Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2015-03-11 22:50:51 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

LM: Rzeszowianie z awansem do turnieju finałowego!

Fot.: Magdalena Kudzia

Pomimo przegranej 3:2 z Lokomotiwem Nowosybirsk siatkarze Asseco Resovii awansowali do finału tegorocznej Ligi Mistrzów. Rzeszowianie przed tym spotkaniem byli faworytami, jednak goście mieli podobnie wielką ochotę na zwycięstwo, co udowodnili już w pierwszym secie, którego wygrali 25:20. Kolejne dwie, niezmiernie emocjonujące partie padły łupem wicemistrzów Polski. Później spotkanie przypominało już nieco bardziej sparing. Tym samym podopieczni trenera Andrzeja Kowala w półfinale rozgrywek zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów.

Spotkanie rozpoczyna się minimalnym prowadzeniem gości (2:4). Do pierwszej przerwy technicznej cały czas gracze Lokomotiwu mają dwa punkty przewagi nad rzeszowianami (6:8). Wicemistrzowie Polski mimo dobrych ataków, psując zagrywki uniemożliwiają sobie odrabianie strat. Blok na Nikołaju Penczewie i as Lukasa Divisa sprawiają, że przyjezdni odskakują już na cztery "oczka" (8:12). W tym momencie o czas poprosił trener Andrzej Kowal. Chwila odpoczynku skutkuje stopniowym niwelowaniem strat przez Resovię (10:12). Punktowym serwisem popisuje się Aleksander Butko, zdobywając 16 punkt (11:16). Drugą fazę seta znacznie lepiej zaczęli rozgrywać "biało-czerwoni". Skuteczna zagrywka Russella Holmesa sprawia, że na tablicy widnieje wynik 17:18. Tym razem to Andriej Woronkow prosi o przerwę. Jak na razie głównym elementem tego spotkania jest zagrywka. Teraz tym elementem zaskakuje naszą drużynę Denis Zemczenok (17:21). Końcówka toczy się już pod dyktando graczy z Nowosybirska, którzy po ataku ze środka Artioma Wolwicza wygrywają 20:25.

Gra w pierwszych minutach drugiej partii toczy się bardzo wyrównanie (2:2). Długą akcję na skrzydle kończy Penczew, a Resovia wychodzi na prowadzenie 4:2. Atomowy serwis Divisa sprawia, że na tablicy jest remis 4:4. Od tego momentu zespoły walczą "punkt za punkt" (7:7). Z przechodzącej piłki kończy Aleksandr Abrosimow i mamy pierwszą przerwę techniczną (7:8). Punktowa zagrywka Jochena Schoepsa pozwala zniwelować straty do rywala (10:10). Chwilę później tym samym zagraniem popisuje się Zemczenok, czym daje prowadzenie swojemu zespołowi 10:12. Kiedy ze środka kończy Wolwicz trener Kowal prosi o czas (11:14). Skuteczna gra Penczewa pozwala odrabiać straty (14:15). Kolejny raz na skrzydle nie do zatrzymania jest bułgarski przyjmujący, dzięki czemu Resovia wychodzi na prowadzenie 16:15. Pojedynczy blok Piotra Nowakowskiego na Abrosimowie, sprawia, że trener Woronkow prosi do siebie swoich zawodników (19:17). W końcówce seta Rosjanie zaczynają popełniać niewymuszone błędy (22:19). Nakręceni rzeszowianie niesieni dopingiem kibiców nie dają wydrzeć sobie zwycięstwa i po autowym ataku Divisa wygrywają 25:19.

Początek trzeciej odsłony spotkania to wyrównana gra po obu stronach siatki (2:2, 6:6). Żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie kilku punktów przewagi. Podwójny blok Nowakowskiego i Marko Ivovicia daje Resovii minimalne prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Po powrocie na boisko punktową zagrywką popisuje się Schoeps (9:7). Rosjanie dość szybko jednak zdołali doprowadzić do remisu 10:10. Gracze z Nowosybirska nie ustrzegli się prostych błędów, co ponownie dało rzeszowianom prowadzenie (13:11). Chwilowe problemy w ataku przeżywa niemiecki atakujący w barwach Asseco Resovii (14:15). Kolejna pomyłka gości sprawia, że mamy drugą regulaminową przerwę (16:15). Po powrocie na boisko wicemistrzowie Polski utrzymują minimalną przewagę nad rywalem (18:17). As serwisowy Schoepsa zmusza trenera Woronkowa o wzięcie czasu (20:17). Decydujące minuty tego seta obfitują w bardzo emocjonujące akcje po obu stronach siatki (22:21). Punktowa zagrywka Woliwcza i mamy remis 22:22. Drugi czas wykorzystuje Andrzej Kowal. W nerwowych momentach gospodarze spotkania mogą liczyć na Penczewa, który daje im pierwszą piłkę setową (24:22). Awans Asseco Resovii do Final Four Ligi Mistrzów przypieczętowuje Jochen Schoeps (25:22).

W czwartym secie obaj trenerzy dają szansę gry zawodnikom rezerwowym. Podrażnieni Rosjanie na początku tej partii obejmują prowadzenie 4:2. Ta sytuacja nie trwa jednak długo, gdyż Walentin Gołubiew nie przyjmuje zagrywki Rafała Buszka (4:4). Od tego momentu wynik oscyluje w okolicach remisu (7:7). Po przerwie technicznej gościom udaje się odskoczyć na dwa "oczka" (8:10). Ponownie serwis Buszka sprawia problemy przyjmującym z Nowosybirska (10:10). W szeregach rzeszowian wkradło się już rozluźnienie, co automatycznie przekłada się na zwiększającą się przewagę przyjezdnych (12:17). Szansę na odrobienie strat dały kolejne bloki rzeszowian na Oriol Camejo (14:17). Było to jednak za mało, żeby myśleć o korzystnym wyniku. W końcówce goście spokojnie kontrolują już, to co dzieje się na boisku (18:22). Ostatni, 25 punkt, atutowym atakiem ze środka "sprezentował" zespołowi Lokomotiwu, Russell Holmes (19:25).

Pierwsze minuty tie-breaka to dość wyrównana gra po obu stronach siatki (3:3, 5:5). Wykorzystana kontra przez Buszka, daje rzeszowianom, przy zmianie stron jednopunktowe prowadzenie (8:7). Po skutecznym bloku Asseco Resovii, trener Woronkow prosi o czas dla swojego zespołu (10:8). Gospodarze nie mogą się długo cieszyć z przewagi (10:10). W przeciągu kolejnych minut zespoły znów grają "punkt za punkt" (13:13). Piłkę meczową wicemistrzom Polki daje Paul Lotman (14:13). Rosjanie nie chcą jednak tak szybko kończyć tego spotkania (14:14). Ostatecznie dwa asy serwisowe Camejo dały zwycięstwo zawodnikom z Nowosybirska (15:17).


Asseco Resovia Rzeszów - Lokomotiw Nowosybirsk 2:3 (20:25, 25:19, 25:22, 19:25, 15:17)

składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów:
Drzyzga, Ivović, Nowakowski, Schoeps, Penczew, Holmes, Ignaczak (libero) oraz Konarski, Tichacek, Buszek, Dryja, Lotman

Lokomotiw Nowosybirsk: Butko, Camejo, Wolwicz, Zemczenok, Divis, Abrosimow, Gołubiew (libero) oraz Komarow, Jeremin, Lee, Moroz, Samsoynczew

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane