Najnowsze newsy

Siatkówka » Europejskie puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2014-02-11 20:16:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna

LM: Jastrzębie z awansem

Fot.: Magdalena Kudzia

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla stawiają kropkę nad "i". W dzisiejszym meczu zawodnicy ze Śląska pokonują Asseco Resovię Rzeszów 3:1, tym samym to oni mogą cieszyć się z awansu do Final Four Ligi Mistrzów. Obie drużyny stoczyły zacięty pojedynek, dostarczając wielu emocji kibicom. Trener Andrzej Kowal ponownie musiał zmierzyć się z brakami kadrowymi. Z gry nadal wyłączony jest Krzysztof Ignaczak. Problemy zdrowotne ma również Dawid Konarski.

Pierwsze akcje meczu to walka "punkt za punkt" (3:3). Ze środka skutecznie atakuje Czarnowski i jastrzębianie obejmują dwupunktowe prowadzenie (4:6). Przez dłuższy czas rzeszowianie starają się odrobić straty, jednak rywale skutecznie im to uniemożliwiają (7:9, 9:11). Po udanej kontrze przyjezdnych trener Kowal prosi o czas (9:12). As serwisowy Achrema oraz błąd gości sprawia, że mamy remis 12:12. Pojedynczy blok Perłowskiego, a także atak w siatkę Kubiaka pozwala Resovii objąć prowadzenie 16:14. Po drugiej przerwie technicznej zawodnicy ze Śląska odrabiają straty (16:16). W decydującej fazie seta znów gra jest bardzo zacięta. Żaden z zespołów nie może zbudować bezpiecznej przewagi (20:20). Kontra Veresa pozwala gospodarzom odskoczyć na dwa "oczka" (22:20). O czas prosi trener Bernardi. W ważnym momencie przyjmującego Asseco blokuje Pajenk (23:23). Chwilę później błąd gospodarzy daje pierwszą piłkę setową jastrzębianom (23:24). Rzeszowianie jednak się nie poddają i doprowadzają do remisu 24:24. Ostatecznie po emocjonującej końcówce wygrywa trzecia drużyna ubiegłorocznego sezonu PlusLigi 25:27.

Drugą partię lepiej rozpoczynają jastrzębianie, którzy obejmują prowadzenie 1:3. Kolejne dwie akcje należą do rzeszowian, którzy doprowadzają do remisu 3:3. Ze skrzydła skutecznie atakuje Gierczyński i mamy pierwszą przerwę techniczną (4:8). Po powrocie na boisko gra toczy się "punkt za punkt", jednak w lepszej sytuacji są goście (8:11). Dwie skończone kontry przez Schoepsa pozwalają gospodarzom zmniejszyć straty do jednego "oczka" (10:11). As serwisowy Łasko, sprawia, że zawodnicy ze Śląska ponownie odskakują na trzy punkty (12:15). Kiwka Schoepsa całkowicie niweluje straty Resovii (16:16). Od tego momentu ponownie możemy oglądać wyrównaną walkę (17:17, 19:19). Perfekcyjna zagrywka niemieckiego atakującego pozwala Asseco objąć prowadzenie 20:19. Zapowiada się więc ciekawa końcówka. Drzyzga pojedynczym blokiem zatrzymuje Gierczyńskiego, a trener Bernardi prosi o czas (22:20). Skończony atak na skrzydle Veresa daje rzeszowianom piłkę setową (24:22), jednak rywale ją bronią. Grę przerywa Andrzej Kowal. Ostatecznie partię kończy Schoeps, a jego zespół wygrywa 25:23.

Początek trzeciego seta to dość wyrównana gra po obu stronach siatki (2:2, 4:4). Autowy atak Achrema daje gościom dwupunktowe prowadzenie (5:7). Kontra Veresa i ponownie mamy remis (7:7). Asem serwisowym popisuje się Nowakowski, co sprawia, że Resovia minimalnie odskakuje rywalowi (9:8). Dwa błędy jastrzębian dają kolejne punkty gospodarzom (12:9). Po stronie przyjezdnych Gierczyńskiego zmienia Marechal. W kolejnych akcjach bardzo dobrze radzą sobie gospodarze (15:12). Ślązacy nie zamierzają jednak się tak łatwo poddać. W międzyczasie na boisku w miejsce Czarnowskiego pojawia się Bontje, który od razu skutecznie kończy piłkę (15:14). Czas dla trenera Kowala. Po drugiej przerwie technicznej ciągle utrzymują się prowadzenie Mistrzów Polski. Po akcji pełnej nieporozumień punkt zdobywają jastrzębianie (18:18). Dwa asy serwisowe holenderskiego środkowego gości, pozwalają im na odskoczenie przeciwnikowi (18:20). Trzeci set i trzecia bardzo emocjonująca końcówka. W aut atakuje Kubiak, a straty Resovii topnieją do jednego punktu (21:22). Piłkę na wagę awansu do Final Four psuje Bontje (24:24). Chwilę później nie myli się już Łasko i to jego zespół przechodzi do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów.

Trenerzy obu zespołów w czwartej partii pozwalają zagrać rezerwowym. Od początku lepiej prezentują się zawodnicy gospodarzy, którzy dzięki skutecznym atakom i błędom rywali obejmują prowadzenie 5:2. Kosok z przechodzącej i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:4). As serwisowy Malinowskiego, niweluje straty jastrzębian do jednego punktu (9:8). Po skończonej akcji przez Gierczyńskiego goście doprowadzają do remisu 9:9. W zespole Resovii Schoepsa zmienia Grzyb. Lotman atakuje w aut, a przeciwnicy obejmują prowadzenie 13:14. Dwoma skutecznymi zagraniami popisuje się "nowy" atakujący Asseco (16:16). W kolejnych akcjach zespoły nie mogą zbudować bezpiecznej przewagi (18:18, 20:20). Krótka w wykonaniu Czarnowskiego daje jego drużynie piłkę meczową (23:24). Rzeszowianie jednak nie składają broni, ale nie są w stanie przedłużyć tego spotkania. Ostatecznie mecz kończy Malinowski, a Jastrzębski Węgiel wygrywa 26:24.


Asseco Resovia Rzeszów - Jastrzębski Węgiel 1:3 (25:27, 25:23, 24:26, 24:26)

Składy zespołów:

Resovia:
Drzyzga, Schoeps, Achrem, Veres, Perłowski, Nowakowski, Penczew (libero), Masłowski (libero) oraz Kosok, Tichacek, Lotman, Grzyb

Jastrzębski: Masny, Łasko, Kubiak, Gierczyński, Pajenk, Czarnowski, Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Popiwczak, Bontje, Marechal, Filippov

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane