Liga Mistrzów | 2014-11-19 11:41:05 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Po kilku latach przerwy siatkarze PGE Skry ponownie zagrają we własnej hali mecz w ramach najbardziej elitarnych rozgrywek klubowych w Europie. Rywalem bełchatowian będzie belgijska Precura Antwerpia. Emocje z Ligą Mistrzów już dziś od 18.
W ostatnich latach PGE Skra rozgrywała mecze Ligi Mistrzów na łódzkich obiektach: hali MOSiR przy ulicy Skorupki i Atlas Arenie. W tym roku jest inaczej. Siatkarze z Bełchatowa zagrają na własnym podwórku i niewątpliwie są faworytem tego spotkania.
Nicolas Marechal zapewnia, że nie ma jednak mowy o dopisywaniu trzech punktów przed pierwszym gwizdkiem sędziego. - Może i jesteśmy faworytem tego spotkania, ale widziałem ich w akcji i grają naprawdę dobrze. Wygrali swój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów i pokazali, że trzeba się z nimi liczyć. Zapowiada się ciekawy mecz, ale jeżeli zagramy na swoim normalnym poziomie to powinniśmy wygrać ten pojedynek. Przyznam się szczerze, że nie wiem zbyt wiele na temat tej drużyny, ale oglądałem ich pierwszy grupowy mecz i mogę powiedzieć, że to dobry zespół - przyznaje przyjmujący bełchatowian.
Precura Antwerpia zajmuje, podobnie jak PGE Skra, drugie miejsce w lidze - tuż za Knack Roeselare. Po sześciu kolejkach mają na koncie jedną porażkę. W pierwszej kolejce Ligi Mistrzów Belgowie pokonali u siebie austriacki Hypo Tirol Innsbruck 3:1. - Wiemy, że czeka nas trudny pojedynek. Zrobimy jednak wszystko, aby wygrać i umocnić swoją pozycję w grupie F. Na pewno nie zlekceważymy przeciwnika, bo już wiemy jak może się to skończyć. Od początku musi być pełna koncentracja. Jeżeli utrzymamy nasz dobry poziom, to możemy być spokojni o wynik - mówi libero bełchatowian Kacper Piechocki.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.