwartę partię meczu (1:1). Po chwili przewagę dwóch punktów uzyskał zespół z Bełchatowa (4:6), zaś już na pierwszej przerwie technicznej były to trzy "oczka" (5:8). Po czasie Conte popisał się efektownym atakiem ze środka z drugiej lini na miarę 9 punktu (5:9). Tym samym o przerwę dla swojej ekipy poprosił Mark Lebedew. W jej trakcie poprosił swoich zawodników o zachowanie spokoju oraz dyscypliny w grze. Po dobrej akcji Carrolla na skrzydle, w kolejnych lepsi byli gości (7:12). Następnie błędy własne bełchatowian zmniejszyły dystans między obydwoma ekipami (9:13). Po czasie dla swojego zespołu na żadanie Falaski do kolejnej przerwy technicznej bełchatowianie utrzymali swoją przewagę (13:16). Po punktowej zagrywce Marechala o chwilę ze swoimi zawodnikami poprosił Lebedew (16:20). Następnie siatakrze z Berlina odrobili straty za sprawą dobrej zagrywki Fischera oraz skutecznej gry swoich skrzydłowych (20:20), jednak kolejne dwie wymagające akcje w kontrze ponownie dały komfort przewagi dwóch punktów po stronie żółto-czarnych (20:22, 22:24). Kapitan berlińczyków uratował pierwszą piłkę setową dla rywala (23:24), po czym błąd Conte dał remis (24:24). Po trzech zmarnowanych szansach przez Bełchatów pierwszą piłkę meczową uzyskali Berlińczycy (25:26). Ostatecznie siatkarze Skry doprowadzili do piątego seta (26:28).

Tie-break zaczął się od remisu (1:1), a punkt zdobył po kontrze Paul Carroll (2:1). Następnie siatkarze z Berlina wyszli na dwa punkty przewagi (4:2), po czym kiwką popisał się Uriarte (4:3). Po asie serwisowym atakującego gospodarzy turieju przerwę na żadanie poprosił trener Falasaka (6:3). Po chwili De Marchi dał swojej ekipie punkt na miarę 7 w piątym secie (7:4). Po zmianie stron przewaga rywala ciągle wzrastała, na co natychmiast zareagował szkoleniowiec PGE Skry (9:4). Błędy własne gospodarzy zmiejszyły dystans między dwoma ekipami (10:9). Pomyłka w polu serwisowym Wrony dał gospodarzom pierwszą piłkę meczową w tej partii (14:12), po czym bełchatowianie doprowadzili do wyrównania (14:14). Przy piłce meczowej dla bełchatowian o czas poprosił trener Lebedew (17:18). Ponownie na tablicy wyników zagościł remis (19:19, 20:20). Następnie Mariusz Wlazły umiescił piłkę poza polem gry, po czym De Marchi zakończył mecz asem serwisowym (22:21).


Berlin Recycling Volley - PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:21, 19:25, 25:20 26:28, 23:21)

Składy zespołów:

Berlin Recycling Volley
: Kmet, Kromm, Bontje, Shoji K., Carroll, Touzinsky, Shoji E. (L) oraz Fishcer, Krystof Kunhner, Dunnes, De Marchi

PGe Skra Bełchatów: Uriarte,, Wlazły, Conte, Marechal, Kłos, Lisinac, Tillie (L) oraz Bdrjovic, Włodarczyk, Wrona, Muzaj.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane