Liga Mistrzów | 2014-12-18 13:40:55 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: jastrzebskiwegiel.pl
Siatkarze jastrzębskiego Węgla odbyli wczoraj wieczorem (godzina 20:30 miejscowego czasu) pierwszy trening w hali Sever SKK w Nowosybirsku. Ten sportowo-widowiskowy obiekt może pomieścić na trybunach trzy tysiące widzów. – Nie jest to wielka hala, ale do gry jest w porządku – uważa Alen Pajenk, środkowy bloku Jastrzębskiego Węgla.
Słoweniec wcześniej miał okazję już grać na tym obiekcie. – W sumie to w europejskich rozgrywkach mierzyłem się z rosyjskimi klubami jakieś trzy czy cztery razy – wspomina Pajenk.
W styczniu 2012 zagrał w Nowosybirsku przeciwko Lokomotiwowi jako zawodnik Lube Banca Marche Macerata. Włoski klub uległ wtedy Rosjanom 1:3. Włosi wygrali natomiast w tym samym stosunku mecz u siebie. – Z wyjazdów do Rosji mam generalnie podobne wspomnienia. Zawsze jest zimno – żartuje siatkarz. I dodaje: - Lubię rywalizację z mocnymi przeciwnikami. W ten sposób można polepszyć się zarówno pod względem indywidualnym, jak i zespołowym.
Złe samopoczucie z powodu różnicy między strefami czasowymi ma już za sobą. – Wczoraj łatwo nie było, ale dzisiaj już jest OK. Mecz gramy o 14:00 polskiego czasu, a to nie jest taka wielka różnica – mówi Alen Pajenk.
O ile aura w Nowosybirsku jest znośna, tak w kość daje siatkarzom podróż z hotelu na halę. – Ze względu na duże korki potrzebujemy około godziny i piętnastu minut, by dostać się na miejsce - precyzuje słoweński środkowy Jastrzębskiego Węgla. - Niezależnie od wszystkiego spróbujemy powalczyć o wygraną z Lokomotiwem – zapowiada siatkarz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.