Liga Mistrzów | 2015-02-10 19:11:55 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Siatkarze PGE Skry od wczoraj są we Włoszech, gdzie przygotowują się do pierwszego meczu z Cucine Lube Treia w I rundzie play-off Ligi Mistrzów. - Cały sezon pracowaliśmy na to, aby rozgrywać właśnie takie mecze jak ten - nie ma wątpliwości środkowy bełchatowian Karol Kłos.
- Jestem przekonany, że to będzie święto siatkówki. Myślę, że wszyscy czekają na takie mecze i już zacierają ręce, a ja mam nadzieję, że podejdziemy do tego meczu z uśmiechem. Ja od kilku dni chodzę z uśmiechnięty i nie mogę się już doczekać pierwszego gwizdka. To będzie trudny mecz, bo gramy na trudnym terenie, ale dobrze, że drugie spotkanie jest u nas. To na pewno działa na naszą korzyść - mówi reprezentant Polski.
Najważniejszy cel przed pierwszym meczem? Uzyskać dobrą zaliczkę przed rewanżem. - Z Włochami musimy zagrać najlepszą siatkówkę jaką potrafimy. Znamy tych graczy i wiemy co potrafią. Ale my też potrafimy dużo i na pewno czeka nas ciekawy mecz. Obecność po drugiej stronie siatki Bartosza Kurka będzie dodatkowym smaczkiem w tej rywalizacji. Znamy bardzo dobrze Bartka, a on nas. Na pewno coś tam podpowie swoim kolegom. Ciekawie będzie się zmierzyć po dwóch stronach siatki - dodaje Karol Kłos.
Mecz już w środę o godzinie 20.30.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.