Liga Mistrzów | 2015-03-12 08:27:12 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
- To jest właśnie jedno z takich spotkań dla których warto trenować i warto grać. Byliśmy już w piekle, ale wyszliśmy z tego - powiedział tuż po zwycięskim pojedynku z Perugią Karol Kłos. Wygrana 3:1 dała PGE Skrze awans do Final Four Ligi Mistrzów.
Karol Klos (PGE Skra Bełchatów):
- Cały czas dążyliśmy do zwycięstwa i przełamaliśmy chyba taką niemoc, która była w tym pierwszym secie. W kolejnych ta gra też się jakoś nie układała, ale mimo to walczyliśmy, tak jak walczyliśmy w Perugii. To chyba zadecydowało. Rywal pękł w tym czwartym secie i mogliśmy się cieszyć z awansu. Taka sytuacja jak w trzecim secie może się chyba zdarzyć tylko w siatkówce. Przegrywaliśmy już bardzo dużą ilością punktów i było już widać uśmiechy na ich twarzach. Nagle wszedł Srećko na zagrywkę, gdzieś jedna i druga obrona, blok i po prostu wróciliśmy do gry. Do tego jeszcze czerwona kartka dla rywali, zaczęli się mieszać i to my cieszyliśmy się ze zwycięstwa. Wielki szacunek należy się też Michałowi Winiarskiemu, tym bardziej, że dopiero wczoraj zaczął skakać. Uspokoił przyjęcie, pomógł w obronie i na zagrywce. Michał zagrał bardzo dobry mecz i na pewno bardzo nam pomógł.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.