Liga Mistrzów | 2015-01-27 12:08:02 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
Przed siatkarzami PGE Skry Bełchatów ostatnie grupowe spotkanie w Lidze Mistrzów. W hali Energia bełchatowianie zagrają z Jihostrojem Czeskie Budziejowice. Szanse gry otrzymają zawodnicy, którzy ostatnio rzadziej wybiegali na boisko
Mistrz Polski z kompletem punktów jest zdecydowanym liderem grupy F i już zapewnił sobie awans z pierwszego miejsca do kolejnej fazy rozgrywek. Sztab szkoleniowy PGE Skry może więc sobie pozwolić na rotację w składzie. - Ten mecz nie będzie tak istotny dla układu tabeli, ale na pewno będzie ważny dla zawodników, którzy pojawią się na boisku. Ci, którzy ostatnio grali mniej teraz będą mieli okazję pokazać, że też są w dobrej formie. Damy odpocząć Mariuszowi Wlazłemu, Michałowi Winiarskiemu czy Nicolasowi Uriarte, a swoje szanse otrzymają Aleksa Brdjović oraz Maciej Muzaj - mówi drugi szkoleniowiec bełchatowian Fabio Storti.
Jihostroj, podobnie jak PGE Skra, na swoim podwórku spisuje się w tym roku bardzo dobrze. Wygrał wszystkie trzy spotkania, choć w tabeli czeskiej Extraligi zajmujE obecnie trzecią pozycję. W Lidze Mistrzów mają na koncie tylko trzy punkty i zamykają tabelę. zajmują ostatnią pozycję. Siatkarze PGE Skry podkreślają, że choć awans mają już w kieszeni chcą kontynuować zwycięską passę w Europie. - Bez względu na to z kim gramy i o co gramy to zawsze chcemy zwyciężać. Chcemy się dobrze bawić na boisku. Liczy się tylko zwycięstwo - podkreśla Wojciech Włodarczyk.
W pierwszym spotkaniu PGE Skra wygrała w Czeskich Budziejowicach 3:1. - To był nasz pierwszy mecz w Lidze Mistrzów i tak naprawdę nie wiedzieliśmy do końca czego się po nich spodziewać. Początki zawsze są trudne. Przegraliśmy jednego seta, ale w tym spotkaniu udowodniliśmy swoją wyższość i myślę, że podobnie będzie w tym spotkaniu - kończy Włodarczyk.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.