Liga Mistrzów | 2015-03-11 22:11:09 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów wygrała rewanżowe spotkanie przeciwko Sir Safety Perugia 3:1 w II fazie play off Ligi Mistrzów. - Momentami graliśmy źle, a momentami bardzo dobrze. Cieszymy się, że awansowaliśmy do Final Four - powiedział po meczu Mariusz Wlazły, atakujący mistrza Polski.
Bełchatowianie przegrali pierwszy mecz II fazy play off przeciwko włoskiej drużynie Sir Safety Perugia 3:2. W środę podopieczni Miguela Falski w rewanżowym meczu w łódzkiej Arenie pokonali gości 3:1. - Momentami graliśmy źle, a momentami bardzo dobrze. Cieszymy się, że awansowaliśmy do Final Four. Na pewno przeszliśmy inną drogę prowadzącą do tego finału. Jednak w środę pokazaliśmy, że w trudnych momentach potrafimy się podnieść - powiedział Mariusz Wlazły, kapitan PGE Skry.
PGE Skra miała wymagających rywali w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. W fazie play off zespół z Bełchatowa wyeliminował dwie silne włoskie drużyny. W meczach I fazy - Cucine Lube Bance Maceratę, a teraz Sir Safety Perugię. - Myślę, że mistrzostwa świata, które wygraliśmy na pewno wpłynęły na nasze rozgrywki. Liga jest silniejsza, wielu zawodników zza granicy gości na naszych parkietach. Ogólny poziom naszych rozgrywek się podnosi. Z każdym można wygrać i przegrać w lidze - podkreślił atakujący.
Asseco Resovia Rzeszów jako drugi polski zespół ma szansę na awans do finału w Berlinie, który zostanie rozegrany 28-29 marca. Rzeszowienie pokonali na wyjeździe Lokomotiw Nowosybirsk 3:1. - Chciałbym, że Asseco Resovia Rzeszów awansowała do Final Four, ponieważ byłby to dowód na to, że nasza liga jest naprawdę silna - zakończył Wlazły.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.